Pokerowa rozgrywka o rynek słodyczy

Wiktor Szczepaniak
01-10-2009, 00:00

Przejęcie Cadbury przez Kraft Foods zmieni układ sił nad Wisłą. Jeśli do niego dojdzie.

Z fuzji Cadbury i Krafta powstałby zdecydowany nr 1 w Polsce

Przejęcie Cadbury przez Kraft Foods zmieni układ sił nad Wisłą. Jeśli do niego dojdzie.

Takich emocji w branży spożywczej dawno już nie było. Notowany na nowojorskiej giełdzie Kraft Foods, który jest drugim co do wielkości koncernem spożywczym na świecie z rocznymi przychodami przekraczającymi 40 mld USD, przymierzył się do skokowego zwiększenia skali i zasięgu działania. W tym celu zaproponował niedawno zarządowi brytyjskiego Cadbury połączenie sił. I choć zarząd Cadbury odmówił, to jednak nie zniechęciło Krafta, który zadeklarował wolę kontynuacji dialogu w sprawie potencjalnej transakcji. Brytyjskie media dolewają cały czas oliwy do ognia spekulując m. in., że Amerykanie są gotowi zapłacić za akcje Cadbury nie 10, lecz nawet 11 mld GBP. Napięcie zostanie jednak szybko rozładowane. Brytyjska instytucja nadzorująca fuzje i przejęcia (The Takeover Panel) zobligowała wczoraj Krafta do ogłoszenia najpóźniej do 9 listopada twardej deklaracji w sprawie złożenia oferty przejęcia Cadbury lub ogłoszenia, że nie zamierza takiej oferty składać.

Wedel z Milką

Jako że Kraft Foods oraz Cadbury od lat działają w Polsce, skutki potencjalnego połączenia byłyby w naszym kraju mocno odczuwalne. Dzięki takiemu przejęciu na naszym rynku słodyczy narodziłby się zdecydowany lider. Jego siłę odczuliby z pewnością nie tylko konkurenci, ale także firmy z sektora handlowo-dystrybucyjnego.

— Obecnie Kraft, Cadbury i Jutrzenka kontrolują w sumie około 47 proc. rynku słodyczy w Polsce. Największe udziały z tej trójki (ponad 20 proc.) ma Kraft. Gdyby ta firma połączyła siły z Cadbury (około 13 proc.) powstałby zdecydowany numer jeden. W niektórych segmentach rynku, np. czekolad, jego pozycja byłaby szczególnie mocna lub wręcz dominująca, co w przypadku fuzji mogłoby wzbudzić obiekcje urzędu antymonopolowego — komentuje przedstawiciel branży pragnący zachować anonimowość.

W praktyce, gdyby doszło do transakcji, w jednej grupie znalazłyby się obok siebie tak znane w Polsce marki jak Wedel (należący do Cadbury) oraz Milka, LU czy Jacobs z porfela Kraft Foods.

Znaki zapytania

Większość pytanych przez "PB" ekspertów, jak też przedstawiciele polskich spółek Cadbury i Krafta powstrzymują się od komentarzy w sprawie potencjalnej transakcji.

— Trudno powiedzieć czy w ogóle dojdzie do tej transakcji. Może jesteśmy tylko świadkami próby sił lub rynkowego badania gruntu. Poza tym zanim mogłoby dojść do tak dużego przejęcia potrzebne byłoby uzyskanie zezwolenia władz UE poprzedzonego analizą pozycji połączonych firm na rynku europejskim. W Polsce ich dominacji na rynku bym się nie obawiał. Raczej na rynkach krajów zachodnich — mówi ekspert branżowy proszący o anonimowość.

Wiktor Szczepaniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pokerowa rozgrywka o rynek słodyczy