Po wyborach pójdą po premie

Ewa Szczecińska
15-09-2006, 00:00

Związki zawodowe nie dadzą spokoju prezesom Polskiej Miedzi. Najpierw stoczą bój o posadę w zarządzie, a następnie o premie z zysku.

Związkowcy przyznają, że najbliższe tygodnie w KGHM Polska Miedź będą gorące. Pracownicy koncernu będą żyli wyborami swojego reprezentanta do zarządu (18- -19 października). Wcześniej odbędzie się kampania, jakiej w KGHM jeszcze nie było. Cztery największe związki wspólnie ustaliły wczoraj nazwiska kandydatów na stanowisko wiceprezesa. Od poniedziałku połączy ich kampania wyborcza, w którą zaangażuje się załoga zrzeszona w Związku Zawodowym Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM), Związku Zawodowym Pracowników Dołowych (ZZPD), Związku Zawodowym Pracowników Technicznych i Administracji Dozór oraz Związku Zawodowym Ratowników. Ich kandydatami są: Andrzej Wasilewski, Andrzej Smoła i Leon Budziłowicz.

— Te osoby dobrze znają firmę. Załoga chce wybrać kandydata, który według niej najlepiej będzie reprezentował interesy w zarządzie spółki — mówi Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM.

Zadanie dla wybrańca

To jedyne osoby, które ubiegają się o dobrze płatne stanowisko (około 30 tys. zł miesięcznie). Solidarność zapowiedziała bojkot wyborów i nie wystawi kandydata. Pozostałe związki liczą, że ich wybraniec wesprze roszczenia o przyznanie nagrody z zysku, który za sześć miesięcy tego roku wyniósł 1,99 mld zł. O drugą w tym roku ekstrapremię dla 17,5 tys. pracowników wnioskuje Związek Zawodowy Pracowników Dołowych. Choć zarząd zdecydowanie odmówił jej przyznania, załoga na wczorajszym spotkaniu z zarządem naciskała, aby prezesi ponownie się tym zajęli.

— Nadal liczymy na dialog, ale rozważamy też spór zbiorowy z zarządem, jeśli nasze postulaty nie zostaną poddane negocjacjom — mówi Piotr Trempała, szef ZZPD.

— Zarząd dał czas wszystkim organizacjom związkowym na złożenie propozycji zmian w zbiorowym układzie pracy. Zamierzamy też przedstawić swoje propozycje, które będą m.in. systemowymi zmianami określającymi przyznawanie nagród pracownikom — mówi Wacław Szetelnicki z KGHM.

Teraz kampania

Strony wrócą do rozmów w październiku. Obecnie dla załogi najważniejsze jest zebranie podpisów poparcia dla kandydatów ubiegających się o miejsce w zarządzie giełdowej spółki. Akcja, wsparta kampanią, ruszy w poniedziałek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po wyborach pójdą po premie