Podaż zdobywa punkty po trzech tygodniach walki

Paweł Cymcyk
opublikowano: 25-05-2009, 00:00

Początek piątkowej sesji to absolutny marazm. Na krajowym rynku nie było widać najmniejszych szans na większe zmiany, mimo że zachodnie parkiety powoli, ale systematycznie rosły. WIG20 tymczasem pozostawał bez zmian, co zniechęcało do aktywności. Skutkiem był mizerny obrót. Na rynku jedynie wyróżnić można było Telekomunikację Polską. Przy solidnych obrotach kurs operatora był najsłabszy wśród dużych spółek i spadł do trzyletniego minimum. Jak na okres wzrostów i defensywną spółkę, to bardzo słaby wynik.

Po czterogodzinnej stabilizacji nastąpiło nagłe wyłamanie indeksu i szybko rynek znalazł się na jednoprocentowym minusie. Trudno powiązać ten ruch z konkretną informacją, ponieważ na rynek nie napłynęły żadne nowe wieści. Można natomiast stwierdzić, że zdecydowanie nie miały znaczenia odbywające się równolegle sejmowe licytacje o to, kto mniej robi w czasach kryzysu. Znacznie istotniejsza z punktu widzenia rynku była technika i to, że WIG20 tym spadkiem wyraźnie wyszedł z trzymiesięcznego kanału trendu wzrostowego, czyli całej 50-procentowej minihossy. Można to interpretować jako potwierdzenie rozpoczęcia scenariusza korekty całych wzrostów, zwłaszcza że stabilizacja w przedziale 1800- -1900 trwa w najlepsze i dużymi krokami zbliża się moment rozstrzygnięcia, jaki będzie dalszy średnioterminowy kierunek akcji. Wyjście dołem powiększy grono sceptyków, a na pewno zniechęci do większego lokowania kapitału.

Parę ciekawych chwil przeżywał również rynek walutowy, gdzie narasta awersja do dolara. To wciąż echa wczorajszych rozważań, czy USA mogą podzielić los Wielkiej Brytanii i w przyszłości czeka je również obniżka ratingu kredytowego. Utracenie statusu najwyższego z możliwych (AAA) oznaczałoby kamień milowy kryzysu porównywalny tylko do upadku Lehmana czy nacjonalizacji AIG. Przy takiej presji dolar tracił do euro, a to przekładało się na umocnienie złotego do dolara. Patrząc technicznie, kurs USD/PLN w najbliższym tygodniu będzie testować barierę 3,10, która w krótkim terminie powinna powstrzymać spadki.

Na finiszu WIG20 jeszcze przetestował 1800 pkt i nieznacznie zmniejszył straty, ale i tak trzecia z kolei sesja została wygrana przez podaż. Mimo to cały tydzień kończymy na symbolicznym plusie, a WIG20 jest dokładnie tam, gdzie był na początku maja. Trzytygodniowe manewry okazały się na razie bez znaczenia i bilans wyszedł na remis. Jest to jednak remis ze wskazaniem na sprzedających, ponieważ wyjście z kanału wzrostowego oraz długi górny cień tygodniowej świeczki na wykresie technicznym nie będą skłaniały do poniedziałkowych zakupów.

Paweł Cymcyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Cymcyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy