Polacy stworzą potężną bazę danych satelitarnych

  • Marta Bellon
opublikowano: 14-01-2016, 22:00

Nasz kosmiczny czempion wygrał prestiżowy kontrakt, pokonując kilkudziesięciu rywali z zagranicy. Marzy też o Jowiszu.

Polski sektor kosmiczny, choć stosunkowo niewielki, dysponuje imponującym know-how. Nieraz doceniła go Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), do której Polska przystąpiła w 2012 r. Ale w historii naszej współpracy z agencją nie było dotychczas tak ważnego projektu jak ten ogłoszony wczoraj w Ministerstwie Rozwoju przez Creotech Instruments.

Lider polskiej branży kosmicznej razem z partnerami zbuduje potężną infrastrukturę dla danych zbieranych przez satelity obserwacyjne Ziemi. Chodzi m.in. o dane, które mogą posłużyć badaniom i ocenie klęsk żywiołowych i zjawisk geologicznych, a także firmom tworzącym systemy nawigacyjne. To największy z dotychczasowych projektów zleconych polskim firmom przez ESA. Jego wartość to ponad 8 mln zł.

Dwa w jednym

Creotech nie tylko stworzy bazę danych satelitarnych, będzie też odpowiedzialny za obsługę systemu, który umożliwi komercyjnym użytkownikom oraz instytucjom naukowym ich pozyskiwanie i przetwarzanie. Dzięki temu będą mogli realizować własne przedsięwzięcia. — Już dziś komercyjne satelity obserwacyjne Ziemi dostarczają danych wykorzystywanych przez prywatne firmy reprezentujące bardzo szerokie spektrum branż, a także instytucje publiczne i naukowe. Są one źródłem wiedzy na temat zagrożeń pożarowych i powodziowych, poziomu rzek i stanu upraw rolnych.

Satelity rejestrują również zasięg i gęstość smogu unoszącego się nad miastami. Pozwalają zaobserwować subtelne zmiany klimatyczne poprzez rejestrowanie postępu procesów pustynnienia na poszczególnych obszarach lub topnienia lodowców w Arktyce — tłumaczy Monika Krzyżanowska, odpowiedzialna za rozwój biznesu w Creotech Instruments.

Projekt o dość zagadkowej nazwie „EO Innovation Platform Testbed Poland” będzie realizowany przez konsorcjum. Creotech jest jego liderem, a pomagać mu będą: polska spółka technologiczna Cloudferro, specjalizującasię w rozwiązaniach przechowywania i przetwarzania danych, oraz niemiecka Brockman Consult.

— Ideą, która nam przyświeca, jest zbudowanie w Polsce silnego centrum usługowego związanego z przetwarzaniem i udostępnianiem informacji satelitarnych dla całej Europy Centralnej — mówi Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments. Firma zapowiada, że system powstanie w pół roku. Wtedy też zacznie świadczyć usługi, dzięki którym klienci zewnętrzni będą mogli rozpocząć własne obliczenia, korzystając z chmury stworzonej przez Creotech. Bez konieczności budowania oddzielnej infrastruktury.

— To wydajne rozwiązanie z punktu widzenia wszystkich jego beneficjentów. My — jako kraj — nie będziemy musieli składować tych danych w kilku miejscach naraz. Będziemy też mieć od razu do dyspozycji dane i na ich bazie będziemy dokonywać obliczeń. Wszystko będzie się odbywało w jednym miejscu. Do stworzenia tej infrastruktury wykorzystamy serwery znajdujące się w Polsce. Po prostu wstawimy tam swoje rozwiązanie. To oczywiście miejsca składowania, które mają odpowiednie zabezpieczenie danych i dostępności — tłumaczy Mariusz Andrzejczak, wiceprezes Creotech Instruments.

Zbadać Jowisza

Kosmiczny czempion mierzy coraz wyżej. Chce wziąć udział w kolejnej dużej misji Europejskiej Agencji Kosmicznej o nazwie JUICE (Jupiter Icy Moons Explorer), której celem jest zbadanie atmosfery, pierścieni Jowisza i jego lodowych księżyców.

W 2022 r. ESA zamierza wysłać statek kosmiczny, który dotrze do największej planety naszego układu w 2030 r. W ramach tej misji Polacy chcą stworzyć część aparatury związanej z obserwacją satelity, która będzie krążyć wokół Jowisza — kamerę i systemy przetwarzania oraz część tej aparatury, która umożliwi obserwację planety.

— Mamy nadzieję, że zostaniemy włączeni do tego projektu. Jego głównym kontraktorem jest Airbus Defence and Space, z którym prowadzimy rozmowy. Złożyliśmy już kilka propozycji — mówi Mariusz Andrzejczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy