Podatek od zysku nie jest zgodny z interesem rynku...

Sebastian Gawłowski
13-01-2003, 00:00

Pierwszego stycznia 2004 r. upływa termin zwolnienia indywidualnych inwestorów z podatku dochodowego od inwestycji giełdowych. Czy po tym terminie dochody te powinny zostać opodatkowane? „Puls Biznesu” włącza się do kampanii mającej na celu odroczenie obciążeń fiskalnych.

Inwestorzy giełdowi są zdezorientowani. Wiedzą, że od przyszłego roku trzeba będzie płacić podatki od dochodów z rynku kapitałowego. Nie wiedzą jednak, jakie. Ministerstwo Finansów nie przedstawiło żadnych propozycji. Nie wiadomo, kiedy zakończą się prace. Czasu jest coraz mniej. Przedstawiciele GPW alarmują, że nie ma technicznych możliwości wprowadzenia podatku do końca 2003 roku. KPWiG twierdzi, że wprowadzenie podatku od zysków z inwestycji giełdowych w 2004 r. nie jest dobrym pomysłem. Jeśli już trzeba wprowadzić podatek, to najlepiej liniowy dla wszystkich dochodów uzyskiwanych na rynku kapitałowym. Inwestorzy indywidualni nie chcą słyszeć o podatkach.

Organizacje zrzeszające indywidualnych inwestorów rozpoczynają kampanię mającą na celu zaniechanie działań zmierzających w kierunku opodatkowania gry na giełdzie. Fundacja Upowszechniania Akcjonariatu (FUA) stworzona przez Akademię Ekonomiczną w Krakowie, Wyższą Szkołę Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego w Warszawie oraz DM Penetrator, powołała specjalny zespół ekspertów rynkowych, który ma przygotować projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych.

— Inicjatywa ma na celu rozstrzygnięcie tej kwestii. Nie wystarczy przyjęcie rozwiązania, że np. okres zwolnienia dochodów ze sprzedaży papierów wartościowych zostanie przedłużony o rok czy dwa. Chodzi o jednoznaczną deklarację państwa wobec tego typu inwestycji — mówi prof. Stanisław Owsiak, przewodniczący Zespołu Podatkowego FUA.

— Celem działania fundacji jest m.in. formułowanie postulatów zmiany prawa i tworzenie Klubów Inwestora, których działanie będzie uregulowane w noweli prawa o publicznym obrocie — mówi Mirosław Gruca, prezes FUA.

W skład powołanego przez fundację zespołu podatkowego wchodzą profesorowie: Stanisław Owsiak, Leszek Dziawgo, Waldemar Frąckowiak, Krzysztof Jajuga oraz Andrzej Sopoćko i przedstawiciele DM Penetrator: Artur Kędziora i Andrzej Madej.

— W wyniku konsultacji konieczne jest stworzenie przejrzystych i stabilnych zasad w kwestii inwestycji. Jeśli ustawodawca będzie obstawał przy utrzymaniu podatku, to konieczne jest rozstrzygnięcie wielu zagadnień związanych chociażby z wymiarem i poborem tego podatku — dodaje prof. Owsiak.

Dotychczas Ministerstwo Finansów nie przedstawiło propozycji zmian w sprawie wprowadzenia podatku od dochodów z rynku publicznego.

— Trwają prace nad przygotowaniem odpowiedniej regulacji. Na obecnym etapie nie potrafię podać ani szczegółów, ani i terminu jej publikacji — mówi Anna Sobocińska z biura prasowego Ministerstwa Finansów.

Istnieje realna obawa, że fiskus zajrzy także do kieszeni drobnych inwestorów. Tymczasem zdecydowana większość osób związanych z rynkiem, z prezesem GPW i przewodniczącym KPWiG na czele, jest przeciwna wprowadzeniu podatku od 2004 r.

— Nie ma technicznych możliwości wprowadzenia podatku w tym czasie. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby tego pomysłu w ogóle nie wprowadzać w życie — mówi wprost Wiesław Rozłucki, prezes GPW.

Podobnego zdania są przedstawiciele domów maklerskich.

— Najlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite zaniechanie wprowadzenia tego podatku na zawsze. Preferencyjne traktowanie tego rodzaju inwestycji wynika z oczywistych powodów: nasza giełda jest młoda, system gospodarczy wciąż w trakcie transformacji, a poziom zamożności społeczeństwa niestety niski. To nie są warunki do wprowadzania dodatkowych obciążeń podatkowych — alarmuje Norbert Kozioł, dyrektor DM Penetrator.

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych również jest zdecydowanie przeciwne wprowadzeniu podatku.

— To nie ma żadnego sensu. Analizy wskazują, że koszty wprowadzenia mogą być wyższe od przychodów z tego tytułu. Podatek powinien być jak najdłużej odraczany, bo rynek do niego nie dojrzał — zaznacza Jarosław Dominiak, prezes SII.

Przykładem dla rodzimego rynku może być USA. Prezydent Bush zdecydował o zniesieniu opodatkowania dywidend w celu ożywienia rynku kapitałowego.

— To dobry przykład, jak rozwinięte gospodarki reagują na recesję — zmniejszaniem podatków — ocenia Konrad Konarski, partner kancelarii Baker & McKenzie.

Nie można wykluczyć, że gracze będą musieli podzielić się zyskami z fiskusem.

— W teorii nie ma zasadniczych powodów do utrzymywania zwolnienia. Zasada powszechności opodatkowania dochodów wymaga, by zwolnienia czy ulgi były ograniczone — mówi Robert Krasnodębski, radca kancelarii Weil, Gotshal & Manges.

W tej sytuacji obciążenia powinny być możliwie najmniej uciążliwe. Brak jasnych zasad utrudnia rozliczanie z fiskusem graczom na kontraktach terminowych na waluty, które nie są objęte ulgą. KPWiG zaproponowała wprowadzenie podatku liniowego dla wszystkich dochodów uzyskiwanych na rynku kapitałowym. Jednak Jacek Socha, przewodniczący komisji, również uważa, że wprowadzenie podatku od zysków z inwestycji giełdowych w 2004 r. nie jest dobrym pomysłem.

— Ministrowi skarbu trudniej będzie zainteresować publicznymi ofertami prywatyzowanych spółek drobnych inwestorów, jeśli będzie stała przed nimi konieczność zapłacenia podatku — dodaje przewodniczący KPWiG.

Dyrektor DM Penetrator podsumowuje, że jeśli już w ogóle podatek musi być wprowadzony to dotychczasowe zwolnienie i tak powinno obowiązywać przynajmniej do 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Podatek od zysku nie jest zgodny z interesem rynku...