Pochopne przeprosiny

  • Andrzej Arendarski
opublikowano: 29-01-2014, 00:00

Przyzwyczajeni przez polityków do upiększania rzeczywistości nie lubimy przedstawiania faktów takimi, jakie są.

Medialna burza i negatywne komentarze, jakie pojawiły się po ubiegłotygodniowej wypowiedzi wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej na temat sytuacji na kolei, przypomniały, że przyzwyczajeni przez polityków do upiększania rzeczywistości nie lubimy przedstawiania faktów takimi, jakie są. To dlatego wypowiedź pani minister, której przekaz był jasny — pojawiły się problemy, ale na niewielką skalę i nie doprowadziły do katastrofy na kolei — została odebrana jako wyraz arogancji władzy.

Reakcja mediów mnie nie dziwi, ale zupełnie niezrozumiała jest pochopna reakcja premiera Donalda Tuska. Zamiast stanąć w obronie swojej prawej ręki — publicznie za jej wypowiedź przeprosił, dając tym samym wyraźny sygnał, że… zrobiła coś złego. Można tylko wyrazić ubolewanie, że w polskim życiu publicznym rzadko zdarzają się postaci, które mają tyle odwagi cywilnej i poczucia odpowiedzialności, by przeciwstawiać się medialnym histeriom i nie naginać rzeczywistości pod publiczkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANDRZEJ ARENDARSKI prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu