Początek był niezły, wyszło jak zwykle

Konrad Sobiecki
opublikowano: 08-07-2009, 00:00

Wtorkowa sesja nie należała do spokojnych. Po dob-rym starcie WIG20, zgodnie z rynkami Europy, powoli wspinał się w górę. Pozwoliło to na chwilowe odejście od wsparć przy 1800 pkt. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni wraz z wejściem do gry Amerykanów (SP 500 spadł na otwarciu poniżej 900 pkt). Taki ruch nie mógł być zlekceważony przez naszych inwestorów. Dzienny urobek szybko przepadł, a indeks największych spółek zanurkował. To potwierdza ciągle dużą zależność GPW od zagranicy.

Na finiszu było nieco lepiej, a indeks WIG20 finiszował lekko pod kreską. Sesja mogła wyglądać inaczej, gdyby nie niska aktywność graczy. Dzienne obroty nie przekroczyły miliarda złotych. Trudno więc po takim dniu wyciągać jakiekolwiek wnioski.

.

Indeks szerokiego rynku zdołowały akcje Pekao i PKN Orlen. Kurs paliwowej spółki, podobnie jak ropy, systematycznie spada od 1 lipca. Po drugiej stronie rynku znalazł się KGHM. Akcje tej spółki zapewniły GPW 250 mln zł obrotów. Pod koniec sesji kurs lubińskiego koncernu (podobnie jak i wycena miedzi) spuścił z tonu, ale i tak udało się zakończyć handel na plusie.

Inwestorzy z optymizmem patrzą na najbliższe zmiany w zarządzie (trwa konkurs na nowego prezesa spółki). Koncern ogłosił też przejęcie zagranicznych złóż jeszcze w tym roku. Na rynku nie brakuje jednak negatywnych opinii, według których KGHM po przeznaczeniu 80 proc. zysku może mieć problemy ze sfinansowaniem zakupów. Warto zauważyć, że niedługo nastąpi również ustalenie prawa do dywidendy, co wróży jeszcze większą zmienność kursu.

Indeks najmniejszych spółek okazał się lepszy od blue chipów. Na szczególną uwagę zasłużyło kilka spółek. O ponad 18 proc. zyskały papiery LSI Software. Zwyżce cen spółki informatycznej pomogła informacja zarządu. Sprzedaż w I półroczu wyniosła około 9,2 mln zł (wobec 8 mln zł w takim samym okresie poprzedniego roku). Przy zwiększonych obrotach mocno zyskał też PKM Duda (11,1 proc.). To ostatnio jedna z najlepszych inwestycji. Spółka w pięć dni zdrożała aż o 27,3 proc.

Początkowo rosły też akcje Trakcji Polskiej. Po 20-procentowym spadku od końca kwietnia jest spora szansa, że papiery wrócą do łask. Spółce mogą pomóc informacje zarządu o wynikach z drugiego kwartału. Według menedżerów spółka osiągnie znacznie lepszy wynik niż w poprzednim kwartale. Trakcji Polskiej sprzyja wzrost sezonowych prac budowlanych i zyskowne transakcje walutowe.

Konrad Sobiecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Sobiecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy