Poczta nawaliła, brytyjscy ekspaci w Niemczech bez głosu

AD, The Local.ge
opublikowano: 23-06-2016, 16:48

Część Brytyjczyków mieszkająca na stałe w Niemczech skarży się, że ich karty do głosowania za pomocą poczty nie przyszły na czas, pozbawiając ich prawa głosu w historycznym referendum ws. Brexitu.

Choć skala zjawiska nie jest dokładnie znana, George Cunningham, szef organizacji "Brytyjczycy za granicą: Tak dla Europy" podsumował: "z powodu ospałości urzędników i wysyłania kart do głosowania w ostatniej chwili, głosy tysięcy Brytyjczyków mogą być zmarnowane".

Według sondaży aż 70 proc. spośród 300 tys. Brytyjczyków mieszkających za granicą chciała głosować za pozostaniem ich kraju w UE.

Serwis The Local cytuje Anne Higgins, Brytyjkę pracującą od roku w Berlinie, która jak dotąd nie otrzymała swojej karty do głosowania, mimo, iż zarejestrowała się w systemie wyborczym o czasie. Znalazła jedynie informację, że jej karta została wysłana z urzędu pocztowego Morden w Londynie dopiero 16 czerwca. Niestety, wszystkie karty były wysyłane listem zwykłym, nie priorytetowym, z terminem do 7 dni na dotarcie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AD, The Local.ge

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy