Police muszą szybko dogadać się z PGNiG

Anna Bytniewska
opublikowano: 04-12-2009, 00:00

Bez porozumienia z PGNiG pomoc dla Polic będzie trudna, a za gaz nie płacą już ZA Kędzierzyn.

Bez porozumienia z PGNiG pomoc dla Polic będzie trudna, a za gaz nie płacą już ZA Kędzierzyn.

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) czekała w środę na wniosek Zakładów Chemicznych Police w sprawie udzielenia im pomocy publicznej. Wniosek jednak nie wpłynął. Dlaczego, nie wiadomo, bo Police nie chcą wypowiadać się na ten temat. Tymczasem ARP przypomina, że liczy się czas.

— Mamy zapewnienie Polic, że wniosek trafi do ARP najpóźniej w poniedziałek, po podjęciu przez spółkę decyzji korporacyjnych. Dobrze byłoby jednak, gdyby stało się to do końca tego tygodnia. Ma to duże znaczenie, bo zgłoszenie zamiaru udzielenia pomocy publicznej trzeba zgłosić do Komisji Europejskiej — powiedziała "PB" w czwartek Jolanta Maryewska, członek zarządu ARP.

Wniosek powinien trafić na biurko agencji jeszcze dzisiaj lub w sobotę.

Tymczasem zarządowi polickiej spółki trudno zdecydować o wystąpieniu o pomoc publiczną w sytuacji, kiedy nie zakończył jeszcze negocjacji z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG). Police chcą, by gazowy monopolista kolejny raz przedłużył im termin spłaty 126 mln zł zobowiązań z tytułu dostaw gazu, który upływa pod koniec grudnia. Jeśli Police nie uregulują długu, PGNiG może odciąć im dostawy gazu. Spłacić go nie mogą, bo nie mają płynności ani gotówki z kredytu, który miała poręczyć ARP.

Podczas ostatniego spotkania PGNiG i Police ustaliły, że poszukają satysfakcjonującego obie strony rozwiązania.

— Nie jest w naszym interesie utrata ważnego klienta. Rozumiemy sytuację rynkową Polic. Liczymy, że ARP pomoże im rozwiązać problemy finansowe. PGNiG bowiem stanęło przed dylematem: inwestować w projekty, które poprawią bezpieczeństwo energetyczne kraju, a na to potrzebne są fundusze, czy ratować chemię — mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowy PGNiG.

ARP nie będzie jednak angażować się w negocjacje między PGNiG a Policami.

— Są to relacje biznesowe. Agencja nie ma podstaw prawnych do udziału w rozmowach — mówi Jolanta Maryewska.

Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, Police to nie jedyny klient dłużnik PGNiG. Od dwóch miesięcy z płatnościami za gaz zalegają ZA Kędzierzyn.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane