Po udanej połówce sesji z amerykańskich graczy gwałtownie zeszło powietrze

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 07-06-2005, 22:10

Przez większą część wtorkowej sesji indeksy amerykańskich giełd mocno rosły. Jednak na dwie godziny przed końcowym dzwonkiem doszło do gwałtownego tąpnięcia, w efekcie czego indeks Nasdaq znalazł się pod kreską, a Dow Jones sporo stracił z wcześniejszej zdobyczy. Ostatecznie DJ zyskał zaledwie 0,15 proc. (momentami rósł o ponad 1 proc.

Przez większą część wtorkowej sesji indeksy amerykańskich giełd mocno rosły. Jednak na dwie godziny przed końcowym dzwonkiem doszło do gwałtownego tąpnięcia, w efekcie czego indeks Nasdaq znalazł się pod kreską, a Dow Jones sporo stracił z wcześniejszej zdobyczy. Ostatecznie DJ zyskał zaledwie 0,15 proc. (momentami rósł o ponad 1 proc.), zaś rynek technologiczny opadł o 0,41 proc.

Ceny akcji rosły w reakcji na wystąpienie Alana Greenspana, szefa Fed podczas konferencji bankowej. Zabrakło w nim negatywnych impulsów, więc inwestorzy z zapałem kupowali akcje. Innym prowzrostowym czynnikiem była wypowiedź prezesa największego amerykańskiego koncernu motoryzacyjnego, General Motors. Ujawnił on, że borykający się z problemem spadającej sprzedaży i udziałów w rynku gigant, zamierza zwiększyć rentowność, wdrażając między innymi radykalny program cięć kadrowych. Do 2008 r. firma chce zamknąć kilka zakładów na terenie USA co ma „zaowocować” redukcją około 25 tys. etatów. Przez długi czas walory GM były najsilniejszymi w prestiżowej średniej Dow Jones, zyskując momentami nawet około 2 proc. Zyskiwały też akcje największego rywala, koncernu Forda.

W górę silnie szły też notowania Monsanto. Największy na świecie producent genetycznie modyfikowanych zbóż miło zaskoczył rynek informacją o lepszym niż oczekiwano zysku kwartalnym. Podobne motywy implikowały wzrost wyceny papierów Albertson's, drugiej amerykańskiej sieci supermarketów oraz koncernu parafarmaceutycznego Procter & Gamble.

Po przeciwnej stronie rynku znalazły się walory Sears Holding, spółki powstałej po połączeniu Kmart z Sears Roebuck. Przecena sięgała nawet powyżej 6 proc. a wywołała ją informacja o stracie kwartalnej. Jeszcze więcej stracili akcjonariusze Bob Evans Farms, sieci restauracji, które odnotowały w czwartym kwartale roku obrotowego aż 71 proc. spadek zysków. W pierwszym kwartale sytuacja może się powtórzyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane