Podwyżki pewne jak w banku

Bartosz Krzyżaniak
08-06-2007, 00:00

Wynagrodzenia nie wyhamują. Budowlanka nadal będzie liderem. Na podwyżki mogą liczyć także ci, których dotychczas omijały.

W tym roku pensje średnio o 6 proc. wyprzedzą ceny

Wynagrodzenia nie wyhamują. Budowlanka nadal będzie liderem. Na podwyżki mogą liczyć także ci, których dotychczas omijały.

W ciągu pierwszych czterech miesięcy roku płace w przedsiębiorstwach wzrosły o 8 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2006 r. — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Oczywiście, nie wszystkim rośnie po równo. Pracownikowi branży odzieżowej, który zarabia ponad cztery razy mniej niż pracownik w branży informatycznej, 10-procentowa podwyżka przyniesie 145 zł. Taka sama dałaby informatykowi ponad 630 zł. Na tym nie koniec.

Firmy mają kasę

Ekonomiści nie mają wątpliwości, że płace będą nadal rosły.

— Firmy będą się godziły na podwyżki tym łatwiej, że pozwalają na to spore zyski. Poza tym w ostatnich latach wydajność pracy rosła szybciej niż płace, więc przedsiębiorstwa mają pewną „poduszkę” i mogą podnosić pensje — uważa Maciej Krzak, ekonomista Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Jego zdaniem, siła przetargowa pracowników walczących o swoje jest dziś większa niż w ostatnich latach. Sytuacja na rynku pracy się poprawia: bezrobocie błyskawicznie topnieje (w maju wyniosło 13 proc., podczas gdy rok temu 16,5 proc.), w czym pomagają emigrujący w poszukiwaniu lepiej płatnych zajęć. Dlatego pracodawcom coraz trudniej znaleźć i utrzymać pracowników (nie tylko doskonale wykwalifikowanych). Pomogą w tym wyższe pensje.

Skorzysta odzieżówka

— Oczekujemy bardzo silnego wzrostu wynagrodzeń. W całym roku wyniesie on nominalnie 8,2 proc., co oznacza realny wzrost o 6,2 proc. W budownictwie pensje będą rosły jeszcze szybciej: w skali roku o 13-15 proc. — przewiduje Karolina Sędzimir-Domanowska, ekonomistka PKO BP.

Jej zdaniem znacznych podwyżek mogą oczekiwać też przedstawiciele sektorów handlowego, usługowego i przetwórstwa przemysłowego.

— Oczekujemy utrzymywania tendencji z ostatnich miesięcy: wysoki wzrost płac nastąpi w sekcjach, które oferują najniższe płace, np. w branży odzieżowej. Tu presja płacowa będzie wysoka — uważa ekonomistka PKO BP.

Powinniśmy się także spodziewać zmiany sposobu przyznawania podwyżek.

— Staną się bardziej powszechne i będą dotyczyły większej liczby stanowisk: nie tylko kierownictwa i wybranych szeregowych pracowników, jak to zdarzało się do niedawna. Podwyżki będą też inaczej rozkładane w czasie. Zmiany zaszeregowania możliwe będą nawet kilka razy w roku, w zależności od możliwości finansowych przedsiębiorstw. Pozycja pracowników będzie się poprawiać — uważa Karolina Sędzimir-Domanowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Podwyżki pewne jak w banku