Polaków nie stać na brak oszczędności

Materiał partnera
aktualizacja: 18-09-2017, 12:09

W Polsce stopa zastąpienia, czyli miernik pokazujący stosunek naszych obecnych zarobków do przyszłej emerytury, należy do najniższych wśród krajów OECD. W klubie najbardziej rozwiniętych państw świata, do którego od 1996 roku należy Polska, tylko cztery państwa mają gorszy wynik.

Patrząc na średnie wynagrodzenie nad Wisłą wynoszące około 4500 brutto, wydawać by się mogło, że mamy z czego odkładać na przyszłą emeryturę. Jednak jak pokazują dane, robi to tylko 15% z nas. Równocześnie według badań 70% Polaków twierdzi, że oszczędzanie jest niezbędne w długoterminowej perspektywie. (badanie: Postawy Polaków wobec oszczędzania, 2016). Statystyczny Polak przeznacza na oszczędności zaledwie około 2,5 procent swoich dochodów, podczas gdy w Europie jest to średnio 11,8 procent. Tłumaczy to tak słaby wynik w rankingu OECD. Jeśli sytuacja się nie zmieni, dla wielu Polaków oznacza to dość drastyczne zaciskanie finansowego pasa na emeryturze. Eksperci są zgodni - musimy sami zadbać o nasze przychody w przyszłości, a jedyną możliwością jest dodatkowe regularne oszczędzanie.

Jeśli nic nie zrobisz…
Większość z nas, po wielu latach aktywności zawodowej liczy, że nie będzie musiała martwić się o finanse osobiste na emeryturze. Statystyki jednak są nieubłagane. Osoba otrzymująca średnie wynagrodzenie, czyli 4500 złotych brutto (3200 złotych netto) może obecnie według OECD liczyć na stopę zastąpienia na poziomie 59%. Oznacza to emeryturę w kwocie około 1880 złotych netto.

Jak pokazują prognozy, stosunek liczby osób aktywnych zawodowo do emerytów będzie się zmniejszać, czyli coraz mniej osób będzie pracować na emerytury wypłacane z ZUS. Jeśli nasz przychód po zakończeniu aktywności zawodowej będzie oparty wyłącznie na składkach opłacanych obowiązkowo w ramach I i II filaru, nasza sytuacja finansowa po zakończeniu aktywności zawodowej znacząco się pogorszy. Nie możemy także zapomnieć o zmianach w wieku emerytalnym. Obniżenie wieku emerytalnego spowoduje, że czasu na gromadzenie oszczędności będzie coraz mniej. Już w 2060 roku przeciętny polski emeryt będzie dostawał niespełna 30% swoich obecnych zarobków.

Zatem nie mamy wyboru. Sytuacja demograficzna sprawia, że samodzielnie dbanie o własną przyszłość finansową staje się koniecznością, aby zapewnić sobie dotychczasowy standard życia. Ważne jest, żeby zacząć odkładać jak najwcześniej nawet niewielkie kwoty. W głównej mierze, to systematyczność i długość okresu oszczędzania, dzięki magii procentu składanego decyduje o wysokości zgromadzonego kapitału. Zatem ile i jak oszczędzać?

Od czego zacząć? Ile i jak długo oszczędzać?
Według GUS, dochód rozporządzalny, czyli ta część dochodu gospodarstwa domowego, którą może ono przeznaczyć na wydatki lub przyrost oszczędności, wyniosła w 2016 roku 1475 złotych. Wystarczy odkładać miesięcznie 10% tej kwoty, aby w ciągu 40 lat zgromadzić kapitał w wysokości 225 000 złotych. To dodatkowe 1000 złotych do emerytury przez kolejnych 20 lat. To przykład pokazujący na ile może „zapracować” nawet niewielka kwota odkładana regularnie. Ale po kolei… Powinniśmy zacząć od ustalenia czasu, jaki nam pozostał do przejścia na emeryturę. Kolejny krok to cel inwestycyjny, np.: „chcę otrzymywać dodatkowe 500/1000zł do emerytury”. Te dwie zmienne pozwolą nam w prosty sposób ustalić, ile powinniśmy miesięcznie odkładać, aby cel zrealizować.
Poniżej inne przykłady:

 
Wyliczenia mają charakter orientacyjny, na podstawie przyjętych założeń: Średni okres wypłaty świadczenia: 20 lat Średnia roczna stopa zwrotu, uwzględniająca opłaty: 5% Zgromadzony kapitał w danym okresie może zależeć od innych czynników: m.in. wybranego produktu emerytalnego, stopy inflacji oraz realnej stopy zwrotu z inwestycji w okresie oszczędzania.

Jak pokazują powyższe przykłady, im wcześniej zaczniemy regularne odkładanie z myślą o emeryturze, tym lepiej dla naszego domowego budżetu. Do zgromadzenia tego samego kapitału w krótszym okresie będzie konieczne oszczędzanie wyższych kwot. Pamiętajmy też o tym, że przy utrzymaniu dodatniej stopy zwrotu, im dłużej oszczędzamy, tym zgromadzone pieniądze przyrastają coraz szybciej, na kolejne odsetki pracują bowiem również odsetki z poprzednich lat.

Jak oszczędzać?
Możemy oszczędzać na lokatach bankowych lub odkładać do przysłowiowej skarpety. Możemy też inwestować w akcje na giełdzie lub w fundusze inwestycyjne. Doświadczenie pokazuje jednak, że tradycyjne sposoby odkładania pieniędzy bywają zawodne. Mamy problem z systematycznością, a odkładanie do skarbonki nie gwarantuje nam żadnych zysków. Inwestycje na giełdzie wymagają specjalistycznej wiedzy i czasu, których wielu z nas nie posiada. Pytanie więc jak oszczędzać?

W pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę na Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) oraz Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). IKE i IKZE to dobrowolne narzędzia skonstruowane przez profesjonalistów właśnie po to, żeby umożliwić nam zgromadzenie kapitału na emeryturę, przy uwzględnieniu możliwych korzyści, takich jak np. ulga podatkowa czy brak podatku od zysków kapitałowych. Ze względu na długoterminowy charakter są to jednocześnie jedne z tańszych rozwiązań na rynku, z niskimi kosztami prowadzenia. Oferta PZU dla klientów, którzy podejmą decyzję o rozpoczęciu oszczędzania jest bardzo atrakcyjna. Otwarcie konta nic nie kosztuje i można to zrobić w bardzo prosty sposób. Wpłat można dokonywać przelewem internetowym lub złożyć stałe zlecenie w banku.

W przypadku obu narzędzi, samodzielnie możemy ustalać częstotliwość i wysokość wpłat, istnieje jednak ich ustawowy roczny limit. Limit wpłat w 2017 roku wynosi:

  IKE IKZE
rocznie 12 789,00 zł 5 115,60 zł

 

Inwestując w ramach IKE lub IKZE (w przypadku IKE pod pewnymi warunkami, o których mowa w dalszej części tekstu) zwolnieni jesteśmy z obowiązku zapłacenia 19% podatku od dochodów kapitałowych. Dodatkowo wpłaty na IKZE możemy odliczyć od podstawy opodatkowania w deklaracji rocznej PIT, płacąc niższe podatki i zyskując podwójnie. Maksymalna ulga podatkowa, jaką można uzyskać za 2017 rok w ramach IKZE to:

1636,99 zł 971,96 zł 920,81 zł
przy 32%
progu podatkowym
przy 19%
progu podatkowym
przy 18%
progu podatkowym


Jeśli pomnożymy te kwoty przez 20, 30 lub 40 lat oszczędzania, to oszczędności podatkowe uzyskane w ten sposób stanowią znaczne kwoty. Gra wydaje się więc warta świeczki. Zwłaszcza, że to jedyne rozwiązanie na rynku, dzięki któremu możemy w ten sposób dbać o naszą optymalizację podatkową.

Każdy kto chce rozpocząć odkładanie pieniędzy może skorzystać z pozostałych zalet obu rozwiązań. Klient IKZE może wskazać osoby uposażone, które dostaną oszczędności w razie jego śmierci. W innym przypadku prawo do zgromadzonych środków nabędą spadkobiercy. Osoby uposażone i spadkobiercy nie zapłacą podatku od spadku i darowizn, zapłacą jedynie 10% zryczałtowany podatek dochodowy na ogólnych zasadach. Z podatku dochodowego zwalnia przeniesienie środków na własne IKZE, w drodze wypłaty transferowej czyli zatrzymanie ich w III filarze.

W przypadku IKE, bez obowiązku płacenia podatku dochodowego wypłacimy pieniądze po 60 roku życia lub po ukończeniu 55 lat jeśli nabyliśmy wcześniej uprawnienia emerytalne. Musimy jednak spełnić jeden z następujących warunków: dokonywać wpłat przez 5 dowolnych lat kalendarzowych lub wpłacić ponad 50% zgromadzonych środków nie później, niż na 5 lat przed ich wypłatą.

Oszczędzający w IKZE może wystąpić o zwrot całości środków w każdym, dogodnym dla siebie czasie. Należy jednak pamiętać, że oznacza to rezygnację z umowy IKZE, a uzyskana w ten sposób kwota będzie opodatkowana według obowiązującej wówczas skali podatkowej (obecnie 18%, 19% i 32%).

Jeśli wypłata z IKZE nastąpi dopiero po osiągnięciu 65 roku życia i spełnimy dodatkowy warunek, jakim jest dokonywanie wpłat przez dowolne 5 lat kalendarzowych zapłacimy jedynie 10% zryczałtowany podatek dochodowy.

Ponadto, zgromadzone na IKZE oszczędności można wykorzystać jako wkład własny przy ubieganiu się o udzielenie kredytu hipotecznego na zakup mieszkania lub domu.

Korzyści IKE Korzyści IKZE PZU
brak podatku od zysków kapitałowych brak podatku od zysków kapitałowych
dowolność wysokości i częstotliwości dodatkowych wpłat do ustawowego limitu ulga podatkowa
swobodny dostęp do zgromadzonych środków dowolna wysokość i częstotliwość wpłat do ustawowego limitu
  możliwość wypłaty całości środków w dowolnym momencie
  wkład własny przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania lub domu.
  brak opłat za otwarcie rachunku

 

Pomimo pewnych różnic pomiędzy tymi dwoma kontami, warto się zastanowić czy nie skorzystać z obu. Możemy posiadać oba konta jednocześnie dopasowując je do swoich potrzeb w danym okresie, po to by jak najefektywniej gromadzić oszczędności. Na przykład ulgę podatkową uzyskaną w danym roku z IKZE, możemy przeznaczyć na wpłatę na konto IKE w następnym roku.

Decyzji o rozpoczęciu oszczędzania nie należy odkładać na później – im wcześniej zaczniemy, tym wyższy zgromadzimy kapitał, a dzięki długiemu horyzontowi inwestycyjnemu możemy liczyć na zysk niezależnie od chwilowych zawirowań na rynkach finansowych. Konta IKE i IKZE wydają się korzystnym narzędziem, które nie zrujnują domowego budżetu, a jednocześnie będą silnym motywatorem do oszczędzania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polaków nie stać na brak oszczędności