Podatkowy raj na kanale

Karolina Guzińska
opublikowano: 13-01-2006, 00:00

Diuk Normandii podbił Anglię i został jej królem. W 1066 r. Toast wznoszony na Jersey, dawnej części Normandii, nadal brzmi: Za królową, za naszego diuka!

Jersey, jedna z ośmiu zamieszkałych wysp na kanale La Manche, to najbardziej na południe wysunięta wyspa w Zjednoczonym Królestwie. Leży jakieś 160 km od Anglii, lecz zaledwie 22 km od północno-zachodnich wybrzeży Francji, skąd jest świetnie widoczna. Ma 116 km kw. powierzchni i 87 tys. stałych mieszkańców oraz wspaniałą przyrodę o niewymiernym pięknie.

— Jersey to raj dla poszukiwaczy skarbów. Kryje cudowne, piaszczyste plaże — zaliczane przez wielu podróżników do najpiękniejszych na świecie — przylądki pokryte wrzosem, paprocią i janowcem, klifowe wybrzeża, zielone pola, łąki i wzgórza, a także piaszczyste wydmy czekające na swych odkrywców — zachęca Piotr Hlawiczka z Brytyjskiej Centrali Turystyki VisitBritain.

W harmonii z naturą

Czyste wody wokół wyspy, ogrzane przez przepływający w pobliżu Golfsztrom, stwarzają doskonałe warunki dla miłośników sportów wodnych — pływaków, narciarzy wodnych czy pasjonatów deski surfingowej, których przyciąga słynna plaża St. Queen’s Beach. Cenią oni Jersey z powodu dość wysokich fal — co roku tysiące śmiałków pragnie zmierzyć się tu z żywiołem. Wody okalające wyspę kuszą również wytrawnych i początkujących nurków. Bo tutejszy podwodny świat wiele im oferuje — spotkania z egzotycznymi rybami, takimi jak wrasse, ławice bassów czy iglików, podziwianie ukwiałów i mątw w wielobarwnym otoczeniu... W lecie trafiają się również rekiny olbrzymie oraz delfiny butlonose. Amatorów podwodnych przygód fascynują zaś wraki statków, zatopionych podczas II wojny światowej.

— Ta wyspa to odpowiednie miejsce dla ludzi lubiących wypoczywać aktywnie, w harmonii z przyrodą. Sprzyjają temu setki kilometrów dobrze utrzymanych dróg i ścieżek wiodących przez lasy i inne atrakcyjne zakątki wyspy. Wyjątkowe są również specjalnie wytyczone „zielone deptaki”, po których mogą się poruszać turyści podróżujący pieszo, na rowerach, jak też konno. Mają oni pierwszeństwo przed samochodami, których maksymalną dozwoloną prędkość ograniczono tutaj do 24 km na godzinę — dodaje Piotr Hlawiczka.

Do niespiesznego przemierzania wyspy zachęca widowiskowa sceneria nadbrzeżnych klifów oraz metamorfoza, jaką Jersey przeżywa za każdym razem, gdy następuje odpływ. Bo pływy morskie w tych okolicach należą do najsilniejszych na świecie — podczas odpływu wyspa powiększa się od 72 do 100 km kw.!

— Dzięki najwyższej na świecie różnicy poziomów między przypływem a odpływem morza, sięgającej 12 metrów, morska sceneria ulega całkowitemu przeobrażeniu. Szczególnie urokliwe są spacery wzdłuż nadmorskich plaż w czasie odpływu — uważa Piotr Hlawiczka.

Co roku, wiosną i jesienią, na Jersey organizuje się festiwale dla amatorów pieszych wycieczek.

Turyści przebywający wówczas na wyspie mogą uczestniczyć w bezpłatnych, tematycznych spacerach z przewodnikiem. Każdy znajdzie coś dla siebie — np. miłośników historii oraz starych budowli oprowadza się po pięciu okrągłych fortecach należących do dawnego sytemu obronnego wyspy.

W oparach lawendy

— Jersey to także niezapomniane ogrody. Na wyspie założono światowej sławy Fundację Storczyków Erika Younga (Eric Young Orchid Foundation). Odwiedzający ją podziwiają jedną z najpiękniejszych i najbardziej cenionych kolekcji tych egzotycznych kwiatów. Równie ciekawa, nie tylko dla koneserów, jest Farma Lawendy (Jersey Lavender Farm). Znajduje się tu plantacja lawendy oraz destylarnia, gdzie produkuje się lawendowe perfumy, z których słynie Jersey — opowiada Piotr Hlawiczka.

Niesamowitym przeżyciem jest uczestnictwo w którymś z licznych festiwali kwiatowych, organizowanych co roku na wyspie. W czerwcu, podczas Early Summer Rose & Flower Festiwal, prezentacji kwiatów hodowanych w Radier Manor towarzyszą wystawy oraz pokazy tradycyjnego rękodzieła. W sierpniu natomiast odbywa się kwiatowa bitwa (Battle of Flowers) — jeden z najbardziej spektakularnych karnawałów w Europie, z przystrojonymi w kwiaty platformami, muzykami i tancerzami.

Jersey to także mekka miłośników twórczości Gerarda Durrella — słynnego zoologa i pisarza. Tu bowiem mieści się założony przez niego unikalny rezerwat dla zwierząt i ośrodek hodowli rozrodczej oraz zoo, w którym siedzibę główną ma Durrell Wildlife Conservation Trust. Celem tej organizacji o światowym zasięgu jest ochrona oraz hodowla w naturalnym środowisku stad goryli, orangutanów i lemurów, rozmnażających się w „grupach rodzinnych”.

Herbata i wino

Tropienie historycznego i kulturowego dziedzictwa wyspy to kolejny magnes, przyciągający turystów na Jersey. Szwendają się po wąskich uliczkach bajecznych nadmorskich miasteczek, podziwiają stare domy i kościoły, kosztują lokalnych potraw — soczystych ryb i owoców morza (np. kanapek z kraba), nowej odmiany ziemniaka Royal Jersey czy słynnej kremowej herbaty. A wielu zwiedzających ze zdumieniem odkrywa, że wyspa pozostaje terytorium niezależnym. Nie należy ani do Wielkiej Brytanii, ani do Unii Europejskiej. Ma własny system prawny (obecna konstytucja datowana jest na 1066 r.), parlament, a nawet walutę, choć brytyjski funt szterling jest w zasadzie wszędzie akceptowany. To zaszłości historyczne sięgające X wieku, kiedy to Jersey i inne wyspy na kanale La Manche przyłączono do Księstwa Normandii. Wraz z podbojem Anglii przez Wilhelma Zdobywcę, diuka Normandii, i koronowaniu go na króla, stały się częścią korony. Niezależną, bo gdy na początku XIII wieku król Jan bez Ziemi stracił Normandię na rzecz Francji, mieszkańcy tych wysp musieli wybierać między lojalnością angielskiej koronie a przynależnością do Normandii. Decydując się na tę pierwszą opcję, otrzymali specjalne prawa i przywileje, które do dziś podlegają jedynie woli króla bądź królowej, a nie brytyjskiego parlamentu. To związek jedyny w swoim rodzaju — powstał ze zwyczaju, nie wynikał bezpośrednio z karty konstytucyjnej. Zgromadzenia ustawodawcze mają zastrzeżone prawo do decydowania o sprawach wewnętrznych wysp (włączając opodatkowanie), podczas gdy Wielka Brytania odpowiada za sprawy zewnętrzne.

— Tradycje sprawowania rządów na Jersey mają raczej korzenie normańskie i francuskie. Choć większość mieszkańców mówi po angielsku, często słyszy się miejscowy dialekt zwany jerriais, będący odmianą francuskiego. Posługują się nim ludzie w odległych zakątkach wyspy, w wiejskich parafiach, ale także na głównym placu handlowym Jersey — wyjaśnia Piotr Hlawiczka.

Związki z Francją widoczne są na każdym kroku — począwszy od francuskich nazw miejscowości i ulic po winnicę La Mare: wyspa chełpi się nawet położeniem na tej samej szerokości geograficznej co Szampania! Kolejna ciekawostka to określanie nadane przez wyspiarzy brytyjskiej królowej — tu mówi się o niej: księżniczka Normandii...

Żywa historia

Pierwsi osadnicy przybyli na Jersey około 250 tys. lat temu. Trudnili się myślistwem i mieszkali w grotach, czego ślady widoczne są do dziś — jaskinie La Cotte de St. Brelade należą do najcenniejszych stanowisk paleologicznych odkrytych w Europie. Neolityczni przodkowie pozostawili też grobowce (dol-meny) oraz pradawne miejsca kultu. I to w najbardziej urokliwych miejscach wyspy, począwszy od dolmen de Grantez nad zatoką St. Queen’s, przez starożytny tunel La Pouquelaye de Faldouet, po kopiec La Hougue Bie. Historię wyspy opowiadają także granitowe budowle z epoki średniowiecza. Można się napawać widokiem kościołów parafialnych i majestatycznych zamków — np. w Gorey, na wschodnim wybrzeżu, gdzie wznosi się wspaniała twierdza z początku XIII wieku: zamek Mont Orgueil. Powstał, by chronić wyspiarzy przed najazdami Francuzów. O tym, że była to dalekowzroczna decyzja, świadczą statystyki: w ciągu 400 lat twierdzę oblegano 15 razy. Do początku XVII wieku w Mont Orgueil rezydowali władcy wyspy. Potem przenieśli się do Zamku Elżbiety (wziął on swą nazwę od królowej Elżbiety I), położonym nad zatoką St. Aubin. Również w kolejnych stuleciach stawiano liczne warownie wzdłuż wybrzeża — np. budowle obronne w Grece de Lecq, wzniesione w epoce napoleońskiej. Z czasów II wojny światowej pochodzą zaś tunele.

— Historia wyspy odżywa na nowo w wykorzystującym nowoczesną technikę, uhonorowanym licznymi nagrodami Jersey Museum oraz na pełnych ekspresji wystawach w Hamptonne Country Life Museum, poświęconych życiu wsi, czy sławiących związek wyspy z morzem ekspozycjach Maritime Museum. Wspomnienia z lat 1940- -45 odżywają zaś w galerii Occupation Tapestry Gallery i w Niemieckim Szpitalu Podziemnym — opowiada Piotr Hlawiczka.

Senne wioski i zielone pagórki zachęcające do odpoczynku, kobaltowe morze skłaniające do uprawiania sportów, rowerowe ścieżki i ślady odciśnięte przez historię — to nie wszystkie atrakcje wyspy. Stolica Jersey, St. Helier — najsłoneczniejsze miasto Wysp Brytyjskich — zadowoli każdego miłośnika życia nocnego swymi eleganckimi klubami i restauracjami. Dodatkową zachętę, by odwiedzić miasto, stwarzają sklepy z cenami odzwierciedlającymi niskie cła i podatki obowiązujące na Jersey — cecha szczególna wyspiarskiego systemu podatkowego to brak VAT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Podatkowy raj na kanale