Pod prąd

Agnieszka Janas
27-05-2011, 00:00

Magdalena Butrym zawsze chciała wiedzieć, czego pragną kobiety — przynajmniej w modzie. I wie. Jej architektoniczny styl i odważny dobór barw już się stały rozpoznawalne. Tak samo jak La Mania — nowa marka, dla której projektuje stroje.

Magdalena Butrym ubiera kobietę, która wie, czego chce i potrafi to osiągnąć. Jej klientka jest spełniona w życiu, niezależnie od tego, czy szefuje korporacji, jest artystką, czy wychowuje dzieci. W ubraniach, które projektuje, ta 24-latka odzwierciedla także swój charakter.

— Po maturze wyjechałam z rodzinnego Zabrza. Rodzice widzieli mnie na studiach medycznych czy prawniczych. Ale ja chciałam projektować ubrania, tworzyć kompletny wizerunek kobiety. Dlatego wybrałam trudny zawód projektanta mody. Wszystko, co osiągnęłam, okupiłam ciężką pracą — podkreśla Magdalena Butrym.

Modą zainteresowała się, gdy była w liceum. Uwielbiała rysować, zwłaszcza portrety kobiet. Skupiała się na sylwetce i jej kształtowaniu za pomocą ubrania, a także na twarzy, której makijaż musiał współgrać z dopracowaną koncepcją wyglądu.

Od Portofino do La Mania

W Warszawie rozpoczęła naukę w Międzynarodowej Szkole Kostiumografii i Projektowania Ubioru. Pierwsze sukcesy odniosła już w czasie studiów. Gdy miała 20 lat zatrudniła się jako stylistka w TVP. Ubierała gwiazdy stacji: Grażynę Torbicką, Beatę Sadowską i Tomasza Kammela, a także aktorkę Martę Żmudę-Trzebiatowską. Jej udane stylizacje komentowały prasa kolorowa i portale plotkarskie. "Newsweek Polska" uznał Beatę Sadowską za najlepiej ubraną kobietę w 2007 r., m.in. dzięki jej współpracy z Magdaleną Butrym.

— Sukcesy odnoszone we współpracy z eleganckimi i znanymi ludźmi dodają wiary w siebie. Chciałam zrobić następny krok. Dlatego założyłam ze wspólnikiem markę modową Portofino — opowiada Magdalena Butrym.

Butik z ubraniami na sezon jesień-zima otworzyli pod koniec listopada 2009 r. na warszawskim Mokotowie. Ambasadorką marki została Beata Sadowska. W kampanii reklamowej kolekcję prezentowała również Marta Żmuda-Trzebiatowska. Magdalena Butrym podkreśla, że zawsze mogła na nie liczyć.

Mniej więcej w tym czasie poznała Joannę Przetakiewicz, współwłaścicielkę m.in. kliniki Vita- -Dent w Warszawie i partnerkę życiową Jana Kulczyka. Bizneswoman poszukiwała projektantki, która zrozumiałaby jej potrzeby i umiała stworzyć ubrania specjalnie dla niej. Ze względu na liczne podróże potrzebowała zwłaszcza strojów, które mogłaby nosić cały dzień, a ich charakter zmieniałby się zależnie od dodatków. Panie znalazły wspólny język i razem zaczęły projektować ubrania na zamówienie Joanny Przetakiewicz. Mimo że stroje marki Portofino odnosiły sukcesy na czerwonych dywanach, a Magdalenę Butrym wspierały modne i znane kobiety, butik dość szybko zakończył działalność.

— Rozmawiałyśmy o tym z Joanną Przetakiewicz i doszłyśmy do wniosku, że w Polsce brakuje ekskluzywnej firmy z wysokiej jakości ubraniami pret-a-porter. Tak powstał pomysł marki La Mania. Dalej wypadki potoczyły się błyskawicznie. Pół roku po założeniu firmy, w lutym 2011 r., odbył się inauguracyjny pokaz mody nowej marki w stołecznej Zachęcie — opowiada Magdalena Butrym, która w nowej firmie objęła posadę głównej projektantki.

Detale czynią cuda

Błyskawiczne zaprojektowanie kolekcji było możliwe między innymi dzięki finansowaniu zapewnionemu przez Joannę Przetakiewicz, właścicielkę nowej firmy. Fundamentem kolekcji stały się wspólne projekty strojów dla kobiet biznesu. Nie minęło wiele czasu od pierwszego pokazu, a stroje z metką La Mania nosiły już m.in. Marta Żmuda-Trzebiatowska, Doda, Anna Jagodzińska, która w programie Kuby Wojewódzkiego miała na sobie marynarkę tej marki, oraz Anja Rubik i Hanna Lis.

Magdalena Butrym stawia na ponadczasową elegancję i prostotę. Jej ubrania — sukienki, płaszcze, bluzki, spodnie czy marynarki — są proste i architektoniczne w kroju, często odwołują się do kształtu dzwonka. O ich klasie decydują detale. Na przykład model Claire z wiosennej kolekcji: prosta sukienka bez rękawów wydaje się mocno dopasowana z przodu, ale na plecach ma plisy, dzięki czemu nie wyciąga się podczas siadania ani nie unosi za wysoko przy pochylaniu. Ulubione tkaniny Magdaleny Butrym to materie pozwalające rzeźbić sylwetkę: wełny i ich szlachetne mieszanki, skóry. Wspomnianą beżową sukienkę Claire uszyto z kaszmiru Loro Piana, najwyższej jakości tkaniny renomowanej włoskiej fabryki włókienniczej.

Niedawno projektantka przekonała się do jedwabiów. Przebój kolekcji letniej to powiewne, jedwabne spódnice zestawione ze skórzanymi topami w owocowych barwach. Magdalena Butrym nie boi się kolorów i idzie pod prąd uświęconym w Polsce zasadom ich doboru. Kolekcja zimowa była interpretacją małej białej sukienki. Wbrew sądom, że o tej porze roku najlepiej sprzedają się ubrania w bezpiecznych, ciemnych kolorach, śmietankowe stroje rozeszły się błyskawicznie.

Ubrania na życie

Magdalena Butrym mówi, że największą satysfakcję sprawia jej widok kobiet noszących jej ubrania. Bardzo często zestawiają je z dużą inwencją i znajomością mody, np. z propozycjami sieci typu Zara albo na odwrót — z luksusowymi torebkami czy pantoflami.

— Oferta La Mania to ubrania na życie. Dlatego cieszy mnie ich popularność. Jako projektantka marki mam stworzyć wyrafinowaną kolekcję, która się sprzeda. Aby tak się stało, muszę zrozumieć, w co pragną się ubierać kobiety, przewidzieć trendy mody i stworzyć styl, który stanie się rozpoznawalny i pożądany przez klientki. Dlatego praca projektanta pret-a-porter jest taka trudna i ekscytująca jednocześnie — sumuje Magdalena Butrym.

Agnieszka Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu