Poletko z innowacjami

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 10-11-2009, 00:00

350 firm działających w inkubatorach przedsiębiorczości zatrudnia 2 tys. osób. i zajmuje ponad 35 tys. mkw. pomieszczeń.

Inkubatory technologiczne hodują innowacyjnych przedsiębiorców

350 firm działających w inkubatorach przedsiębiorczości zatrudnia 2 tys. osób. i zajmuje ponad 35 tys. mkw. pomieszczeń.

Młode firmy, które stawiają pierwsze kroki w świecie biznesu, mogą liczyć na wsparcie siedemnastu inkubatorów przedsiębiorczości działających na terenie całego kraju. Ich zadaniem jest nie tylko zapewnienie "cieplarnianych" warunków do prawidłowego wzrostu i rozwoju raczkujących przedsiębiorstw, ale także ułatwienie im kontaktów z podobnymi firmami, ośrodkami naukowymi i badawczymi.

Dla innowacyjnych

Pierwsze pomysły tworzenia inkubatorów dla przedsiębiorców pojawiły się w USA w latach 60. ubiegłego wieku, a do Europy Zachodniej zawitały w dziesięć lat później. Początkowo były traktowane przede wszystkim jako możliwość tworzenia alternatywnych miejsc pracy, wspomagania indywidualnych inicjatyw przedsiębiorców, a także sposób na zagospodarowanie opustoszałych obiektów poprzemysłowych.

— Dobrym wzorcem jest jeden z inkubatorów w USA — Colorado Springs Technology Incubator, gdzie na każdym etapie działalności przedsiębiorcom oferuje się odpowiednią pomoc. Działa on bardzo elastycznie, a firmy mają duże poczucie bezpieczeństwa. Wsparcie otrzymują praktycznie bez żadnych zobowiązań. Projekt, który przeszedł selekcję, otrzymuje realne wsparcie w kontaktach z naukowcami, prowadzeniu bieżącej działalności, a więc zapewnieniu biura, czy dostępu do laboratoriów, a także finansowania — wylicza Tomasz Konik z Deloitte.

W Polsce inkubatory są wciąż dość nową formą wspierania przedsiębiorczości. Pierwszym ośrodkiem na terenie kraju było Wielkopolskie Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości w Poznaniu powstałe przy pomocy pracowników Politechniki Poznańskiej. W niedługim czasie zaczęły powstawać kolejne ośrodki powiązane z państwowymi uczelniami: w Gdańsku — Centrum Technologiczne przy Politechnice Gdańskiej, w Krakowie — Progress and Business Inkubator i w Warszawie — Centrum Przedsiębiorczości przy Politechnice Warszawskiej.

— W zdecydowanej większości polskie inkubatory spełniają swoją rolę, choć niestety zdarzają się i takie ośrodki, które nie udzielają efektywnej pomocy przedsiębiorcom — dodaje Tomasz Konik.

Ponad połowa (56 proc.) inkubatorów przedsiębiorczości działających w Polsce położona jest w parkach technologicznych. Zwykle firma może spędzić w inkubatorze od 3 do 5 lat. Przedsiębiorcy rozpoczynający działalność na terenie inkubatora mogą liczyć na preferencyjne stawki czynszu (w niektórych są nawet zwolnieni z opłat w początkowym okresie działalności), które rosną z upływem czasu.

Polskie inkubatory opuściło już 545 firm zatrudniających 1,9 tys. osób. Głównym powodem zmiany miejsca działalności jest zapotrzebowanie na większą powierzchnię. Mimo zmiany adresu większość firm nadal utrzymuje kontakt z inkubatorem, korzystając z oferowanych w nim usług.

Droga do sukcesu

Według danych zaprezentowanych w tegorocznym raporcie "Ośrodki innowacji i przedsiębiorczości w Polsce", przygotowanym przez Państwową Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przeciętny inkubator technologiczny zajmuje powierzchnię niewiele większą niż 3 tys. mkw. z czego ponad 76 proc. stanowi powierzchnia przeznaczona bezpośrednio pod wynajem dla firm. Od 2007 r. odnotowano 38 — proc. spadek powierzchni jaką dysponują inkubatory. Według autorów raportu jest to spowodowane ograniczeniem programów inkubacji w parkach technologicznych.

— Aby inkubatory były realną pomocą dla przedsiębiorców powinny być aktywne i odpowiednio dysponować zasobami, które mogą przekazywać przedsiębiorcom. Należałoby także skupić się na wspieraniu wielu mniejszych projektów, a nie liczyć że jeden wielki projekt zapewni inkubatorowi sukces — ocenia Tomasz Konik.

Działalność w inkubatorach jest najlepszym rozwiązaniem dla firm inwestujących w nowe technologie i takich, które na samym starcie potrzebują dużych nakładów finansowych na rozpoczęcie działalności, kiedy nie mają jeszcze gotowego produktu, ani środków na jego rozwój i promocję. Bez zewnętrznej pomocy, jaką mogą otrzymać w inkubatorze, nie miałyby szans zaistnieć na rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu