Polacy pokochali piwa rzemieślnicze

Materiał partnera
opublikowano: 29-06-2018, 13:44
aktualizacja: 29-06-2018, 13:48

— Rynek piw rzemieślniczych rośnie z roku na rok i małe browary regularnie odnotowują wzrosty sprzedaży. W Polsce możemy już mówić nie o modzie, ale o stałym trendzie na dobre piwo — mówi Marek Skrętny, dyrektor marketingu Browaru Amber.

Piw rzemieślniczych na sklepowych półkach jest coraz więcej. Czy to oznacza, że małe browary zapewniły sobie stałe miejsce na polskiej scenie piwnej?

Zdecydowanie rzemieślnicze browary doczekały się wreszcie trendu konsumenckiego na piwa niszowe, warzone w niewielkich ilościach i przeznaczone dla bardziej wymagającego klienta. To zjawisko działa w dwie strony, małe browary starają się coraz bardziej zaspokoić oczekiwania konsumentów, tworząc wyjątkowe piwa i kreując zupełnie nowe zjawiska na rynku. To już nie jest tymczasowa moda, ale wyraz rosnącej świadomości Polaków, którzy dostrzegli, że warto sięgać po nietypowe i tworzone przez ambitnych rzemieślników piwa.

Jaki jest w takim razie udział browarów rzemieślniczych w rynku piwnym w Polsce i jaki jest udział Browaru Amber, który uznawany jest za największy browar z tej grupy?

Nie ma jednoznacznych danych, na których można się oprzeć i wyliczyć ten udział procentowo, natomiast z całą pewnością jest to segment stale rosnący i małe browary notują regularne wzrosty sprzedaży. Dynamikę polskiej sceny piwnej pokazują chociażby liczby premier — w 2017 roku na rynek zostało wprowadzonych ponad 1600 nowych piw, a większość została wypuszczona przez browary rzemieślnicze. Rok 2018 powinien być równie bogaty, jeśli chodzi o liczbę ciekawych piwnych premier, ponieważ edukują się nie tylko konsumenci, ale także browary zyskują wciąż nową wiedzę, która pozwala tworzyć im unikalne produkty.

Czy dostarczanie wciąż nowych piw nie stało się strategią biznesową małych browarów?

Faktycznie dostarczanie klientom piw unikalnych, różnorodnych stylistycznie stało się elementem strategii dla wielu małych producentów. Ważnym jest jednak, aby dbać o kręgosłup marki i wokół stałej oferty budować różnorodność. Od trzech lat oprócz naszych klasyków, jak Żywe, Pszeniczniak, Koźlak czy Johannes, zaczęliśmy warzyć piwa z serii „Po godzinach”. To autorskie interpretacje naszych piwowarów na temat różnych stylów piwnych. Każdy rodzaj jest warzony w ilości zaledwie 200 hektolitrów. Niektóre, na prośbę klientów, są powtarzane. To właśnie w ramach serii „Po godzinach” powstają piwa bardzo wymagające, jak na przykład długo leżakowane, bardzo unikalne Russian Imperial Stout czy też obecnie powtó- rzony przez nas Saison na Madagaskar — piwo w stylu Saison z całą gamą nietypowych, letnich dodatków, takich jak aframon madagaskarski, trawa cytrynowa, kolendra czy skórka bergamotki.

Jakie więc piwa rzemieślnicze najczęściej wybierają Polacy?

Gusta Polaków zmieniają się w zależności od temperatury za oknem. Piwo jest produktem sezonowym. Przy czym sezonowość pojmujemy nie tylko jako wzrost sprzedaży ogólnie w okresie letnim, ale również dopasowywanie warzonych stylów piwnych do pory roku. Zasadniczo każda pora roku ma sobie właściwe style piwne, które zyskują wtedy na popularności i pije się ich więcej. Tak rozumiana sezonowość wpływa w dużym stopniu na urozmaicenie oferty na półkach sklepowych.

Właśnie zaczynamy sezon letni, kiedy to konsumenci wybierają zdecydowanie lżejsze piwa, o niższej zawartości alkoholu. Świetnie w tym okresie sprawdzają się piwa lekkie, te bardziej tradycyjne, jak Pils. Właśnie w trwającym już sezonie wprowadziliśmy do naszej oferty piwo Amber Pils, które nachmieliliśmy obficie polskimi odmianami chmieli aromatycznych i goryczkowych. Planujemy także powtórkę piwa Apple Wheat, czyli, jak sama nazwa mowi: Jabłko i pszenica. Piwo to jest w stylu Graff, gdzie mamy do czynienia z pewnego rodzaju piwo-cydrem, jest to bowiem piwo pszeniczne, ale posiada też cechy fermentacji owocowej. Dzięki temu jest orzeźwiające, lekkie i kwaskowe.

Lato to także czas festiwali, na których browary mogą zaprezentować swoje piwne nowości.

Wyższe temperatury sprzyjają imprezom plenerowym, a Polacy przyzwyczaili się już do festiwali piwnych, których liczba z roku na rok rośnie, w sezonie letnim ma się ich odbyć ponad 20. W Browarze Amber będziemy się oczywiście starali, aby nie zabrakło nas na żadnym liczącym się festiwalu piwnym w Polsce. Nasze siły kierujemy również na AMBER FEST, czyli największy piwny festiwal w Polsce Północnej, który mamy przyjemność organizować wraz z gdańskim Stadionem Energa. Impreza z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę odwiedzających, w tym roku liczymy na frekwencję na poziomie 30 tysięcy osób. Zapraszamy oczywiście do odwiedzenia Gdańska i naszej imprezy, która odbędzie się 8 wrze- śnia 2018 roku.

Przyszłość branży wygląda więc bardzo optymistycznie. Czy po Stanach Zjednoczonych i krajach Europy Zachodniej również do Polski dotarła piwna rewolucja?

Stany Zjednoczone czy kraje Europy Zachodniej to rynki, z których możemy czerpać inspiracje — i tak się dzieje. Pamiętać należy jednak o tym, iż jesteśmy rynkiem specyficznym i wyjątkowym. Mamy właściwe tylko sobie zachowania konsumentów i potrzeby. Mamy też wyjątkowo bogatą historię piwną, z której długo jeszcze możemy czerpać pomysły na strategię i rozwój. Z całą pewnością w kontekście Europy jesteśmy jednym z najciekawszych rynków. Mimo sąsiedztwa krajów, które kojarzą się wybitnie piwnie, to my jesteśmy rynkiem, gdzie zmiany zachodzą wyjątkowo dynamicznie i gdzie spotkać możemy olbrzymią ilość styli piwnych. Wyróżnia nas nie ilość wypijanego piwa, ale jego różnorodność. Cieszy fakt, że z roku na rok rodzime browary rosną w siłę i zajmują coraz więcej przestrzeni na półkach sklepowych i w lokalach gastronomicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polacy pokochali piwa rzemieślnicze