Pojawił się zysk, a marki Eva i Kanion wyruszą za granicę

Marcin Goralewski
06-06-2005, 00:00

W tym roku kokosów nie będzie, choć zyski Polleny Ewy z pierwszego kwartału sugerują, że spółka wychodzi z tarapatów.

330 tys. zł zarobiła w pierwszym kwartale tego roku Pollena Ewa, notowany na giełdzie producent kosmetyków. Niby niewiele, ale to pierwsze pieniądze zarobione od 2001 r. i — jak zapewnia zarząd — początek trwałej tendencji.

— Nie mogę obiecać, że zysk netto sięgnie w tym roku np. 2 mln zł. Byłbym zadowolony, gdyby udało się zyskać 500 tys. zł lub zakończyć rok na zero. Najważniejsze, że po bardzo trudnym okresie działamy już jak normalne przedsiębiorstwo. Mamy perspektywy, choć w krótkim terminie drugi kwartał pewnie będzie gorszy — mówi Przemysław Lis-Markiewicz, prezes Polleny Ewy.

Rola inwestora...

Jego zdaniem, sygnały poprawy koniunktury pojawiły się już w trzecim kwartale ubiegłego roku.

— Wówczas, po raz pierwszy od 1999 r., wzrosła sprzedaż — mówi prezes giełdowej spółki.

Nie zamierza jednak spocząć na laurach — tym bardziej że to dopiero początki ożywienia. Cały czas trwają analizy kosztów i poszukiwania skutecznego sposobu na sprzedaż produktów.

— Blisko współpracujmy z Toruńskimi Zakładami Materiałów Opatrunkowych (inwestor większościowy Polleny — red.). Właśnie przekazujemy tej firmie naszą działalność handlową — wyjaśnia Przemysław Lis-Markiewicz.

TZMO ma bardzo dobrze rozwiniętą sieć sprzedaży w Europie. Ten kierunek przyjmuje też Pollena Ewa.

— W perspektywie pięciu lat nasze dwie marki — Eva i Kanion — mają być markami europejskimi, sprzedawanymi nie tylko na Wschodzie, ale i Zachodzie. To nasze priorytety — zapowiada prezes Polleny Ewy.

...w trudnych czasach

Na rynku kosmetyków panuje dekoniunktura. Z obserwacji Polleny Ewy wynika, że coraz więcej europejskich producentów wpada w finansowe tarapaty. TZMO może nie najlepszy czas w branży wykorzystać do przejęć. Nie jest wykluczone, że spółka zdecyduje się także wesprzeć finansowo Pollenę Ewę.

— Decyzje należą jednak do naszego właściciela — mówi Przemysław Lis-Markiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pojawił się zysk, a marki Eva i Kanion wyruszą za granicę