Polityka coraz mocniej waży na euro

  • Marek Rogalski
02-10-2017, 12:01

Kluczowe informacje z rynków:

KOREA PÓŁNOCNA: „Zrobimy, co trzeba” napisał w niedzielę na Twitterze prezydent Donald Trump, sugerując też aby szef dyplomacji (Rex Tillerson) nie tracił czasu na dyskusje z Kim Dzong Unem. Wcześniej w sobotę Tillerson przyznał, że USA „sondują”, czy reżim jest zainteresowany rozmowami ws. programu nuklearnego. Tymczasem utrzymują się obawy, że Kim Dzong Un może być gotowy do kolejnej prowokacji w dniach 10-18 października.

USA: W czwartek prezydent Donald Trump, oraz szef Departamentu Skarbu Steven Mnuchin mieli spotkać się z Kevin’em Warsh’em, w celu omówienia jego kandydatury na stanowisko przyszłego szefa FED – podały źródła w piątek po południu. Poza tym w piątek poznaliśmy też dane nt. dochodów (0,2 proc. m/m), oraz wydatków (0,1 proc. m/m) gospodarstw domowych (we wrześniu wypadły zgodnie z oczekiwaniami0, oraz tzw. indeks wydatków PCE Core, który okazał się nieco niższy od prognoz i wyniósł 0,1 proc. m/m i 1,3 proc. r/r. Lepiej od oczekiwań wypadł za to tzw. indeks Chicago PMI, który wzrósł do poziomu 65,2 pkt. (najwyżej od czerwca). Poznaliśmy też indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan (we wrześniu 95,1 pkt. wobec szacowanych 95,3 pkt.).

USA/FED : Przemawiający w piątek „jastrzębi” Patrick Harker z oddziału FED w Filadelfii dał do zrozumienia, że poprze grudniową podwyżkę stóp, ale dodał jednocześnie, że obawy dotyczące zachowania się inflacji w dłuższym okresie, mogą stać się pretekstem za pauzą w podwyżkach. Zaznaczył jednak, że nie jest to jego bazowy scenariusz.

CHINY: Ludowy Bank Chin obniżył w weekend stopę rezerw obowiązkowych (RRR) dla części banków, które sprostały wcześniejszym wymaganiom odnośnie udzielania pożyczek dla małego biznesu, oraz sektora rolnego. Opublikowane zostały też dane PMI za wrzesień. Wyliczenia rządowe wskazały na poprawę odczytów – wskaźnik dla przemysłu wzrósł do 52,4 pkt. z 51,7 pkt., a dla usług do 55,4 pkt. z 53,4 pkt. Gorzej wypadł za to indeks liczony przez Caixin – wyliczenia dla przemysłu pokazały spadek PMI do 51 pkt. z 51,6 pkt.

JAPONIA: Pojawiły się spekulacje, jakoby rządząca LDP w swoim manifeście przed zaplanowanymi na 22 października przyspieszonymi wyborami do parlamentu, miała zobowiązać się do podniesienia stawki podatku od sprzedaży do 10 proc., tak jak planowano wcześniej. Poznaliśmy też odczyty indeksów Tankan, które w III kwartale wypadły nieźle – wskaźnik liczony dla przemysłu przyspieszył do 22 pkt. z 17 pkt., a dla usług pozostał na poziomie 23 pkt.

EUROSTREFA/ HISZPANIA: Mimo blokowania przez policję możliwości prac lokali wyborczych i zamieszek, aż 42 proc. Katalończyków oddało ważny głos w zorganizowanym przez regionalne władze referendum, z czego 90 proc. opowiedziało się za niepodległością. Przeliczone karty do głosowania nie obejmują tych, które zostały skonfiskowane przez policję. Lokalne władze nie wykluczyły, że na tej bazie ogłoszona zostanie deklaracja o niepodległości regionu.

EUROSTREFA: Opublikowany indeks PMI dla przemysłu za wrzesień wypadł ostatecznie nieco poniżej prognoz na poziomie 58,2 pkt., wynosząc 58,1 pkt. 

WIELKA BRYTANIA: Wrześniowy PMI dla przemysłu wypadł poniżej oczekiwanych 56,4 pkt. Spadek był głębszy sprowadzając dane do 55,9 pkt. z 56,9 pkt. w sierpniu.

Opinia: Sytuacja jest dość poważna – takie komentarze dominują dzisiaj w mediach, które opisują sytuację po referendum niepodległościowym w hiszpańskiej Katalonii. Czy władze regionu bazując zaledwie na 42 proc. frekwencji, która była „utrudniona” przez działania rządu centralnego, oraz zamieszki, zdecydują się na jednostronne ogłoszenie niepodległości i tym samym polityczne, gospodarcze i militarne oderwanie się od Madrytu? Decyzja będzie bardzo trudna i może mieć swoje szerokie reperkusje na rynkach finansowych. Niemniej od deklaracji do faktycznych działań droga może być paradoksalnie daleka, gdyż pozostaje jeszcze faza trudnych i męczących negocjacji obu stron, które mogą zakończyć się przyznaniem jeszcze większej autonomii dla tego regionu i tym samym „wyciszeniem” tematu. Chociaż raczej tylko na jakiś czas. Premier Mariano Rajoy i jego Partido Popular (Partia Ludowa) pozostają w konfiguracji mniejszościowej w krajowym parlamencie, co tym samym utrudnia prowadzenie „rzeczowych” rozmów na temat przyszłości Katalonii.

Największym ryzykiem dla rynków finansowych byłaby faktyczna próba secesji Katalonii od Hiszpanii, co wiązałoby się z rozpadem Hiszpanii jako kraju w obecnym kształcie, a także wyjściem nowego państwa ze struktur Unii Europejskiej, oraz strefy euro, jakkolwiek jest to obecnie trudne do wyobrażenia. Katalonia to najbogatszy, razem z Krajem Basków, region Hiszpanii. Pytanie, jak zachowaliby się też dalej Baskowie, oraz na ile secesja Katalonii nie stałaby się wzorem dla innych, europejskich mniejszości. Wzrosłoby ryzyko kolejnego kryzysu z rozpadem unii walutowej włącznie. Tymczasem Niemcy po ostatnich wyborach do Bundestagu, nie byliby już tak skłonni ratować finansowo kraje Południa – liberałowie z FDP, którzy najpewniej wspólnie z Zielonymi i chadekami Angeli Merkel, będą współtworzyć nowy rząd, według ostatnich deklaracji byli temu przeciwni.

Na wykresie koszyka BOSSA EUR widać, że pozostajemy w korekcie wcześniejszych zwyżek, ale ważne poziomy (jak hipoteczne górne ograniczenie kanału wzrostowego, które wcześniej wybiliśmy górą i teraz jest wsparciem, nie zostały naruszone. Tygodniowy MACD zaczyna jednak generować sygnał sprzedaży. Polityka może zaciążyć na notowaniach euro w kolejnych tygodniach, a wsparciem nie będą też sami przedstawiciele EBC, którzy wydają się być podzieleni w opiniach, co do przyszłości QE przed posiedzeniem Banku w końcu października.

Poprawiają się, za to perspektywy dla dolara, co dobrze widać też po wykresie koszyka FUSD. Mamy próbę złamania ważnego oporu, jakim jest dawne, dolne ograniczenie kanału spadkowego. Spekulacje o tym, że „jastrzębi” Kevin Warsh mógłby zostać szefem FED podbijają oczekiwania związane z podtrzymaniem 3 podwyżek stóp procentowych w 2018 r. Chociaż ta kwestia najpewniej będzie się jeszcze ważyć i pozostanie zależna od bieżących danych. O tym, że wątpliwości mają nawet zdeklarowani „jastrzębie” pokazuje chociażby piątkowa wypowiedź Patricka Harkera. Kalendarz w tym tygodniu będzie ważny dla dolara – dzisiaj mamy odczyt ISM dla przemysłu, w środę ADP i ISM dla usług, a w piątek dane Departamentu Pracy. Warto jednak pamiętać o tym, że odczyty mogą być zniekształcone przez wpływ huraganów, co może powodować pewną nerwowość rynku podczas ich publikacji. Poza tym mamy znów szereg wystąpień członków FED, w tym Janet Yellen w środę.

Na wykresie EUR/USD mamy dzisiaj mocną korektę zwyżek z końcówki ubiegłego tygodnia. Nie doszło jednak do wybicia dołka ze środy przy 1,1716. Niemniej nawet jego naruszenie wiele nie zmieni – kluczowa strefa wsparcia to cały rejon 1,1680-1,1715 i dopiero jej złamanie może dać mocniejsze, negatywne sygnały dla euro. Ryzyko dla takiego scenariusza jest jednak wyższe, niż kilka dni temu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polityka coraz mocniej waży na euro