Po wzroście amerykańskiego PKB na rynki wraca zieleń

Włodzimierz Uniszewski
30-04-2008, 15:08

Dzisiejsze informacje z frontu makroekonomicznego, włączając decyzję Fed, mają tak dużą wagę, że publikowane wcześniej wyniki amerykańskich spółek zajęły dalszy plan. Jeszcze przed publikacją szacunkowego PKB za I kw. nieco optymizmu wlał w serca inwestorów raport ADP, wg. którego zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło o 10 tys. zamiast spaść o 55 tys. Indeksy zareagowły na te dane nieznacznym drgnięciem w  górę, ale oczywiście o silniejszej reakcji na drugorzędny w istocie raport nie mogło być mowy.

Po południu wyniki ogłosiło kilka amerykańskich spółek o globalnym znaczeniu. Time Warner rozczarował i miał większą od prognoz stratę. General Motors odnotował stratę, ale mniejszą niż się spodziewano i jego akcje wzrosły ponad 2 proc. Zysk International Paper także spadł z powodu wzrostu kosztów zaopatrzeniowych. Dobre wieści miał natomiast dla inwestorów Procter & Gamble, który zwiększył zysk i podniósł prognozę. Dzisiaj z uwagą będzie obserwowane zachowanie akcji Citigroup, które traciły po wczorajszej informacji o planie podniesienia kapitału o 3 mld. USD. Bez szerszej partycypacji sektora finansowego wszelkie zwyżki będą miały ograniczony zasięg.

Tuż po 14.30 inwestorzy na całym świecie odetchnęli z ulgą – amerykański PKB wzrósł w I kw., a na dodatek wzrost ten przekroczył prognozę – zamiast 0,4 proc. wyniósł 0,6 proc., czyli tyle samo ile w ub. kwartale.  Reakcja rynków była szybka, choć później przyjdzie im się zmierzyć z decyzją Fed. Z tego powodu reakcja jest pozytywna, ale nie euforyczna. Amerykańskie kontrakty wyraźnie wzrosły i w przypadku indeksu DJI sugerują otwarcie wyższe o ok. 40 pkt. Oczywiście indeksy Europy ustanowiły sesyjne szczyty, a nawet tak słaby rynek jak warszawski był w stanie zmienić kolor indeksów na zielony.

Po dzisiejszej publikacji PKB pojawiły coraz częściej słychać opinie, że obecna de facto recesja może upłynąć przy stale dodatnich odczytach realnego PKB. Wpływ na to będzie bowiem miała dynamika zmian jego składników. Jak można było przypuszczać, bardzo słabo wypadła w I kw. dynamika spożycia indywidualnego, co pokrywa się ze wskaźnikami nastrojów konsumentów. Wydatki osobiste wrosły najsłabiej od 2001 r. – zaledwie o 1 proc. w porównaniu z 2,3 proc. w IV kw. Także nakłady na budownictwo mieszkaniowe spadły aż o 26,7 proc. – najwięcej od 1981 r. Jednak ten negatywny efekt został z nawiązką zrównoważony przez wzrost zapasów i redukcję deficytu handlowego. Ponieważ te dwa czynniki mogą nadal utrzymywać podobną dynamikę i kierunek, najprawdopodobniej nie dopuści to do negatywnej zmiany PKB w żadnym z najbliższych kwartałów. Innymi słowy, jakość PKB jest i będzie bardzo niska, ale dodatni odczyt mimo wszystko odniesie skutek psychologiczny i poprawi nastroje na rynkach.

Pozytywna reakcja rynków na dane powinna pozwolić na obronę wczorajszych poziomów indeksów na GPW. Na więcej nie ma raczej co liczyć, bo przed posiedzeniem Fed i długim weekendem, kiedy w piątek będzie publikowany w USA kluczowy raport o zatrudnieniu, inwestorzy na GPW będą w większości unikać ryzyka. To widać po obrotach, które nie doszły jeszcze do 500 mln. zł. Z blue chipów najsilniejsze są Pekao, TPSA, Orlen i Bioton, ale mikroskopijny obrót powoduje, że ten ranking jest mocno przypadkowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Po wzroście amerykańskiego PKB na rynki wraca zieleń