Syndyk masy upadłościowej Pierwszej Rzeczypospolitej

Tragiczna postać Stanisława Augusta Poniatowskiego herbu Ciołek owiana jest niewątpliwie złą legendą. Był słabym królem słabego państwa, ale jego życie nie było pozbawione momentów heroicznych. Przypomnijmy najważniejsze fakty panowania, które rozpoczęło się koronacją 25 listopada 1764 r.

Król wybrany mniejszością

Stanisław August Poniatowski w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego z 1768 r.
Zobacz więcej

Stanisław August Poniatowski w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego z 1768 r.

Elekcja króla dokonana został w dość specyficznych okolicznościach politycznych. W granicach Rzeczypospolitej stało 7 tysięcy żołnierzy rosyjskich, co miało oczywisty wpływ na wybór kandydata wspieranego przez Petersburg.

Frekwencja była beznadziejnie niska. Wobec 15 milionów mieszkańców Rzeczypospolitej, przy założeniu 8% stanu szlacheckiego, pod dokumentem elekcyjnym znajdujemy niewiele ponad 5300 podpisów uprawnionych do głosowania. Trudno więc mówić o masowym poparciu dla kandydata.

25 listopada 1764 r., w dniu imienin carycy Katarzyny (sic!) Stanisław Poniatowski został koronowany w warszawskiej kolegiacie św. Jana. Zgorszenie zebranych wywołał strój monarchy - zamiast tradycyjnego kontusza założył bowiem zdobny XVI wieczny kostium hiszpański.

Próby reform

Nie można odmówić Poniatowskiemu, że od początku swojego panowania podejmował próby reform mimo ciasnego gorsetu ograniczeń, jakie nałożyli na niego silni sąsiedzi. 

Starał się stworzyć niezależny gabinet rządzący, zbudować polską dyplomację, ale nie spotykało się to z ciepłym przyjęciem jego protektorów. 
15 marca 1765 r. król założył Szkołę Rycerską dla stworzenia kadr oficerskich. Na uruchomienie instytucji przeznaczył 1,5 mln z własnej kasy, wspierał ją również w kolejnych latach stałą subwencją. Mury uczelni opuścili później tak wybitni wojskowi jak Tadeusz Kościuszko i Józef Sowiński. Osiemnastu wychowanków zostało później posłami, uczestnikami Sejmu Czteroletniego.

W tym samym roku we wszystkich województwach król powołał Komisje Dobrego Porządku. Do ich kompetencji należał nadzór nad miastami królewskimi, kontrola ich finansów czy działalności cechów i gildii. To one uporządkowały numerowanie domów, jako pierwsze rozpoczęły planowanie przestrzenne polskich miast, brukowanie ulic i budowę kanałów ściekowych.

Wypełniając swoje wyborze zobowiązanie przystąpił król do reformy monetarnej, w ramach której powołał Mennicę Warszawską. O reformie i historii Mennicy pisaliśmy na łamach Pulsu Historii (LINK).

Nie do przecenienia jest również założenie przez władcę do spółki z Ignacym Krasickim, Franciszkiem Bohomolcem i Adamem Kazimierzem Czartoryskim czasopisma "Monitor". Drukowane w języku polskim od 1765 r. do 1785 r. ukazywało się dwa razy w tygodniu promując tolerancję religijną, rozwój nauk przyrodniczych i równouprawnienie chłopstwa i mieszczaństwa w stosunku do szlachty. 

Protektorat rosyjski

Podejmowane przez władcę reformy nie spotkały się z ciepłym przyjęciem w Petersburgu i Berlinie. Manewrując nie całkiem bezwładnie między biegunami wielkich mocarstw i krajowych strachów (zdawał sobie sprawę ze skrajnej niepopularności we własnym kraju, dlatego obce wojska były gwarantem jego utrzymania się na tronie) postanowił uzyskać jak najwięcej w ramach skąpych możliwości. 

Prawdopodobnie dlatego wspierał podpisanie 24 lutego 1768 r. Traktatu wieczystej przyjaźni z Rosją, w którym Rzeczpospolita stawała się faktycznie protektoratem rosyjskim. Katarzyna II gwarantowała nienaruszalność praw i granic państwa, a sejm przyjął prawa kardynalne konserwujące stary porządek, źródło słabości kraju.

Wojna domowa i I rozbiór

Już pięć dni po podpisaniu wspomnianego Traktatu zawiązano w Barze opozycyjną Konfederację, która stała się początkiem krwawej, czteroletniej wojny domowej. Poniatowski oficjalnie otrzymywał od Rosjan pieniądze, z których finansowane były oddziały tłumiące, obok wojska rosyjskiego, zbrojne ugrupowania szlachty. 

Zamieszanie to, oraz podjęta przed konfederatów próba porwania króla, stały się katalizatorami rozważanych już wcześniej na europejskich dworach koncepcjach podziału Rzeczypospolitej. Za zgodę na rozbiór otrzymał król 6000 dukatów. Po dzisiejszej cenie złota jest to ok. 2,5 mln złotych.

>>>FRANCUSKA KONCEPCJA ROZBIORU POLSKI

Reformy rozbiorowe

Przy wszystkich haniebnych decyzjach podejmowanych przez Poniatowskiego warto przypomnieć sytuacje, w których starał się uczynić jak najwięcej dobrego dla swego kraju korzystając ze sprzyjających okoliczności. 

I tak, zgodził się na rozbiór pod warunkiem spłaty swoich prywatnych zobowiązań przez dwory zaborcze, jednocześnie zawyżając długi i odbierając od posłów zagranicznych sumy przez podstawionych wierzycieli. Zgadzając się na kasatę zakonu jezuitów w Rzeczypospolitej planował przejąć ich szkoły i utworzyć system powszechnej edukacji, co udało się dzięki powołaniu w 1773 r. Komisji Edukacji Narodowej

Niestety, powszechny w ówczesnej Rzeczypospolitej nepotyzm cechował również pokasacyjną politykę królewską. Majątek klasztorów jezuickich przekazywał często w ręce swoich stronników, bądź niezdecydowanych chcąc zdobyć ich przychylność a najczęściej członków rodziny. Ale z drugiej strony komu miał je przekazać, skoro nie cieszył się popularnością, a głupotą byłoby wspieranie stronnictwa opozycyjnego?

Gospodarka stanisławowska

Stanisław August Poniatowski, w młodości zwiedzający europejskie stolice kosmopolita, zdawał sobie sprawę z roli gospodarki w tworzeniu silnego państwa. To przekonanie było źródłem podjęcia decyzji o wspomnianych wcześniej reformach i podejmowanych później ambitnych planach. 

Na okres jego rządów przypada czas niezwykłej wprost rozbudowy manufaktur i innych niewielkich przedsiębiorstw. Sprzyja temu zniesienie ceł wewnętrznych oraz wprowadzenie jednolitego cła generalnego dla eksportowanych towarów w 1775 r. W 1783 r. Prot Potocki założył przy wsparciu monarchy Kompanię Handlu Czarnomorskiego, która wobec blokady pruskiej zajęła się eksportem polskich towarów przez Morze Czarne (LINK). Cztery lata później brat króla, prymas Michał Poniatowski, założył niezwykle wydajną Fabrykę Krajową Płócienną. Dla usprawnienia handlu przeprowadzono inwestycje - Kanały Ogińskiego i Królewski łączące w szlak wodny rzeki Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy. 

W tym samym czasie niektórzy magnaci dobrowolnie likwidowali pańszczyznę godząc się na oczynszowanie chłopów. Miasta wzbogaciły się o reprezentacyjne budowle: w Warszawie powstały Łazienki, oś stanisławowska, przebudowano wiele pałaców i kamienic, łącznie z Zamkiem Królewskim. 

Edukacja

Komisja Edukacji Narodowej i Szkoła Rycerska nie były jedynymi dziełami królewskimi wspierającymi edukację polskiej i litewskiej młodzieży. Pragnąc stworzyć wykształcone kadry założył Poniatowski w 1766 r. w Stambule Szkołę Języków Orientalnych dla polskiej dyplomacji. W 1775 r. powstało Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych opracowujące pierwsze wzory powszechnych podręczników. 

Prywatne zbiory sztuki

Król zebrał kolekcję ponad 2 tysięcy obrazów, wśród których znajdowały się dzieła Rembrandta van Rijn, Leonarda da Vinci, Rubensa, van Dycka, Bruegla, Cranacha, Holbeina, Teniers, Tycjana, Guido Reniego, Veronese, Per Kraffta, de Largillière, Angeliki Kauffmann, Bacciarellego, Antona Rafaela Mengsa, Jacoba Jordaensa, Fragonarda, Davida, Gabriela Metsu. W skład kolekcji wchodziło także 700 rzeźb (w tym 176 marmurowych), 1800 rysunków, 70 tys. rycin oraz porcelana, meble i miniatury. 

Kolekcja ta została rozprzedana bądź rozgrabiona po abdykacji i śmierci króla. Część z obrazów, dotyczących historii Polski, została spalona na polecenie cara Mikołaja I w 1834 r. Do dzisiaj zlokalizowano zaledwie 600 obrazów z kolekcji, z czego 260 znajduje się w Polsce.

Zbiory biblioteczne władcy były szacowane na 15-20 tys woluminów. Kolekcja kartograficzna była trzecią pod względem liczby zbiorów w Europie. 

Sejm Wielki i Konstytucja 3 Maja

Na przełomie lat 80. i 90. XVIII wieku król zmuszony był znów lawirować między Berlinem a Petersburgiem. W rzeczpospolitej od 1780 r. nie stacjonowały już wojska rosyjskie, jednak to w bliskich relacjach z Katarzyną II widział Poniatowski możliwość dalszego wzmacniania pozycji kraju. Spotykając się jednak z niechęcią posłów musiał wycofać z laski marszałkowskiej projekt przymierza z Rosją. Poselstwo pruskie chcąc osłabić tę więź zaczęło razem z naszym stronnictwem patriotycznym obalać kolejne narzędzia rosyjskiego protektoratu. 

W marcu 1790 podpisano przymierze polsko-pruskie wymierzone w Rosję. Rezultatem tego było zbliżenie króla z obozem patriotycznym i podjęcie wspólnych prac nad ustawą zasadniczą, choć władca konsultowany był już od poprzedniego roku.

Ostatecznie zarys Konstytucji został przedstawiony przez Kołłątaja w marcu 1791 r. Uchwalona została 3 maja.

Konfederacja targowicka

Przeciwko ustawie zasadniczej zwołano nieliczną konfederację w nadgranicznej Targowicy. Choć podpisana została w nocy z 18 na 19 maja 1792 r., to tak naprawdę tekst spisano już 27 kwietnia w Petersburgu. Rozpoczęła ona interwencję wojsk rosyjskich podjętą jakoby na prośbę konfederatów w obronie ich praw i wolności. 

Podczas wojny obronnej 1792 r. powierzono królowi główne dowództwo nad siłami polskimi. Niestety, nie wiemy co stało się ze znaczną częścią środków finansowych przekazanych przez Sejm królowi na prowadzenie wojny. W czasie walk Poniatowski ustanowił Order Virtuti Militari, którego Wielkim Mistrzem się uczynił. Mimo sukcesów bojowych jego bratanka Józefa Poniatowskiego oraz innych dowódców, w tym absolwentów Szkoły Rycerskiej, klęska była nieubłagana.

Król początkowo przeciwny targowiczanom, wobec niepowodzeń wojennych i groźbie bankructwa, król listownie ukorzył się przed Katarzyną i przystąpił do konfederacji. Na wieść o tym Polacy tłumnie manifestowali swoje niezadowolenie, a królewski bratanek odesłał mu posiadane ordery.

Finis Poloniae

Kolejne trzy lata były już ciągiem kryzysów i katastrof, które spadały na Rzeczpospolitą i jej króla. Kryzys bankowy w 1793 r. zniszczył doszczętnie system finansowy państwa, a II rozbiór okroił kraj do wielkości kadłubka. Wiadomym było, że stan ten jest tylko przejściowy, a likwidacja kraju jest nieuchronna.

Ostatnią próbą walki o Polskę była insurekcja kościuszkowska, którą na fali nienawiści do zaborców i jakobińskiego wzburzenia wywołali polityczni emigranci zbiegli do Drezna i Francji. Król potraktował początkowo Kościuszkę jako rebelianta, ale po wybuchu powstania w Warszawie i zdobyciu archiwum poselstwa rosyjskiego wyszły na jaw sumy pobierane przez Poniatowskiego i ten musiał zamknąć się w Zamku. 

Egzekucja króla wydawała się powstańcom barbarzyństwem, dlatego sami mieszczanie warszawscy przydzielili władcy asystę dla ochrony majestatu. Wzburzony lud Warszawy żądał jednak ofiar, dlatego dokonano egzekucji na pozostałych przebywających w stolicy przywódcach Targowicy.

Po upadku insurekcji, 1 grudnia 1794 r., król zlikwidował Szkołę Rycerską. Katarzyna II zażądała jego wyjazdu do Grodna, w związku z czym 7 stycznia 1795 roku władca opuścił Warszawę pod rosyjską eskortą wojskową. 

24 października 1795 r. nastąpiło podpisanie III rozbioru przez Rosję, Austrię i Prusy.

Rzeczpospolita przestała istnieć jako państwo. 

Król bez królestwa

Aż do 25 listopada 1795 r. przebywał w Grodnie władca bez państwa. Tego dnia, w imieniny swej protektorki i 31 rocznicę własnej koronacji podpisał akt abdykacji.

10 marca 1797 roku Poniatowski przybył do Petersburga na zaproszenie następcy Katarzyny, cesarza Pawła I. Zamieszkał w Pałacu Marmurowym, gdzie przyjmował licznych gości i śmietankę towarzyską stolicy. Wspierał finansowo wypuszczonych przez rosyjskiego władcę z wiezień insurgentów, paradoksalnie środki na cel cel uzyskiwał z pensji płaconej mu przez dwory zaborcze.

Zmarł 12 lutego 1798 r., pochowany został w katolickim kościele św. Katarzyny. Jego zwłoki znajdowały się tam do 1938 r., kiedy to przekazane przez Związek Radziecki Polsce zostały złożone w tajemnicy w kaplicy św. Trójcy rodzinnego Wołczyna. Sarkofag splądrowała Armia Czerwona. Po raz drugi przekazany został Polsce w 1988 r. Symboliczny pogrzeb odbył się dopiero w 1995 r. wobec sprzeciwu Kościoła w związku z przynależnością króla do masonerii.

Szczątki ostatniego wybranego przez sejm elekcyjny króla Polski spoczywają od dwudziestu lat w warszawskiej archikatedrze. 

Ciężko osądzić ostatniego władcę I Rzeczypospolitej. Zmuszony był do ciągłego lawirowania i gry, również ze swoimi obywatelami. Historia nie była mu łaskawa, bo został królem słabego państwa i nie miał narzędzi aby o nie walczyć. Choć przyznać należy, że starał się je zdobyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Historii / / Syndyk masy upadłościowej Pierwszej Rzeczypospolitej