Police miały argumenty, by rosnąć ponad rynek

Adrian Boczkowski
05-05-2008, 07:52

Kurs spółki zarządzanej przez Ryszarda Siwca idzie do góry dzięki wynikom. Inwestorzy kierujący się fundamentami nie powinni jednak ulegać spekulacyjnej presji.

Rynkowa wycena walorów Zakładów Chemicznych Police wzrosła w kwietniu o ponad jedną trzecią, a od początku roku — o blisko połowę. To wspaniały wynik na tle WIG czy sWIG80 (w jego skład wchodzą Police), bo indeksy te spadły w ciągu miesiąca odpowiednio o 2,8 i 5,7 proc., a od początku stycznia — o ponad 16 proc. Wycena spółki może jeszcze znacznie podskoczyć przed publikacją wyników pierwszego kwartału (15 maja), ale to może być wzrost czysto spekulacyjny.

Kurs największego krajowego producenta nawozów mineralnych (NPK), mimo nie- pewnej sytuacji na GPW, przebił już docelowe poziomy, jakie wyznaczyli analitycy zajmujący się branżą chemiczną (od 18 do 24,2 zł). To ważne, bo w przypadku większości firm giełdowych wyceny brokerów często są obecnie o kilkadziesiąt procent wyższe niż ich rzeczywiste kursy. Oprócz tego z analizy technicznej płyną silne sygnały sprzedaży. Gracze nic sobie z nich nie robią i wciąż przeważają kupujący. Większej korekty można się jednak spodziewać w pierwszej połowie przyszłego tygodnia, kiedy prawdopodobnie wielu inwestorów zamierza zrealizować zyski przed ogłoszeniem wyników kwartalnych.

Te powinny być bardzo dobre, dlatego akcje kupowane są „pod wyniki”. Police zarobiły na czysto w całym 2007 r. blisko 213 mln zł, a według prognoz analityków Millennium DM, pierwsze trzy miesiące tego roku powinny przynieść nawet 145,5 mln zł zysku netto. To robi wrażenie. Jednak tak dobry kwartał jest raczej jednorazowym zdarzeniem niż nową regułą. Szacunki Millennium mówią bowiem, że w całym 2008 r. firma zarobi ponad 250 mln zł, a w przyszłym roku już poniżej 200 mln zł. Powód? Hossa na rynku nawozów może się skończyć. Eksperci spodziewają się spadków cen nawozów azotowo-fosforowych oraz przejmowania przez dostawców soli potasowej i fosforytów dużej części marży całego łańcucha produkcyjnego. Dodatkowo Police odczują wzrost cen gazu, głównego surowca.

Dla wyników z ubiegłego roku wskaźnik cena do zysku dla Polic przy obecnym kursie wynosi niecałe 9, a dla tegorocznych szacunków może spaść poniżej 7,5. Choć dla prognoz na 2009 r. C/Z wzrośnie do ponad 10, to średnioterminowo firma wydaje się niedowartościowana na tle europejskich konkurentów, których C/Z już teraz w większości przypadków zdecydowanie przekracza 10. Police wydają się również atrakcyjne w analizie porównawczej, biorąc pod uwagę także inne popularne wskaźniki, jak cena do zysku brutto plus amortyzacja (EBITDA) czy cena do wartości księgowej. Z powodu nawet kilkudziesięcioprocentowegodyskonta względem konkurentów Policami nadal powinni interesować się gracze preferujący fundamentalne podejście do inwestycji. Jeśli do tej pory nie mają zamierzonej liczby akcji w portfelu, to z zakupami warto jednak wstrzymać się do przynajmniej drugiej połowy maja. Wtedy kurs producenta nawozów nie powinien znajdować się już pod presją kapitału spekulacyjnego.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Police miały argumenty, by rosnąć ponad rynek