Politycy tylko grają pod publiczkę

Janusz Illukowicz
opublikowano: 17-09-2008, 00:00

Dobiega 50 lat mojej pracy na kierowniczych stanowiskach w przemyśle, handlu i usługach. Trzydzieści lat w socjalizmie i dwadzieścia w kapitaliźmie. Jest to swoista przepustka do próby oceny rzeczywistości gospodarczej.

Szok, a w pierwszym odruchu chęć użycia sformułowań obraźliwych, to reakcja na ocenę cytatu dnia pana wicemarszałka Putry w "PB" z 15 września br., który powiedział: "Do strefy euro można i trzeba wchodzić wtedy, kiedy jest się silnym państwem, kiedy obywatele są bogaci. Wtedy to jest rozwiązanie dobre. Tak to my możemy tylko i wyłącznie na tym stracić".

Na co mamy czekać? Aż urzędnicy i posłowie zniweczą resztki przedsiębiorczości Polaków. Urzędnicy — kontrując kolejne pakiety ministra Szejnfelda, a panowie posłowie — grając pod publiczkę takimi stwierdzeniami, jak cytat, o którym mowa. Nieszczęściem naszego społeczeństwa jest polska definicja polityka. W znakomitej większości to "gołodupiec" intelektualny i materialny "przyklejony" do kadencji i establishmentu partii, która jest tym klejem dla miernych, ale wiernych. Mądrzy, chcący służyć ojczyźnie i wiedzący, jak to robić, są groźni, bo nie mają nic wspólnego z dyscypliną partyjnego populizmu, dlatego ich się marginalizuje (pp. Zalewski, Dorn, Gomułka).

Jak zrobić, by o losach ojczyzny i jej obywateli w trakcie kadencji i ze skutkami na przyszłość decydowali współobywatele kompetentni i niezależni materialnie od diet i obrywek z biura poselskiego. Tworzyć warunki, by w społeczeństwie takowych było jak najwięcej. Wzorować się na postępowaniu społeczeństw, które tak jak my były w dołku (Irlandia, Hiszpania). Odciąć się od pustosłowia ludzi podobnych do autora cytatu.

Mogą to załatwić: prezydent niestarający się o reelekcję i premier rezygnujący z ambicji zostania prezydentem. Obaj przeświadczeni, że służą i będą służyli narodowi, nie pojmują, iż hasło to przesłania brutalna walka na populistyczne argumenty nieróbstwa, a w konsekwencji urawniłowki w miernocie intelektualnej i nędzy materialnej. Wyrażam opinię, która nie ma charakteru rozwiązań, ale ma uświadomić nam smutną rzeczywistość przed kolejnymi wyborami ludzi, a nie wiernych pretorian partii.

Z poważaniem,

Janusz Illukowicz,

Prokurent firmy Trax i Interabra w Łodzi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Illukowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu