Politycy SLD komentują wypowiedź Oleksego

PAP: Politycy SLD z dystansem odnoszą się do wypowiedzi wicepremiera Józefa Oleksego, że w Sojuszu jest podział na tych, którzy uważają, że Leszek Miller powinien pozostać premierem do czerwcowych wyborów europejskich, oraz na tych, którzy sądzą, że powinien ustąpić wcześniej. Jedynie Izabella Sierakowska otwarcie przyznaje, że w partii pojawiają się głosy o zmianie premiera. Oleksy powiedział w czwartek w radiowych "Sygnałach Dnia", że trudno zmierzyć, który pogląd przeważa w Sojuszu. Podkreślił jednak, że sam należy do "zwolenników stabilizacji" i rozwiązania do końca kadencji "paru rozpoczętych spraw", takich jak podtrzymanie wzrostu, uzdrawianie finansów publicznych czy dokończenie pakietów regulacyjnych dla akcesji do UE. Sam premier proszony o komentarz do wypowiedzi Oleksego, powiedział: "nie wiem nic o frakcjach w SLD". "W tej sprawie wszystko co miałem do powiedzenia, powiedziałem. Nie mogę codziennie komentować poszczególnych wypowiedzi polityków SLD na temat sytuacji w partii" - oświadczył premier w czwartek w Sejmie. Wiceszef SLD Andrzej Celiński odnosząc się do pomysłu o zmianie na stanowisku premiera, powiedział, że obecny rząd można oceniać jak się chce, ale "jest on w pewnym biegu, którego etapowym końcem jest wykorzystanie tych możliwości, jakie daje nam formalna, nie tylko polityczna akcesja do Unii Europejskiej". "W tym momencie awanturnictwo, zwłaszcza ze strony partii rządzącej, byłoby po prostu niewyobrażalną głupotą" - uważa Celiński. "Jeżeli mamy sytuację, w której ewentualna zmiana premiera nie jest możliwa w sposób przynajmniej jako tako bezpieczny do przeprowadzenia, to partia rządząca, która zaczęłaby opowiadać o takiej możliwości, po prostu by się ośmieszyła" - ocenił wiceszef SLD. Sierakowska przyznała, że w SLD pojawiają się głosy o zmianie premiera. "To wszystko jest spowodowane fatalnymi notowaniami. Bo jeżeli 90 proc. społeczeństwa mówi +nie+ - to stąd się pojawiają takie pytania i wypowiedzi takie, jak ta, której udzielił pan Józef Oleksy" - powiedziała w czwartek dziennikarzom. Sierakowska uważa jednak, że do 1 maja - czyli dnia wstąpienia Polski do UE - "żadnego kroku nie powinniśmy robić". Według niej, musimy zakończyć wszystkie rozmowy tak, żeby "wejść do Unii z podniesioną głową i załatwić problemy jeszcze niezałatwione". Po drodze - jak dodała - jest jeszcze program wicepremiera Jerzego Hausnera. "Od dobrych kilku miesięcy powtarzam, że lewicę stać na zmianę. To nieprawda, że potencjał lewicy kończy się tylko (...) na rządzie pana Leszka Millera. Lewica ma mnóstwo zdolnych ludzi, a poza tym nie tylko posłowie muszą być ministrami. W Polsce jest mnóstwo odpowiedzialnych, kompetentnych ludzi, którzy mogliby dać inną twarz" - uważa Sierakowska. Zdaniem szefa Kancelarii Premiera Marka Wagnera, jeśli chodzi o rząd, jakakolwiek zmiana przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, "byłaby zmianą ryzykowna, ze względu na proces dostosowań do członkostwa w UE". "Rząd ma przyjąć jeszcze osiem aktów dostosowujących prawo polski do europejskiego, ma pilnować spraw legislacyjnych w Sejmie" - powiedział Wagner PAP. Dzisiaj byłoby to zmienianie konia w trakcie przeprawy przez rzekę - ocenił.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 1 zł za pierwszy miesiąc
potem 79 zł
Zrób sobie prezent z okazji 25. urodzin „PB”! Czytaj najlepsze treści biznesowe w Polsce w promocyjnej cenie
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ