Pod lupą prokuratury

Beata Tomaszkiewicz, Mariusz Zielke
07-03-2006, 00:00

Prokurator sprawdza, czy prezes organizacji banków spółdzielczych dopuścił się nadużyć. Ten nie ma sobie nic do zarzucenia.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła postępowanie w sprawie nieprawidłowości w Krajowym Związku Banków Spółdzielczych (KZBS), zrzeszającym ponad 300 banków. Według informacji „PB”, sprawę bada wydział do spraw przestępstw gospodarczych. Kontrolę w związku, za pomocą organów skarbowych, prowadzi też resort finansów.

Oba postępowania zostały wszczęte na wniosek trzech byłych członków zarządu związku, którzy od co najmniej kilku miesięcy wskazują na nieprawidłowości w KZBS, jakich miał się dopuścić Eugeniusz Laszkiewicz, prezes tej organizacji. Zainteresowany twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia i jest przekonany, że i kontrola, i śledztwo prokuratorskie to potwierdzą.

Pieniądze i fałszerstwa

O zarzutach przeciw prezesowi Laszkiewiczowi pisała już we wrześniu 2005 r. „Rzeczpospolita”. Donosiła m.in. o wykrytych przez biegłego rewidenta błędach w sprawozdaniach, niejasnościach w sposobie naliczania składek, brakach w dokumentach, przekraczaniu uprawnień przy podejmowaniu decyzji finansowych (zawieranie umów o wartości wyższej, niż zezwalał na to statut) oraz wątpliwościach co do przyznania sobie przez prezesa 90 tys. zł nagrody jubileuszowej.

Według informacji „PB”, we wniosku do prokuratury znalazło się podejrzenie sfałszowania protokołu z walnego zgromadzenia związku. Fałszerstwo miało polegać m.in. na bezprawnym dopisaniu uchwały o górnej granicy zadłużenia oraz zmian w statucie przekazujących prezesowi dotychczasowe uprawnienia zarządu dotyczące decyzji majątkowych.

— Zostało wszczęte postępowanie. Sprawa jest w toku, nikomu nie zostały postawione zarzuty. Badamy wszystkie wątki z zawiadomienia — mówi Anna Marcinkowska, kierująca mokotowską prokuraturą.

Spokój prezesa

Prezes KZBS jest przekonany, że prokuratura po zbadaniu sprawy oddali zarzuty.

— Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyli członkowie zarządu KZBS, którzy 17 stycznia podczas walnego zgromadzenia związku nie otrzymali absolutorium. Postawili zarzut o niegospodarności dotyczącej majątku związku. Jestem przekonany, że prokuratura po zbadaniu sprawy, podobnie, jak nasz ostatni biegły rewident, dojdzie do wniosku, że w KZBS nie ma nieprawidłowości — mówi Eugeniusz Laszkiewicz, prezes związku.

Biegły rewident, który został powołany po wrześniowej części walnego zgromadzenia — firma HLB Frąckowiak i Wspólnicy — zbadał bilans z 31 grudnia 2004 r. oraz rachunek zysków i strat.

„Sprawozdanie z działalności jednostki za rok obrotowy 2004 r. jest kompletne w rozumieniu ustawy o rachunkowości, a za- warte w nim informacje, pochodzące ze zbadanego sprawozdania finansowego są z nim zgodne” — brzmi udostępniona nam przez KZBS opinia podpisana przez biegłego rewidenta Elżbietę Grześkowiak.

Walne z 17 i 18 stycznia 2006 r. nie udzieliło absolutorium trzem osobom: Czesławie Kosturek, Mirosławowi Potulskiemu oraz Lucjanowi Strzale. Już od początku zeszłego roku wskazywali oni na nieprawidłowości w KZBS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz, Mariusz Zielke

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pod lupą prokuratury