Poczekamy na nową radę

Marcin Goralewski
10-04-2002, 00:00

Zdaniem analityków, koalicja BRE Banku ma bardzo małe szanse na przeforsowanie planowanych zmian w radzie nadzorczej holdingu. Przynajmniej na razie.

Radosław Solan

PKO BP

- Nie spodziewam się żadnych sensacji po dzisiejszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Najprawdopodobniej zakończy się ono przełożeniem obrad na późniejszy termin. Jest to efekt porozumienia, jakie zawarło Vivendi z BRE Bankiem.

Po sprzedaży przez Francuzów ET Vivendi już bez przeszkód powinno oddać kontrolę nad holdingiem. Po złożeniu oferty kupna od Elektrimu pakietu udziałów ET przez grupę obligatariuszy czas działa też na korzyść BRE. BRE do tej pory jeszcze nie wywiązało się z obietnic i nie złożyło oferty przejęcia ET. Nie wiadomo, jakie są rzeczywiste intencje wierzycieli. Być może składając ofertę chcą oni tylko podbić cenę, jaką skłonne jest zapłacić BRE.

Stefan Knopik

DM BPH PKB

- Decyzja rady nadzorczej Elektrimu o powołaniu do zarządu Macieja Radziwiłła, osoby uznawanej za reprezentanta BRE Banku, wskazuje na porozumienie między głównymi akcjonariuszami holdingu. Bez takiej współpracy poniedziałkowa decyzja nie byłaby możliwa. W związku z tym oczekuję, że podczas dzisiejszego zgromadzenia akcjonariuszy nie zapadną żadne spektakularne decyzje. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że walne zostanie odroczone na późniejszy termin.

Oferta wierzycieli holdingu dotycząca wykupu udziałów ET za 450 mln EUR, polegająca częściowo na zamianie długu na udziały w ET, nie jest dobra. Przede wszystkim jej realizacja mogłaby doprowadzić do pojawienia się oskarżeń, że Elektrim nierówno traktuje wierzycieli. W takiej sytuacji istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że zostanie ona zablokowana przez nadzorcę sądowego. Oferta nie jest też atrakcyjna cenowo — zbyt nisko wycenia ona ET.

Marcin Sójka

DM BGŻ

- Podczas walnego pewnie nie zostanie wybrana nowa rada. Obrady zostaną przeniesione na późniejszy termin — może nawet całkiem odległy. Trudno wyrokować, jaki wpływ taka decyzja będzie miała na notowania spółki na GPW.

Oferta zakupu ET złożona niedawno przez obligatariuszy nie jest satysfakcjonująca biorąc pod uwagę wyceny Elektrimu Telekomunkacja. Holding nie ma jednak dużego pola do manewru, tym bardziej że do tej pory BRE Bank tylko zapowiadał, że chce kupić ET, a oferty jeszcze formalnie nie złożył. Spółce zostało też mało czasu — wierzyciele będą głosować układ 23 kwietnia. Przy wycenie ET trzeba też pamiętać, że tak naprawdę spółka jest warta tyle, ile jest skłonny za nią zapłacić kupujący.

Tomasz Binkiewicz

DM BOŚ

- Zarząd powinien rozpatrzyć ofertę zakupu ET złożoną przez obligatariuszy. Na razie nie ma kontrpropozycji ze strony BRE Banku. Oferta wierzycieli jest na pewno dobra, bo gwarantuje im pełną spłatę długu. Ze strony spółki niewiele ona jednak zmienia. Elektrim najprawdopodobniej nie będzie miał pieniędzy, aby w całości zaspokoić wierzycieli i będzie musiał zaciągnąć kredyt. Jedynym zabezpieczeniem takiego kredytu mogą być udziały w ZE PAK i banki pewnie chętnie takiej pożyczki udzielą. Nie wiadomo jednak, jak spółka poradzi sobie ze spłatą nowych zobowiązań — skąd weźmie na to pieniądze.

Dzisiejsze walne nie powinno przynieść żadnych rozstrzygnięć i pewnie zostanie przełożone. Nie wiem, czy będzie to efekt porozumienia między BRE Bankiem a Vivendi. Sensacji jednak się nie spodziewam.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Poczekamy na nową radę