Pod wspólną banderą możemy rozszerzyć skalę działań

RR
06-03-2013, 00:00

Rozmowa z Canem Yurtcanem – dyrektorem działu analiz Erste Securities Istanbul

Can Yurtcan zwraca uwagę na położenie geograficzne, potencjał demograficzny i wykwalifikowaną siłę roboczą, które są poważnymi atutami Turcji dla inwestorów z zagranicy, w tym z Polski.

Jakie sektory tureckiej gospodarki są, pana zdaniem, najbardziej interesujące dla polskich inwestorów?

Jako piąty największy producent samochodów w Europie Turcja ma bogatą ofertę biznesową dla polskich inwestorów, którzy produkują części samochodowe dla europejskich koncernów motoryzacyjnych. Wejście na nasz rynek stwarza możliwość współpracy z tureckimi firmami z tej branży. Pod wspólną banderą możemy rozszerzyć skalę naszych działań. Dzięki temu firmy zwiększyłyby zyski i obniżyły koszty. Dodatkowo Turcja jest dużym i wciąż rosnącym rynkiem samochodowym. Rodzimym producentom dobrze przysłużyłoby się takie partnerstwo. Rozwijająca się turecka motoryzacja w połączeniu z równie prężnym sektorem AGD stwarza z kolei możliwości dla polskiego przemysłu maszynowego, który może dostarczać niezbędne części. Współdziałanie firm i tworzenie wspólnych platform produkcyjnych pozwoliłoby na zwiększenie sprzedaży i lepsze wykorzystanie ich potencjału. Polskie firmy mogą też zakładać spółki lub działać w joint ventures z firmami tureckimi i sprzedawać swoje produkty przemysłowe w Turcji, na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw czy Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki. Innym sektorem, kuszącym dla zagranicznych inwestorów jest energetyka. Turcja w niedługim czasie musi zwiększyć swój potencjał energetyczny, aby utrzymać wzrost gospodarczy. Tutaj również pojawiają się możliwości inwestycyjne dla polskich firm. Kolejny sektor to górnictwo. Turcja ma bardzo bogate złoża marmuru, chromu, miedzi i cynku. Polskie spółki wydobywcze mogłyby wnieść na turecki rynek swoje ogromne górnicze doświadczenie i działać jako joint ventures z tureckimi.

Czy polscy inwestorzy mogą liczyć na jakieś zachęty ze strony tureckiego rządu?

Nasz rząd przygotował cały spójny program ulg podatkowych dla poszczególnych segmentów. Należą do nich: rafinowane produkty naftowe, chemikalia, motoryzacja, logistyka, elektronika. Ulg spodziewać się mogą również projekty biznesowe o szczególnie dużym rozmiarze i zasięgu (szczegóły w tabelce).

Czy struktura tureckiej gospodarki sprzyja inwestycjom zagranicznym? Jakie działania są podejmowane na tym polu?

Naszą gospodarkę napędza przede wszystkim sektor prywatny. Prywatna konsumpcja i inwestycje wynoszą odpowiednio 67 i 21 proc. Cechuje nas podejście prorynkowe i prohandlowe. Co więcej, staramy się tworzyć środowisko biznesowe przyjazne dla inwestorów zagranicznych. Przykładem może być wejście do unii celnej z Unią Europejską w 1996 r. Jestem przekonany, że polscy inwestorzy znajdą dla siebie w Turcji wiele możliwości.

Czy polskie firmy notowane na giełdzie w Stambule cieszą się zaufaniem inwestorów?

Myślę, że tak. Celem naszego rządu jest sprawienie, aby Stambulska Giełda Papierów Wartościowych (Borsa Istanbul) stała się głównym centrum finansowym dla obszarów WNP, MENEA i Europy Południowo- Wschodniej. Ponadto Borsa Istanbul cieszy się dużym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych i znajduje się na liście ISE. Jest to źródłem dodatkowych korzyści dla polskich firm, które zdecydują się na notowanie w Stambule.

Jakie podałby pan główne argumenty za inwestowaniem w Turcji?

Jako pierwszy wymieniłbym argument demograficzny. Turcja jest drugim najludniejszym państwem w Europie z populacją na poziomie 76 mln, z czego 40 proc. to osoby poniżej 24 roku życia. W długim okresie, stanowi to solidną podstawę wzrostu i rozwoju strukturalnego. Jesteśmy szóstą co do wielkości gospodarką w Europie i największą w regionie CEE. W ciągu ostatniej dekady Turcja rozwijała się średnio w tempie 8 proc. PKB per capita rocznie. W zeszłym roku wskaźnik ten oszacowano na 8200 euro. W tym roku oczekujemy wzrostu gospodarczego na poziomie 4 proc., a w średniej perspektywie o 5 proc. rocznie, co powinno zachęcić inwestorów. Nasz rynek jest bardzo chłonny dzięki stosunkowo małemu nasyceniuniektórymi rodzajami produktów i usług. Ważny również jest czynnik geograficzny. Turcja jest naturalnym pomostem między Wschodem i Zachodem oraz Północą i Południem. Położenie między Eurostrefą, Bliskim Wschodem, Północną Afryką i krajami WNP czyni z niej idealny ośrodek wymiany gospodarczej. Każdy inwestor może stąd dolecieć w cztery godziny do ponad pięćdziesięciu krajów. Zagregowany PKB rynków sąsiadujących z Turcją wynosi 25 mld USD. Kolejny argument to infrastruktura. W Turcji znajdują się zorganizowane strefy przemysłowe, które działającym w ramach nich firmom oferują dostęp do niezbędnego zaplecza infrastrukturalnego. Oprócz tego odpowiednia sieć komunikacyjna zapewnia efektywny transport wyprodukowanych dóbr. Na korzyść Turcji przemawia również wykwalifikowana i pracowita siła robocza. Nasza kadra zarządzająco-administracyjna jest konkurencyjna w skali globalnej. Z kolei robotnicy wyróżniają się wysokim poziomem umiejętności. Turcja wyprzedza również inne kraje UE i regionu CEE pod względem liczby godzin roboczych w skali roku, co powinno być kolejną zachętą dla polskich firm.

Jakich podpowiedzi udzieliłby pan inwestorom chcącym wejść na turecki rynek?

Polskim inwestorom zalecam stały kontakt z Izbą Handlową przy ambasadzie tureckiej w Warszawie. Tam dostaną wszystkie niezbędne informacje w interesujących ich dziedzinach. Innym dobrym źródłem informacji jest ISPAT, turecka agencja promocji i wsparcia inwestycji (www.invest.gov.tr). W docieraniu do tureckich firm polecam również nasze doświadczenie jako Erste Group, która działa w całym regionie Europy Środowej i Wschodniej, w tym w Turcji.

Jakie są podobieństwa i różnice między rynkiem polskim i tureckim?

Wspólnym mianownikiem dla polskiej i tureckiej gospodarki jest silny przemysł wytwórczy. Z drugiej strony mamy inne rynki eksportowe. Turcja bardzo dywersyfikuje swoich partnerów handlowych, podczas gdy Polska skoncentrowana jest głównie na krajach strefy euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pod wspólną banderą możemy rozszerzyć skalę działań