Politycy i ekonomiści podzieleni w ocenie kandydatury Skrzypka

04-01-2007, 21:28

Dla opozycji nie jest to dobra kandydatura. Ekonomiści uważają, że wybór Skrzypka nie spowoduje zaburzeń na rynku walutowym.

Premier Jarosław Kaczyński uważa Sławomira Skrzypka za dobrego kandydata na prezesa NBP, a PiS zapowiada, że poprze go w sejmowym głosowaniu. Dla opozycji nie jest to dobra kandydatura. Ekonomiści uważają, że wybór Skrzypka na szefa banku centralnego nie spowoduje zaburzeń na rynku walutowym.

Zdaniem premiera, Sławomir Skrzypek będzie dobrym prezesem. "Ten wybór wydaje mi się w istniejącej sytuacji wyborem zdecydowanie najlepszym. (Skrzypek-PAP) jest człowiekiem bardzo dobrze wykształconym w tym kierunku. Bardzo inteligentny, pracowity i uczciwy. Niczego więcej nie trzeba" - ocenił szef rządu.

Szef klubu PiS Marek Kuchciński ocenił, że kandydat prezydenta na szefa NBP jest przygotowany i spełnia wszelkie kryteria. Kuchciński ma nadzieję, że Sejm przyjmie tę kandydaturę i zapowiedział konsultacje w tej sprawie z koalicjantami PiS - LPR i Samoobroną.

Jednak według szefa LPR Romana Giertycha, "jest mało prawdopodobne", by Liga poparła kandydaturę Skrzypka. Giertych zapowiedział, że jego klub podejmie ostateczną decyzję po spotkaniu ze Skrzypkiem. LPR chce m.in. poznać jego stanowisko w sprawie przystąpienia Polski do strefy euro. Partia ta przeciwstawia się przyjęciu przez nasz kraj wspólnej europejskiej waluty.

Z kolei Samoobrona nie wyklucza poparcia prezydenckiego kandydata, ale decyzję podejmie po spotkaniu, którego termin nie został jeszcze wyznaczony.

Marszałek Sejmu Marek Jurek wierzy, iż Skrzypek uzyska poparcie. "Byłbym zaskoczony, gdyby ugrupowania koalicyjne, powstałe przy udziale prezydenta, nie poparły jego decyzji" - powiedział.

Kandydaturze Skrzypka zdecydowanie sprzeciwiła się opozycja. Jak mówił przewodniczący PO Donald Tusk, kandydatura Skrzypka na szefa NBP to "próba poddania polskiej złotówki partyjnemu dyktatowi".

"Wydaje się rzeczą niedopuszczalną, aby osoba, która nie ma wystarczających kwalifikacji, by objąć szefostwo banku takiego jak PKO BP, mogła objąć szefostwo najważniejszego i największego banku, jakim jest Narodowy Bank Polski" - powiedział lider PO.

Zdaniem szefa SLD Jerzego Szmajdzińskiego, zgłaszając kandydaturę Skrzypka, nie sięgnięto po osobę z "dorobkiem, autorytetem, której poglądy są publicznie znane", ale sięgnięto do "kręgu koleżeńskiego". Szmajdziński zapowiedział, że jego klub nie poprze kandydatury Skrzypka.

Przeciw zagłosuje także klub PSL - powiedział wiceszef PSL Jan Bury. "To kandydatura, która zagraża stabilności polskiej złotówki" - podkreślił.

Ustępujący prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz powiedział, że nie zna kandydata na swego następcę ani jego dorobku.

"Mimo że 18 lat działam w życiu publicznym i naukowym, miałem liczne spotkania i staram się dużo czytać, nie miałem możliwości zapoznania się ani z tą osobą, ani jej dorobkiem, dlatego nie mogę formułować ocen" - powiedział prezes NBP.

Prof. Edmund Pietrzak, ekonomista z Uniwersytetu Gdańskiego jest "zawiedziony wyborem prezydenta" i uważa, że Skrzypek nie jest dobrym kandydatem na prezesa NBP. Jego zdaniem, rynek pieniężny w krótkim okresie może reagować źle na kandydaturę Skrzypka, w średnim okresie - ta reakcja może być lepsza, natomiast w dłuższym terminie - reakcja rynku będzie zależeć od dokonań banku centralnego pod kierownictwem nowego prezesa.

Innego zdania jest prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbieta Mączyńska. Jej zdaniem nie można zakładać, że Sławomir Skrzypek będzie złym prezesem NBP, tylko dlatego, że nie jest wybitnym naukowcem.

"Nie znam pana Skrzypka, więc nie ma danych do tego, aby merytorycznie go oceniać, ale skoro powierzono mu pełnienie obowiązków prezesa PKO BP - a to duża i trudna do prowadzenia instytucja - to znaczy, że posiada umiejętności do zarządzania takim bankiem" - powiedziała prezes PTE.

Sam Sławomir Skrzypek nie wypowiada się publicznie. "Kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Sławomir Skrzypek do czasu zakończenia formalnej procedury powoływania go na to stanowisko, nie będzie wypowiadał się dla mediów" - poinformował rzecznik prasowy PKO BP Marek Kłuciński.

Kurs złotego spadł w czwartek wobec innych walut. Analitycy są zdania, że podstawowym powodem było osłabienie w regionie, choć zwracają też uwagę na chłodne przyjęcie kandydatury Sławomira Skrzypka na prezesa NBP. Ceny spadały także na rynku obligacji.

W środę wieczorem prezydent Lech Kaczyński skierował do Sejmu wniosek o powołanie Skrzypka na prezesa NBP. Sejm, który zatwierdza kandydata zgłoszonego przez głowę państwa, ma głosować nad kandydaturą Skrzypka 10 stycznia. Tego dnia kończy się także kadencja obecnego prezesa NBP Leszka Balcerowicza. Powołanie prezesa NBP wymaga bezwzględnej większości głosów w Sejmie. Według scenariusza, zaproponowanego przez marszałka Sejmu, kluby poselskie mogłyby się spotkać z kandydatem 9 stycznia.

Sejm powołuje prezesa NBP na wniosek głowy państwa bezwzględną większością głosów. Jego kadencja trwa 6 lat. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Politycy i ekonomiści podzieleni w ocenie kandydatury Skrzypka