Politycy koalicji bagatelizują konflikt Kłopotek-Pitera

PAP
14-09-2008, 15:33

Mimo sporu między posłem PSL Eugeniuszem Kłopotkiem a minister ds. walki z korupcją Julią Piterą (PO), nie ma konfliktu wewnątrz koalicji - zapewniali w niedzielę politycy PO i PSL.

Konflikt między Kłopotkiem a Piterą rozgorzał, kiedy ta ostatnia w piątek na antenie TVN 24 ujawniła informacje dotyczące posła PSL, które otrzymała od dziennikarza jednej z lokalnych gazet. "Mówiono mi, że poseł Kłopotek występował ostatnio w jednostkowym interesie pewnego biznesmena. To może implikować kłopoty prawne" - powiedziała w programie "Piaskiem po oczach".

"To, co zrobiła (...) jest niczym innym tylko zwykłym pomówieniem" - odnosił się do tych zarzutów Kłopotek w sobotę, w TVN 24. Jego zdaniem, Pitera "swoją wypowiedzią popełniła samobójstwo polityczne". Zapowiedział też, że udowodni to, w poniedziałek, na zwołanej przez siebie konferencji prasowej.

Zdaniem szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, obie strony sporu poniosły "nadmierne, niepotrzebne emocje". Jak mówił w niedzielę dziennikarzom, "jeżeli pojawiają się rozbieżności w interpretacji pewnych zdarzeń, trzeba je wyjaśniać".

"Nie ma żadnych konfliktów i nie będzie między politykami PSL i PO" - zapewnił jednak Chlebowski.

Odnosząc się do zarzutów Pitery, szef klubu PSL Stanisław Żelichowski zastrzegł w niedzielę w radiu Zet, że "warto żeby członek rządu nie pomawiał ludzi, tylko, żeby to było oparte na faktach".

Jak mówił potem dziennikarzom, minister zarzuciła mu Kłopotkowi, że interweniował w indywidualnej sprawie. "Każdy z nas - ja też - interweniuje tylko w indywidualnej sprawie, bo zgłaszają się indywidualne osoby, prosząc o swoje sprawy" - zauważył poseł. Jak wyjaśnił, taka interwencja polega np. na tym, że poseł pisze do urzędu, że długo załatwia sprawę danego obywatela.

"Kłopotek mówił mi, że też nie interweniował, żeby załatwili tak, jak chciał biznesmen, tylko, żeby ustosunkowali się do niego" - podkreślił Żelichowski.

Dodał, że czeka na poniedziałkową konferencje partyjnego kolegi. "Jeżeli ma jakieś argumenty, to ja czekam na te argumenty. Będę we wtorek z posłem rozmawiał" - powiedział. Dopytywany przez dziennikarzy czy PSL ma kłopoty z Kłopotkiem odparł: "Nie. No, kłopotki mamy z Kłopotkiem".

Z kolei poseł PiS Joachim Brudziński powiedział na antenie radia Zet, że ma "co prawda złośliwą, ale zawsze satysfakcję, że ostrze walki z korupcją pani Pitery zostało skierowane z PiS na PSL". "Z tego będzie niezły pasztet, do którego będziemy - jako politycy opozycji - się uśmiechać" - dodał.

Natomiast według posła SLD Wojciecha Olejniczaka, eksponowanie sporu Kłopotek-Pitera to "tak naprawdę jedno wielkie ściemnianie".

"Są poważniejsze sprawy - ogromne opóźnienia w wydawaniu decyzji odnośnie funduszy unijnych, niereformowanie KRUS-u, brak reakcji w wielu sprawach jeśli chodzi choćby o rynek rolny. (...) A PSL zajmuje się ściganiem z panią Pitera kto jest gorszy, czy kto jest fajniejszy. (...) A w tle pozostają ważne sprawy" - powiedział w niedzielę dziennikarzom poseł SLD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Politycy koalicji bagatelizują konflikt Kłopotek-Pitera