Polacy boją się o gospodarkę

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 30-06-2010, 00:00

Konsumenci coraz gorzej oceniają sytuację ekonomiczną kraju. O własne portfele są dość spokojni.

Konsumenci coraz gorzej oceniają sytuację ekonomiczną kraju. O własne portfele są dość spokojni.

Pogarszają się nastroje kon-sumenckie — wynika z czerwcowej edycji badań koniunktury Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Wskaźnik obrazujący ogólną ocenę społeczeństwa dotyczącą bieżą-cej sytuacji spadł najniżej od października ubiegłego roku. Wyniósł w czerwcu -19 pkt i był o 6,7 pkt niżej niż w maju.

— Zaobserwowane w czerwcu znaczne pogorszenie skłonności gospodarstw domowych do dokonywania zakupów może wpłynąć na obniżenie dynamiki konsumpcji w najbliższych miesiącach — ostrzega GUS.

Pocieszające dla perspektyw konsumpcji w dłuższym terminie jest jednak to, że pogłębiające się obawy konsumentów dotyczą głównie całej gospodarki. Stan własnych portfeli konsumentów tak bardzo nie martwi. W czerwcu wskaźnik obrazujący oceny przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju spadł o 12,7 pkt. Tymczasem wskaźnik odnoszący się do ocen własnej sytuacji finansowej ankietowanych obniżył się zaledwie o 4 pkt.

— Pogorszenie się nastrojów to przede wszystkim skutek rosnących obaw o sytuację gospodarczą w innych krajach europejskich. Konsumenci często słyszą o problemach strefy euro, docierają do nich informacje o pogrążonej w kryzysie finansowym Grecji. Dlatego zdają sobie sprawę, że otoczenie zewnętrzne polskiej gospodarki jest niestabilne — twierdzi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Ponadto wpływ na wzrost obaw o sytuację ekonomiczną kraju miała prawdopodobnie powódź. Usuwanie skutków wielkiej wody może kosztować budżet państwa miliardy złotych. Zagraniczne problemy i powódź nie przekładają się jednak w istotny sposób na ocenę sytuacji finansowej przeciętnego Kowalskiego, a to daje nadzieję, że pogorszenie nastojów jest tylko chwilowe.

— Sytuacja na rynku pracy się poprawia — bezrobocie spada, zatrudnienie rośnie, pensje idą w górę. Spodziewamy się więc, że konsumpcja będzie w drugiej połowie roku rosła mimo wszystko szybciej niż w pierwszej —mówi Piotr Bielski.

O tym, że może nie będzie tak źle, jak sugeruje badanie GUS, świadczą też opublikowane w poniedziałek inne czerwcowe wyniki badania koniunktury — firmy badawczej Ipsos. Główny wskaźnik również był niższy niż miesiąc wcześniej, ale skala tego spadku była znacznie mniejsza. W czerwcu wyniósł 94,3 pkt wobec 96,7 pkt w maju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polacy boją się o gospodarkę