Polifaktor: Wypływa na szerokie wody, także za granicą

GAS
10-12-2007, 00:00

Mają pracę życia. Robią to, co kochają, zarabiając przy tym niemałe pieniądze. Ale Polaków jeszcze nie stać na ich łodzie.

Załoga Polifaktora liczy 110 osób — to rezultat rokrocznego podwajania jej składu już od kilku lat. Firma produkuje łodzie motorowe różnych typów, w tym także dla miłośników łowienia ryb. Biznes ruszył z kopyta 7 lat temu, gdy pojawiły się zlecenia zagraniczne. Dziś odnotowuje sprzedaż na poziomie kilku milionów złotych rocznie.

Łodzie Polifaktora przechodzą badania bezpieczeństwa, a ich pozytywny wynik wieńczony jest uzyskaniem międzynarodowego certyfikatu. Sprzęt powstaje w modelarni, której załoga może wykonać łódź także według projektu klienta.

Większość pracowników firmy związana jest z wodą. Nic dziwnego — siedziba firmy znajduje się w Augustowie. To szczęściarze, którzy zarabiają na życie, realizując swoje pasje. Plusów jest więcej. Wyprodukowane łodzie ktoś musi przetestować, więc kilkudniowy wypad na Lazurowe Wybrzeże to obowiązek zarządu, kierowników produkcji i projektantów. 100 proc. produkcji trafia poza Polskę, głównie na wybrzeże Morza Śródziemnego, do Norwegii i Holandii. Polscy miłośnicy pływania kupują raczej na rynku wtórnym — podobno nowe są za drogie. A koszt średniej wielkości łodzi motorowej to 8-9 tys. EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GAS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polifaktor: Wypływa na szerokie wody, także za granicą