Po zaskakującym finiszu DJ zakończył sesję symbolicznym wzrostem

(Tadeusz Stasiuk)
18-03-2005, 22:11

I znowu w głównej roli na amerykańskich parkietach wystąpiła ropa i dane makro. To właśnie te dwa czynniki miały największy wpływ na kreowanie trendu na NYSE i Nasdaq. A że oba nie niosły zbyt optymistycznych informacji, stąd dominacja strony podażowej. Na dodatek, w piątek wypadł tzw.

I znowu w głównej roli na amerykańskich parkietach wystąpiła ropa i dane makro. To właśnie te dwa czynniki miały największy wpływ na kreowanie trendu na NYSE i Nasdaq. A że oba nie niosły zbyt optymistycznych informacji, stąd dominacja strony podażowej. Na dodatek, w piątek wypadł tzw. „dzień trzech wiedźm” czyli termin zakończenia kontraktów futures na akcje i indeksy oraz opcji na akcje i indeksy. To zawsze wprowadza sporą nerwowość na giełdy.

Rynek mocno rozczarował się odczytem wskaźnika nastrojów konsumenckich. Publikowany przez Instytut Michigan indeks spadł w marcu do 92,9 pkt podczas gdy ekonomiści oczekiwali jego wzrostu. Jego wartość jest obecnie najniższa od listopada ubiegłego roku. Specjaliści tłumaczą zmianę nastawienia konsumentów wysokim poziomem cen ropy naftowej. Swoje robi też „słaby” dolar. Rosnące koszty importu dodatkowo uderzają w deficyt handlowy największej gospodarki świata.

Ceny ropy znowu rosły, ale tym razem skala aprecjacji nie była znacząca. Kontrakty terminowe na surowiec z opcją realizacji w kwietniu wyceniano nieco powyżej 56,50 USD/b.

W prestiżowej średniej Dow Jones, grupującej 20 największych blue chipów wypadł lider rynku ubezpieczeń AIG. Przecena to pokłosie nieprawidłowości w firmie co zaowocowało nie tylko dochodzeniem prokuratorskim, ale i zmianą na stanowisku prezesa. Mocno traciły też walory Altria Group i Pfizera.

Słabo zaprezentował się również rynek technologiczny. Nawet lepsze oceny brokerów wystawione czołowym przedstawicielom sektora nie były w stanie skutecznie wesprzeć spadające indeksy. Zyskiwały walory Apple Komputer. Bank inwestycyjny Morgan Stanley podniósł rekomendację dla spółki do poziomu „przeważaj” uzasadniając swoje stanowisko oczekiwaniem wyższych przychodów producenta popularnych iPodów i iMaców.

Nieznacznie na wartości zyskiwały też papiery największego na świecie producenta mikroprocesorów, Intela. W jego przypadku o aprecjacji przesądzili analitycy Deutsche Banku, którzy przed sesją ogłosili podniesienie z „trzymaj” do „kupuj” ratingu dla akcji chipowego giganta.

Spektakularny wzrost, dochodzący momentami do 6 proc. stał się z kolei udziałem Adobe Systems. Firma pozytywnie zaskoczyła uczestników rynku ambitna prognozą kwartalnych przychodów i zysków.

Po zaskakującym finiszu sesji, podczas którego do głosu doszli wreszcie kupujący, indeks Dow Jones IA zdołał wyjść ponad kreskę i ostatecznie zyskał 0,03 proc. Nasdaq Composite miał mniej szczęścia i zaliczając w trakcie notowań tegoroczny dołek stracił 0,43 proc.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Po zaskakującym finiszu DJ zakończył sesję symbolicznym wzrostem