Pogrom złotego zatrzymany, ale nastroje niepewne

Polska Agencja Prasowa SA
21-03-2005, 17:49

To, co jeszcze przed godziną 14.00 wydawało się pogromem, okazało się ostatecznie kilkugroszowym osłabieniem polskiej waluty. W momencie, gdy złoty zmierzał pewnie ku poziomowi 4,15 zł za euro, do gry przystąpili spekulanci i złoty powrócił do 4,07 za euro.

To, co jeszcze przed godziną 14.00 wydawało się pogromem, okazało się ostatecznie kilkugroszowym osłabieniem polskiej waluty. W momencie, gdy złoty zmierzał pewnie ku poziomowi 4,15 zł za euro, do gry przystąpili spekulanci i złoty powrócił do 4,07 za euro.

Złoty rozpoczął tydzień od znacznych strat. Inwestorzy zagraniczni, zniechęceni do złotego, zamykali swoje ekspozycje na złotego. W pewnym momencie euro kosztowało 4,1450 zł, jednak wtedy do gry przystąpili gracze krótkoterminowi i szybko złoty powrócił do 4,07 za euro.

"To niczym nie uzasadnione. Taki obraz rynku będzie aż do posiedzenia RPP. Będziemy mieli huśtawkę i grę silnych graczy spekulacyjnych" - uważa dealer PKO BP Filip Starowieyski.  

Przed 17.00 za euro płacono 4,07 zł, a za dolara 3,0960 zł, podczas gdy rano za euro płacono 4,063 zł, a za dolara 3,075 zł. Technicznie złoty powinien uzyskać wsparcie na 4,15 za euro, a następnie na 4,18 zł za euro.

Zanim swoją decyzję ogłosi Rada Polityki Pieniężnej (zbiera się na posiedzeniu 29-30 marca), rynek czeka jeszcze na decyzję amerykańskiej Rezerwy Federalnej (FED), która znana będzie we wtorek.

Odwrót inwestorów z rynków wschodzących spowodowany jest między innymi tym, że oczekiwana jest podwyżka stóp w USA, i spekulacje o tym, że w swoim wystąpieniu szef FED, Alan Greenspan zasygnalizuje wizję większych podwyżek stóp procentowych, niż dotychczas oczekiwano.

W Polsce z kolei spodziewana jest obniżka stóp procentowych. Wskazują na to ostatnie wypowiedzi członków RPP.

Postrzegany jako ostrożny członek RPP Andrzej Wojtyna  powiedział w czwartek PAP, że Rada będzie musiała odpowiedzieć na pytanie, o ile może obniżyć stopy procentowe, a nie, czy w ogóle je obniżać.

Zły dzień i nastroje panowały również na rynku długu, gdzie rentowność w ciągu sesji wzrosła. Rynek długu był symetryczny do rynku walutowego, gdzie pod koniec straty zostały lekko odrobione.

Rentowność obligacji dwuletnich wzrosła do 5,49 proc. z  5,41 proc., pięcioletnich do 5,68 proc. z 5,61 proc., a dziesięcioletnich do 5,64 proc. z 5,63 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pogrom złotego zatrzymany, ale nastroje niepewne