Czytasz dzięki

Polacy lubią innowacje w płatnościach

  • Materiał partnera
opublikowano: 12-12-2019, 09:37

Start-upy skoncentrowane na usługach finansowych szeroko rozwijają skrzydła nad Wisłą — przekonywali eksperci Mastercard w trakcie kongresu Impact CEE Fintech’19 w Katowicach

Rynek usług bankowych zmienia się w błyskawicznym tempie. Szybko rośnie liczba entuzjastów płatności telefonami — w Polsce już prawie 2,5 mln osób lubi w ten sposób płacić za zakupy. Coraz chętniej w tym celu wykorzystujemy też urządzenia wearables, takie jak inteligentne zegarki.

— Niebawem fizyczne karty mogą przejść do lamusa. Choć wielu graczom niełatwo to przyznać, nie ma przyszłości dla plastiku — mówi Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności (PSP), firmy zarządzającej systemem płatności mobilnych BLIK.

Rozwijane są także koncepcje „terminala płatniczego w telefonie”, a Polska jest jednym z pierwszych krajów na świecie, gdzie Mastercard prowadzi pilotażowe wdrożenia rozwiązań tego typu. Jednocześnie wprowadzane są rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, machine learning czy biometrii behawioralnej. Jednym słowem, branża finansowa jest liderem cyfryzacji. Jednak nie zaszłaby tak daleko, gdyby nie współpraca dużych graczy z ambitnymi start-upami. Na przykład Mastercard współpracuje w Europie już z 60 różnymi fintechami i cyfrowymi bankami, w tym z takimi markami jak Revolut, N26, Monzo czy TransferWise. Realizuje też szereg inicjatyw, od programów takich jak Accelerate, po platformy współpracy, jak The Heart i „fabryka start- -upów” The Heart Ventures, gdzie nowe spółki budowane są od zera pod konkretne projekty biznesowe.

Bezgotówka: w pogoni za Europą

W Polsce — jak podaje Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny na Polskę, Czechy i Słowację w Mastercard Europe — aż 86 proc. transakcji kartą realizowanych jest zbliżeniowo. Pod tym względem znacznie przekraczamy średnią europejską (około 60 proc. transakcji) i zajmujemy drugie miejsce w Europie, ustępując pola jedynie Czechom (90 proc. transakcji). Jednocześnie w Polsce rocznie na jedną osobę przypadają 123 transakcje kartą, gdy tymczasem średnia unijna wynosi 151, a w krajach skandynawskich oraz w Wielkiej Brytanii to już ponad 300 płatności.

— Jesteśmy również na 5. pozycji pod względem popularności zbliżeniowych płatności mobilnych. W Polsce w ten sposób jest realizowanych 7 proc. transakcji. Jednak biorąc pod uwagę, że w niektórych krajach jest to już prawie 30 proc., mamy na tym polu trochę do nadrobienia — zauważa Bartosz Ciołkowski.

Dość szybko przyrasta u nas liczba terminali płatniczych, z których już dziś każdy obsługuje transakcje zbliżeniowe. W 2020 r. ich liczba zapewne przebije milion, głównie dzięki działaniom Fundacji Polska Bezgotówkowa, która wystartowała na początku 2018 r., doprowadzając już do instalacji około 250 tys. terminali.

— Oznacza to, że niemal co trzeci terminal w kraju jest efektem działań fundacji. To bardzo dobry wynik — ocenia Ciołkowski. Jednak w przeliczeniu na 1 mln mieszkań- ców liczba terminali jest u nas nadal niższa niż średnia europejska. W 2018 r. wynosiła ona w Polsce 20,5 tys. wobec średnio 24,4 tys. w UE, a w krajach strefy euro — 30,8 tys. Co więcej, w naszych codziennych zakupach wciąż króluje gotówka. Z jej pomocą realizowanych jest 51 proc. transakcji konsumenckich, podczas gdy kartom przypada jedynie 25 proc.

— Przed nami więc jeszcze sporo pracy, zarówno po stronie infrastrukturalnej, jak i edukacyjno-motywacyjnej. Chcemy przekonać konsumentów, że warto korzystać z transakcji bezgotówkowych. Punkt widzenia mieszkańca Warszawy, w której praktycznie wszyscy płacą kartami, telefonami, czy zegarkami, jest bardzo mylący. Jak pokazują dane, ciągle dokonujemy stosunkowo mało płatności elektronicznych — mówi szef Mastercard w Polsce.

AI zadba o bezpieczeństwo

Eksperci są zgodni, że dalszy rozwój cyfrowych usług w finansach wymaga budowania zaufania do nich wśród użytkowników. W wirtualnym świecie czyha wiele zagrożeń — cyberprzestępcy nieustannie szukają nowych sposobów, żeby wykraść pieniądze i dane. Aby kolejne, nowatorskie usługi miały szansę się przyjąć, konsumenci muszą zatem mieć poczucie bezpieczeństwa. Uczenie maszynowe i automatyzacja, a także biometria, w tym biometria behawioralna, pomagają w walce z cyberprzestępcami. W sektorze finansowym pojawiają się na przykład rozwiązania pozwalające wychwycić mocno rozproszone transakcje oszukańcze, realizowane w kilku różnych bankach jednocześnie, co pozwala je zawczasu zablokować i w ten sposób zapobiec oszustwom.

— W dark webie można kupić wszystko, w tym również dane osobowe czy dane kart płatniczych, co ułatwia hakowanie kont. Walczymy z tym dzięki zastosowaniu deep learning i analityki behawioralnej. Jednym z narzędzi do weryfikacji transakcji jest sztuczna inteligencja — sprawdzamy ich 100 mld rocznie, więc nie da się tego zrobić bez odpowiedniego, samouczącego się systemu. Efekty są już dość namacalne. W tym roku udało się nam zapobiec 2 mld oszustw na całym świecie, w tym 600 mln w samej Europie — opowiada Rigo Van den Broeck, szef zespołu ds. rozwiązań Cyber & Intelligence w Mastercard Europe.

— Oczywiście, obok budowy rozwiązań opartych o AI, trzeba ciągle edukować użytkowników w zakresie przestrzegania określonych standardów bezpieczeństwa danych — zaznacza.

Owocna współpraca

Budując na bazie najnowszych osiągnięć technologicznych firmy mogą oferować klientom nowoczesne, cyfrowe usługi, które odpowiadają na potrzeby dzisiejszego, wymagającego i mobilnego konsumenta. Pokazują to przykłady dwóch wschodzących start-upów: ZEN i Twisto. Pierwszy z nich start nowego produktu zapowiedział podczas kongresu Impact Fintech’19. ZEN chce stać się pierwszym polskim fintechem z ofertą finansową dla przedsiębiorców. Obejmie ona m.in. konto bankowe IBAN umożliwiające obsługę przelewów krajowych i zagranicznych po korzystnych kursach walutowych, karty płatnicze dla właścicieli i pracowników firmy, a dla przedsiębiorstw z branży e-commerce — obsługę płatności online. Oferta zostanie wprowadzona na rynek w pierwszej połowie 2020 r.

Partnerem technologicznym ZEN jest Mastercard, który współpracuje z fintechem w zakresie wydawania kart płatniczych i obsługi płatności, ale też wprowadzenia usług ZEN na rynek oraz ich udostępnienia w środowisku bankowości otwartej. — Mastercard rozumie, czym jest innowacja. Ich nowatorskie rozwiązania stają się elementem usług, które możemy oferować naszym klientom, również w skali międzynarodowej — mówi Dawid Rożek, założyciel ZEN.

Z kolei w październiku br. na polskim rynku zadebiutowała aplikacja i karta płatnicza Twisto. Ten fintech oferuje nowatorską formułę „kup teraz, zapłać później” na jedno kliknięcie, dzięki której klient ma aż 45 dni na zapłacenie za e-zakupy bez żadnych dodatkowych kosztów.

— W ciągu dwóch miesięcy po debiucie do usługi zaaplikowało ponad 100 tys. klientów, wydaliśmy 30 tys. kart. To imponujący wynik — ocenia Michał Smida, CEO i założyciel Twisto. Mimo, że firma wywodzi się z Czech, Polskę traktuje jako kluczowy rynek, na którym może zbierać doświadczenie i skalować swoją działalność, zanim zacznie działać w skali międzynarodowej.

— Fintechy rozwijają się w tym kraju świetnie, a klienci są już mocno wyedukowani — uważa Michał Smida.

Boom w globalnej skali

W przyszłym roku nowy rozdział w swoim życiu rozpocznie inne „złote dziecko” branży finansowej: BLIK, który zostanie wyposażony w nowe możliwości technologiczne. Dzięki współpracy z Mastercard będzie można nim płacić zbliżeniowo nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie. — BLIK powstał dzięki współpracy polskich banków, podziwianych w świecie za cyfrowe zaawansowanie. Mimo, że wywodzi się z tradycyjnej bankowości, jest świetnym przykładem fintechowej innowacji. Moim zdaniem BLIK ma szansę stać się polskim produktem eksportowym — twierdzi Bartosz Ciołkowski.

Dariusz Mazurkiewicz dodaje, że dzięki współpracy z Mastercard BLIK będzie mógł w szybkim tempie zbudować globalny zasięg. — Spodziewamy się wielkiego boomu na BLIK w całej Europie — zapewnia szef PSP. Firma zakłada, że nowe funkcjonalności BLIK otrzyma jeszcze w pierwszej połowie 2020 r. — Gdy startowaliśmy, około 1 mln użytkowników korzystało z aplikacjach bankowych. Dziś jest ich już 12 mln. Jesteśmy więc w samym centrum mobilnej rewolucji — uważa Dariusz Mazurkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane