Politycy, odwdzięczcie się!

BMK
opublikowano: 29-03-2007, 00:00

To dzięki przedsiębiorstwom wzrost gospodarczy galopuje. W ramach podziękowań wystarczy im tylko trochę ułatwić życie.

To dzięki przedsiębiorstwom wzrost gospodarczy galopuje. W ramach podziękowań wystarczy im tylko trochę ułatwić życie.

Marcowy indeks biznesu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP) utrzymał się na wysokim poziomie.

— Widać, że rozpędzona gospodarka nie zwalnia i w następnych kwartałach także nie powinniśmy się spodziewać wyraźnego spowolnienia — uważa Stanisław Kubielas, ekspert PKPP.

— Mamy zagwarantowany wysoki wzrost co najmniej w ciągu dwóch lat. Gospodarka nabrała takiego impetu, że rządzący musieliby się bardzo starać, by to popsuć — przewiduje prof. Leszek Zienkowski z Polskiej Akademii Nauk.

Zdaniem ekspertów PKPP, mało kto pamięta, że autorami sukcesu gospodarki są firmy, które wytwarzają 70 proc. PKB. A to, że dają sobie radę, widać po ich wynikach za 2006 r.: przychody wzrosły o 14 proc. przy niższej (12,9 proc.) dynamice kosztów. W rezultacie rentowność sprzedaży wzrosła z 3,9 proc. do 4,7 proc. i była o 0,1 pkt proc. niższa niż w rekordowym 2004 r.

— To rewelacyjne wyniki. Są szanse, że utrzymają się w 2007 r. Choć będzie to zależało od inwestycji i trzymania w ryzach kosztów — uważa Małgorzata Krzysztoszek.

Jej zdaniem, aparat wytwórczy firm jest w dużym stopniu zużyty. Tymczasem zaledwie 30 proc. pieniędzy na inwestycje przeznaczają na maszyny i urządzenia. Poza tym wykorzystanie mocy produkcyjnych zbliża się do 82 proc., a brak możliwości zwiększenia produkcji powoduje, że firmy przegrywają w konkurencji z importem.

W utrzymaniu wzrostu kosztów w odpowiedniej relacji do wzrostu przychodów nie pomagają zmiany na rynku pracy: firmy muszą się liczyć z podnoszeniem wynagrodzeń, za którym może nie nadążać wzrost wydajności (40 proc. firm chce zwiększyć pensje, by zatrzymać lub pozyskać pracowników).

— Przedsiębiorstwom można pomóc. Przede wszystkim należy dokonać reformy finansów publicznych, ale nie w sposób, w jaki rozumie ją Ministerstwo Finansów, lecz przez zmniejszenie i zmianę struktury wydatków. Redukcje musiałyby dotknąć sfery socjalnej: wcześniejszych emerytur i KRUS — uważa Małgorzata Krzysztoszek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu