Po pożyczkę do sieci chętniej niż po chleb

Materiał partnera
opublikowano: 25-09-2017, 00:00

Przez internet kupujemy już nie tylko produkty, ale także usługi, w tym finansowe. Zakupy w sieci najczęściej praktykuje pokolenie trzydziestolatków, które całe dorosłe życie spędziło z dostępem do internetu

Odzież i obuwie, ale też książki, płyty, filmy i gry są produktami, które najwięcej osób kupuje w internecie. Robi to 27 proc. ankietowanych, a kolejnych 14 proc. się zastanawia. Co ciekawe, dwa razy więcej osób finalizuje transakcje finansowe w sieci (7 proc.), niż kupuje tą drogą produkty spożywcze (4 proc.). Tak wynika z badania „Finanse Polaków” przeprowadzonego przez firmę badawczą PBS na zlecenie Provident Polska. Największa firma pożyczkowa w Polsce, obchodząca w tym roku 20-lecie działalności, sprawdziła, czy i jak zmienia się stosunek Polaków do zarabiania, oszczędzania, pożyczania i wydawania pieniędzy.

— Dla internetowych zakupów nie ma znaczenia, czy ktoś mieszka na wsi, w małym czy w dużym mieście. Miejsce zamieszkania nie determinuje już „otwartości internetowej” — relacjonuje wyniki badania Agnieszka Putiatycka z firmy badawczej PBS.

Tłumaczy ona, że w przypadku najbardziej powszechnych kategorii produktów kupowanych w internecie widać zależność wieku i wykształcenia — im młodszy i lepiej wykształcony respondent, tym większa szansa, że uczestniczy on w e-commerce (handlu dokonywanym przez internet).

Mobilność zwiększa ruch

Z najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego na temat sytuacji gospodarstw domowych, które pochodzą z 2016 r., wynika, że prawie wszyscy mamy telefony komórkowe, a trzy czwarte z nas osobiste komputery z dostępem do internetu. Powszechność urządzeń mobilnych i rozbudowa sieci internetowej to jedne z podstawowych przyczyn, dla których e-handel staje się w Polsce coraz bardziej powszechny. Dotyczy on nie tylko klasycznych kategorii zakupów (czyli przedmiotów), ale także usług. Szybko rośnie internetowa oferta biur podróży, banków, instytucji finansowych, wypożyczalni sprzętów i urządzeń czy platform pożyczek społecznościowych. Z informacji NBP wynika, że w I kwartale 2017 r. w internecie zrealizowano 11,6 mln transakcji z użyciem kart płatniczych na kwotę 1,8 mld zł. Analitycy banku centralnego zwrócili uwagę, że w ostatnich kwartałach systematycznie wzrasta udział transakcji w internecie w całości obrotów i obecnie wynosi 3,1 proc. (w poprzednim kwartale wynosił 2,9 proc.).

Zwiększa się liczba transakcji, ale też oferta dla klientów jest coraz bogatsza. Od kilku lat dostępne są internetowe kantory czy aplikacje wspomagające zarządzanie osobistymi wydatkami i oszczędnościami. A ponad połowa aparatów telefonii komórkowej to smartfony. Zmiany te powodują, że część czynności związanych z wydawaniem i oszczędzaniem (inwestowaniem) pieniędzy przenosi się do sieci. Klienci zaczynają korzystać z nich nie tylko w komputerach domowych czy osobistych, ale także na urządzeniach mobilnych. Dodatkowo z różnych badań wynika, że dla Polaków kupujących w sieci równie ważne są: cena oraz czas poświęcany na zakupy. Internet pozwala na kupowanie wszędzie, o każdej porze bez konieczności chodzenia do sklepów. Umożliwia także porównanie różnych ofert. Klienci zwracają uwagę również na większy wybór produktów dostępnych w necie niż w konkretnym stacjonarnym sklepie. To kolejne przyczyny rozwoju e-handlu w Polsce.

Nic dziwnego, że z niedawnego raportu „Przyszłość zakupów. Najważniejsze trendy w retail dziś i w 2030 r.” opracowanego przez firmy Comarch i Kantar TNS w Polsce oraz w pięciu krajach europejskich: Anglii, Holandii, Niemczech, Szwajcarii i we Włoszech, wynika, że połowa internautów spodziewa się, iż w ciągu kilkunastu lat sklepów internetowych będzie więcej niż stacjonarnych.

Wiek a sieciowe zwyczaje

I chociaż, co potwierdzają badania Providenta, osoby po 59. roku życia tylko w wyjątkowych sytuacjach robią zakupy w sieci, to dla przeciętnie co piątej młodszej o dekadę osoby jest to powszechna czynność. Tyle samo osób w wieku 40-59 lat przymierza się do kupowania w sieci.

Zwraca uwagę, że obecnie wśród osób dojrzałych zainteresowanie zakupami w sieci rośnie wraz z zamożnością. Wśród młodych nie ma zależności pomiędzy zamożnością a korzystaniem z sieci. Z badania „Finanse Polaków” wynika, że najczęściej na zakupy w internecie decyduje się pokolenie obecnych 25-39-latków, a więc osób, które są już samodzielne finansowo. Jest to też grupa wiekowa, w której najwięcej osób oszczędza (siedem na dziesięć). Pieniądze odkładają, bo chcą kupić drogie sprzęty, pojechać na wakacje, ale też niektórzy myślą o długim celu, jakim jest emerytura (co czternasty oszczędzający). Wydaje się, że dla tego pokolenia powszechność internetowych usług finansowych jest równie istotna, jak powszechność innych zakupów.

— Wraz ze wzrostem stabilności finansowej zwiększa się konsumpcja produktów i usług. Różnicujemy też sposoby nabywania dóbr — przypomina Agnieszka Putiatycka.

A Wiktor Wojciechowski dodaje, że o upowszechnianiu zakupów usług finansowych przez internet będą decydowały głównie dwa czynniki. Po pierwsze, postępująca zmiana pokoleniowa. Po drugie, oprócz wieku i przyzwyczajeń gotowość do zakupu usług finansowych przez internet będzie zależała od zaufania do tych produktów. Myślę, że największe szanse na zdobycie nowych klientów mają już istniejące instytucje finansowe, które cieszą się odpowiednio dobrą reputacją wśród konsumentów. Z kolei nieraz tańsze, ale mniej rozpoznawalne instytucje lub produkty finansowe mogą napotykać na barierę wiarygodności.

Agnieszka Putiatycka zwraca uwagę na jeden z elementów badania „Finanse Polaków”. Zaskakujące jest podejście do internetowego zakupu żywności — ponad trzy czwarte respondentów obawia się kupować produkty spożywcze przez internet.

— Jest to o tyle zaskakujące, że żywność kupują niemal wszyscy, a zamówienie jej do domu stanowić może znaczne ułatwienie szczególnie dla osób starszych, mniej mobilnych, słabszych, choć niestety ta grupa nie jest zainteresowana takim rozwiązaniem i zmiana tego podejścia wydaje się niezwykle trudna — podkreśla Agnieszka Putiatycka.

 

OKIEM EKSPERTA

Doradca zawsze potrzebny

Katarzyna Szerling
członek zarządu Provident Polska

Rynek usług finansowych dostępnych przez internet rozwija się bardzo prężnie. W związku z tym każda firma, która chce być poważnym graczem na tym rynku, powinna rozważyć obecność także w tym kanale.

Uważamy jednak, że rola doradcy jeszcze przez długi czas pozostanie bardzo ważna dla klientów rynku finansowego i systemy internetowe nie będą w stanie jej całkowicie zastąpić. Wiele osób ceni sobie bezpośredni kontakt z przedstawicielem firmy i możliwość zadania dodatkowych pytań, co może wynikać z jednej strony z braków w wiedzy finansowej, z drugiej zaś — ze stopnia skomplikowania niektórych produktów czy umów.

Niezależnie od tego, w jaki sposób korzystamy z usług finansowych — online czy offline — powinniśmy zawsze zapoznać się ze wszystkimi warunkami danej usługi. A jeśli czegoś nie rozumiemy, warto wyjaśnić wątpliwości z przedstawicielem firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Po pożyczkę do sieci chętniej niż po chleb