Politycy boją się finansować biznes

Jarsosław Królak
09-03-2010, 00:00

Tylko SLD ma odwagę

Powstanie powszechnego samorządu gospodarczego stoi pod znakiem zapytania

Tylko SLD ma odwagę

zgodzić się na finansowanie

z budżetu państwa

powszechnego samorządu

gospodarczego.

Pięć dużych organizacji przedsiębiorców — Business Centre Club, Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Rada Biznesu, Związek Rzemiosła Polskiego, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług — przedstawiło wczoraj projekt ustawy o samorządzie gospodarczym, do którego z mocy prawa miałyby należeć wszystkie firmy (z kilkoma wyjątkami). Powszechny, ogólnopolski samorząd gospodarczy byłby finansowany z 0,2-procentowego odpisu z wpływów z podatku VAT. Rocznie koszt sięgałby więc około 200 mln zł.

Nadzór nad samorządem sprawowałby rząd. Projektodawcy przekonują, że dzięki istnieniu jednej, silnej organizacji wszystkich firm głos biznesu w sprawach gospodarczych byłby wreszcie słyszalny i władza musiałaby się z nim liczyć.

— Zebraliśmy już 4 tys. podpisów poparcia. Przedsiębiorcy czują potrzebę powołania takiego samorządu. Mamy zapewnienie marszałka Sejmu, że szybko skieruje projekt do dalszych prac — mówi Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club (BCC).

Kasa to problem

Przedstawiciele partii politycznych ciepło wypowiedzieli się o samej idei, jednak wskazali główną wadę pomysłu — finansowanie z budżetu państwa.

— Polacy nie zrozumieliby, dlaczego z budżetu państwa miałaby być opłacana samorządowa organizacja przedsiębiorców. Należy znaleźć inny sposób finansowania. Nad projektem należy jednak pracować — uważa Paweł Poncyljusz, poseł PiS.

Dylematu nie ma SLD.

— Dajemy zielone światło temu projektowi. Samorząd gospodarczy mógłby być finansowany z budżetu państwa — uważa Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD.

A co sądzi o projekcie koalicja rządząca?

— Dzisiaj nie mogę powiedzieć, czy popieramy to rozwiązanie, czy jesteśmy przeciw — usłyszeliśmy od Adama Szejnfelda, posła PO.

Były wiceminister gospodarki przypomina, że istotą publicznego samorządu jest jego finansowanie z publicznych środków.

— Bez środków publicznych nie ma mowy o powszechnym samorządzie gospodarczym — mówi Adam Szejnfeld.

PSL ma inne zdanie.

— Pomysł jest ciekawy, ale mamy mieszane uczucia co do wykładania na samorząd pieniędzy budżetowych. Uważamy, że łożyć na niego powinni sami przedsiębiorcy —mówi Stanisław Żelichowski, szef klubu PSL.

Prezes BCC uważa, że jednak finansowanie z kasy państwa to konieczność.

— Brak zgody głównych sił politycznych na finansowanie z budżetu oznaczałby zablokowanie tego projektu. Ufamy, że tak się nie stanie. Tak dużo pieniędzy budżetowych jest marnotrawionych, że możliwe są oszczędności i z nich mógłby być finansowany samorząd gospodarczy — twierdzi Marek Goliszewski.

Ministerstwu Finansów (MF) się to nie podoba.

— Przyjrzymy się tej propozycji, jeżeli oficjalnie do nas wpłynie. Jednak proponowanie kolejnego sztywnego wydatku z budżetu państwa może budzić wątpliwości — mówi Magdalena Kobos, rzeczniczka MF.

Grono oponentów

Drugim poważnym problemem jest silna różnica zdań w środowisku biznesu. Przeciwko projektowi zdecydowanie protestują dwie największe organizacje pracodawców: PKPP Lewiatan i Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP).

— Idea stworzenia jednej reprezentacji przedsiębiorców to mit. Sprzeciwiamy się powoływaniu powszechnego samorządu. Byłoby to tworzenie biurokracji, podatnej na naciski polityczne, a na dodatek finansowanej z naszych podatków — uważa Henryka Bochniarz, prezydent Lewiatana.

KPP jest podobnego zdania. Zdaniem polityków, brak jedności świata biznesu jest kolejną poważną barierą stojącą na drodze projektu.

— Poparcie wszystkich liczących się organizacji jest tu konieczne — mówi Grzegorz Napieralski.

Prezes BCC zapewnia, że będzie dyskutował z oponentami z KPP i Lewiatana.

Cele planowanego powszechnego samorzĄdu

większy wpływ na kształt aktów prawnych dotyczących gospodarki

doradztwo i obrona interesów przedsiębiorców

zapobieganie pogarszaniu warunków dla działalności gospodarczej

prowadzenie sądownictwa polubownego

prowadzenie listy rzeczoznawców

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarsosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Politycy boją się finansować biznes