Po wzmocnieniu mogą być przejęcia

Sebastian Gawłowski
11-04-2006, 00:00

Akcjonariusze już w czerwcu zobaczą efekty restrukturyzacji, a na koniec roku zysk — obiecuje prezes Optimusa.

„Puls Biznesu”: Czy ruszyła już montownia pecetów w Zatrze?

Michał Lorenc: Linie technologiczne zostały przeniesione. Przeprowadzka była okazją do ich modernizacji. Obecnie odbywają się testy i próby produkcji. Montaż powinien ruszyć pełną parą w połowie tego tygodnia. Część komputerów sprzedawanych w marcu wyprodukowano już z udziałem Zatry. Jestem zadowolony z postępów.

Jaką obniżkę kosztów da outsourcing?

Na samym montażu oszczędzimy 30 proc. dotychczasowych kosztów. Efekty będą widoczne w drugim kwartale.

Nie pozbyliście się budynku w Nowym Sączu. Jak go zagospodarujecie?

Rozwijamy współpracę badawczo-rozwojową z Wyższą Szkołą Biznesu w Nowym Sączu. To będzie kuźnia nowych technologii i know-how. Projekt nazywa się Optimus Golden Gate. Firma technologiczna musi skupić się na rozwoju. To dla nas priorytet.

Czy spółkę stać na finansowanie badań?

W planach mamy kilka programów, na które chcemy uzyskać dofinansowanie ze środków unijnych. Wyłożymy na badania również własne pieniądze.

Sektor publiczny i firmy (np. PKN) planują rozpisanie dużych przetargów na sprzęt. Wystartujecie w nich?

Spodziewam się, że wspomniane przetargi mogą ruszyć w drugim kwartale. W każdym będziemy uczestniczyć.

W razie wygranej dojdzie do emisji akcji?

To byłby dobry sposób na zdobycie środków na finansowanie, zwłaszcza bardzo dużych projektów. Nie wykluczam więc emisji, ale tylko wtedy, gdy zaistnieje taka potrzeba, czyli zdobędziemy znaczące kontrakty i zakończymy restrukturyzację.

Jakie są założenia strategii spółki?

Kluczowe elementy to przeprowadzana właśnie zmiana modelu firmy z tradycyjnego producenta sprzętu komputerowego na efektywną organizację nastawioną na sprzedaż i rozwój technologiczny. Przestaliśmy myśleć w kategoriach: „produkujemy i sprzedajemy”. Naszą przyszłość widzimy w oferowaniu rozwiązań, a nie tylko wybranych produktów. Kładziemy nacisk na rozwijanie systemów mobilnych. Na tych filarach budujemy potencjał finansowy. Badania, o których mówiłem, to nasze zaplecze intelektualne. Wszystko to ma przynieść rezultat w postaci rosnącej wartości spółki. Nasze cele chcemy osiągać etapami. Obecnie jesteśmy na pierwszym etapie: montaż komputerów przenosimy ze spółki do firmy zewnętrznej, a sami chcemy skoncentrować się na rynku i klientach. Na wiosnę uzupełnimy ofertę o rozwiązania wykorzystujące technologię VoIP (Voice over Internet Protocole — telefonia internetowa). Z punktu widzenia rynku i inwestorów Optimus staje się inną firmą.

Jak to przełoży się na wyniki?

Naszym priorytetem nie jest jedynie zwiększanie przychodów. Kluczowa jest uzyskiwana marża. Zakładamy, że docelowo osiągnie ona kilkanaście procent na poziomie netto. Do takich wyników dojdziemy stopniowo. Ponadto rozpoczęliśmy wiele działań naprawczych w ramach restrukturyzacji. Przypomnę, że jeszcze w styczniu podjęliśmy decyzje w celu obniżenia kosztów ogólnozakładowych: postanowiliśmy zmienić system produkcji i zredukować zatrudnienie. Wyraźne rezultaty redukcji kosztów pojawią się w połowie roku.

To wymaga nowych produktów, dzięki którym wzrośnie marża.

Negocjujemy pierwszą taką umowę. Rozszerzy ona naszą ofertę o wysokomarżowe produkty z segmentu komunikacji mobilnej. Szczegółów jeszcze nie mogę ujawnić, ale powinniśmy wszystko dopiąć jeszcze w kwietniu.

Podtrzymuje pan wcześniejsze szacunki na cały rok: wzrost przychodów do 270 mln zł i powrót do zysków?

Nasz plan restrukturyzacji jest tak skonstruowany, by te cele osiągnąć.

Czy może pan podsumować pierwszy kwartał? Udało się wyjść na plus?

Jeszcze nie zamknęliśmy tego okresu, wszystko sprawdza audytor. Chcę zwrócić uwagę, że restrukturyzacja ruszyła pod koniec stycznia. Dużą część kosztów ponieśliśmy w ostatnim kwartale ubiegłego roku, jednak proces zmian wciąż trwa. Myślę, że inwestorzy zobaczą jego rezultaty już w czerwcu. Chcemy przygotować firmę do pełnego wykorzystania szans, jakie daje druga połowa roku, która jest okresem żniw dla spółek technologicznych.

Mówi pan o rozszerzaniu oferty. Może warto rozejrzeć się za przejęciami?

Zgadzam się. Na rynku działa wiele firm mających dobry pomysł lub produkt, który wzbogaciłby naszą ofertę. Akwizycje to naturalna droga rozwoju i w pewnym momencie będziemy do tego gotowi, ale wcześniej musimy wzmocnić fundamenty i potencjał spółki.

 

A czy jest jakiś postęp w sprawie przyszłości spółki Xtrade (platforma handlu elektronicznego, Optimus ma około 58 proc. akcji), która osłabiała wyniki skonsolidowane? Sprzedacie ją?

Mamy pomysł na rozwiązanie tej sprawy, ale nie ujawnię szczegółów. Mogę zapewnić akcjonariuszy Optimusa, że będziemy dążyć, aby to było korzystne dla spółki.  

Michał Lorenc, prezes Optimusa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po wzmocnieniu mogą być przejęcia