Polcard może trafić na warszawską giełdę

Beata Tomaszkiewicz
10-03-2003, 00:00

Dopiero za trzy miesiące możliwe będzie przejęcie Polcardu przez amerykańską grupę GTech, jednak inwestor już myśli o rozwinięciu działalności spółki na cały region Europy Środkowej i Wschodniej. Niewykluczone, że z czasem akcje Polcardu trafią na giełdę.

GTech, który występuje w konsorcjum z funduszem inwestycyjnym Innova Capital, ma przejąć od siedmiu banków i Orbisu 99,7 proc. akcji Polcardu. Nim dojdzie do transakcji, inwestor musi otrzymać zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Związku Banków Polskich. ZBP postanowił utrzymać bowiem swój 0,3-proc. pakiet akcji Polcardu. Ostatecznie cała transakcja powinna zostać zamknięta do końca maja.

Nowy właściciel największego polskiego centrum rozliczeń transakcji kartami płatniczymi, przygotowuje obecnie strategię rozwoju firmy. Na razie znane są nieoficjalnie tylko fragmenty planu.

Przede wszystkim GTech chce, by Polcard utrzymał swój ponad 50- -proc. udział w liczbie i wartości rozliczanych transakcji kartowych. Polska spółka ma się także zająć wprowadzaniem na rynek, rozpowszechnianiem i rozliczaniem tzw. kart prywatnych, czyli plastikowych pieniędzy oferowanych przez firmy niebankowe. W planach jest także wprowadzenie do punktów handlowo-usługowych możliwości dokonywania płatności za faktury — np. opłat za telefon, czynsz itp. (taką usługę zaczęły już wprowadzać na rynek Bank Handlowy i BRE Bank).

Możliwe także, że z czasem Polcard zostanie głównym centrum rozliczeniowym dla regionu Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie GTech zamierza rozwinąć swoją działalność. Niewykluczone również, że z czasem akcje polskiej spółki trafią do obrotu publicznego i na giełdę.

— Sądzę, że inwestorzy chętnie widzieliby akcje Polcardu w obrocie publicznym. To spółka działająca na rozwijającym się rynku, mająca stabilny wzrost. Wzmocnienie jej przez nowego inwestora tylko zwiększy atrakcyjność Polcardu — uważa Marcin Materna, analityk Millennium DM.

Plany wzmocnienia — dzięki Polcardowi — regionalnej pozycji GTech mogą zagrozić Euronetowi, niezależnej firmie dysponującej w Polsce około 500 bankomatami. Euronet, który przegrał z GTechem walkę o przejęcie Polcardu, ma własne centrum rozliczeniowe na Węgrzech.

— Nie boimy się konkurencji, bo ona tylko mobilizuje i pozytywnie wpływa na rozwój spółki. Jednak z myślą o wzmocnieniu pozycji kupiliśmy brytyjską spółkę e-Pay, która zajmuje się rozliczaniem transakcji kartowych przez telefon — mówi Robert Koński, prezes Euronetu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polcard może trafić na warszawską giełdę