Polimex Mostostal Siedlce na razie spoczął na laurach

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 06-09-2004, 00:00

We wrześniu na GPW pojawi się nowa spółka budowlana, powstała w wyniku fuzji giełdowego Mostostalu Siedlce (MS) z firmą niepubliczną — Polimexem-Cekopem. Akcje połączeniowe przydzielono 1 września. Czy efekt tej fuzji będzie korzystny dla inwestorów, którzy zaufali zarządowi? Bilans ostatnich miesięcy jest korzystny dla władz spółki. Najważniejsze sukcesy to świetne wyniki starego Mostostalu, wyjście nad kreskę Polimexu, finalizacja fuzji i na deser seria raportów o nowych kontraktach. Mostostal Siedlce (PMS) jest letnim tygrysem GPW. Kurs przez ostatnie dwa miesiące zyskał 94 proc. i jest na poziomie maksimów z 1997 roku.

Polimex Mostostal Siedlce (PMS) przekonał do fuzji Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, które stworzyło koalicję protestującą przeciwko połączeniu. Jeszcze przed fuzją pojawił się też inwestor finansowy (CU IM), chociaż głośne były swego czasu obawy, że parytet nie jest zbyt korzystny dla posiadaczy akcji MS. Teraz otwiera się nowy rozdział w historii spółki. Rozmiary połączonego podmiotu budzą szacunek. Jego kapitalizacja wyniesie około 400 mln zł i w giełdowym sektorze budowlanym będzie ustępować jedynie Budimexowi. Płynność akcji na giełdzie będzie dość wysoka. To mocne atuty, które rynek już zdyskontował. Spółka została obdarzona ogromnym kredytem zaufania. Powinna dbać o ten niematerialny kapitał. Ale PMS ostatnio spoczął na laurach.

Wizerunek nowego podmiotu został zbudowany na obietnicach, a tych prezes Konrad Jaskóła nie oszczędzał. Połączenie ma być wstępem do budowy dużej grupy na rynku przemysłowo-inżynieryjnym. Spółka ma wchłonąć powiązane firmy na czele z giełdowymi ZREW i Naftobudową. Rynek uwiedziony planami ekspansji nie dowiedział się jednak wiele o kosztach konsolidacji. Zarząd nie przedstawił prognoz dla połączonego podmiotu i sposobu na uniknięcie straty w ostatnim kwartale, co było charakterystyczne dla MS. Za to obiecał szukać dodatkowych zysków za granicą.

Nie wiadomo również wiele o programie lojalnościowym. To kolejna obietnica, która przełamała opór przed fuzją drobnych udziałowców. Jedno za to jest pewne. Któryś z członków władz spółki kupił niedawno akcje Polimexu i dzięki wymianie na papiery połączeniowe zarobi na nich sześciokrotnie w bardzo krótkim czasie. Zarząd nowej spółki nie uprzedzał jednak, że szykuje dla siebie bonusy. Cała nadzieja w tym, że menedżer nie będzie zwlekał z realizacją zysku. Udziałowców Polimexu, którzy będą chcieli pójść tą drogą, może być więcej, chociażby fundusze NFI (mają po 4 proc. akcji i nie muszą informować o transakcjach). Tymczasem drobni akcjonariusze czekać będą cały rok na dywidendę z zysku, na którym mogą odcisnąć się koszty konsolidacji. Te szczegóły tworzą rysy na szkle. Oby nie pękło...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Polimex Mostostal Siedlce na razie spoczął na laurach