Polityka i spadki w regionie wywołały przecenę na GPW

Piotr Kuczyński
23-04-2004, 00:00

W środę Alan Greenspan zasygnalizował, że podwyżka stóp będzie niezbędna, ale uspokoił nastroje na rynkach finansowych. Powiedział, że trwa ożywienie gospodarcze, któremu towarzyszy umiarkowana inflacja. To samo inwestorzy znaleźli w raporcie Fed zwanym Beżową Księgą. Analitycy twierdzą, że Fed podniesie stopy w sierpniu, ale tak naprawdę może podnieść wcześniej — wszystko będzie zależało od danych makro. Na rynku będzie panowała niepewność, a niepewność jest zabójcza dla rynków finansowych. Dlatego rentowność obligacji nie spadła, a indeksy zachowywały się niepewnie, generując odbicie niezbyt zachęcające do kupna akcji.

Indeksom pomagały wyniki Forda i Motoroli, ale spadający kurs United Technologies ściągał w dół DJIA — spółka zawiodła inwestorów, bo nie podniosła prognoz. Raportów było bardzo dużo, ale reakcje były nadal jednoznaczne — tylko wybitne wyniki i prognozy były nagradzane dużymi wzrostami. Realizację zysków wywołały jedynie wyniki lepsze od prognoz (np. Coca-Coli czy JP Morgan). Rynek był praktycznie bez kierunku i nie wydaje się, by to niezdecydowanie w najbliższym czasie znikło, chociaż wczoraj fala wyników i oczekiwanie na komunikaty Microsoft oraz Amazon.com mogły wywołać niewielki wzrost indeksów.

Wczoraj, po takiej sesji jak środowa w USA, inwestorzy w Eurolandzie nie mieli wyboru. Indeksy na początku sesji bez przekonania rosły, ale nie było to nic istotnego. Szybko zamieniło się w marazm. Nawet kolejne, dobre wyniki spółek z USA i słabe dane makro rynków nie ożywiły, chociaż pozytywne było to, że dane zostały zlekceważone. Dziś, po burzliwym tygodniu, najbardziej rozsądne byłoby po prostu uspokojenie nastrojów. Być może lekki wpływ na rynki będą miały wyniki Ericsson i International Paper oraz przeniesione z wczoraj nastroje po wynikach Microsoftu. Jeśli zaś chodzi o amerykańskie zamówienia na dobra trwałego użytku, to znowu mamy ten sam problem: bardzo dobre dane podniosą stopy procentowe i przygnębią inwestorów. Dla byków najlepsze byłyby dane neutralne.

Nasz rynek w czwartek dostał kolejną szansę, by wyjść z trendu bocznego. Wykorzystał ją, ale bykom to zdecydowanie nie mogło się spodobać. WIG20 krążył od sześciu sesji w trendzie horyzontalnym między 1827 a 1875 pkt. Można powiedzieć nawet, że tworzył flagę. Zazwyczaj z takiej flagi następuje wybicie górą, ale zwracało uwagę to, że wyraźnie rósł obrót, a często małe zmiany indeksów na dużym obrocie, na szczycie indeksów sygnalizują trwającą dystrybucję. Ale „często”, a nie „zawsze” i dlatego trzeba było czekać na sygnał. Warto zauważyć, że na WIG do wybicia w górę brakowało jedynie 0,2 proc., a ten właśnie indeks podczas całej hossy dawał zazwyczaj sygnał do wzrostów. Wczoraj jednak nie było widać poważnej obrony wsparcia, rynek ruszył na południe za węgierskim BUX (czeski PX-50 też wyraźnie spadał), a wyprzedaż była miejscami paniczna. Prawdopodobnie z rynku wychodził jakiś duży fundusz.

Bardzo słaba była nadal KGHM — miedź mocno spada na rynkach światowych — tak będzie i z innymi metalami w obawie przed spowolnieniem gospodarek na skutek podwyżek stóp. Ale słabe były i inne spółki z WIG20. W czasie sesji był moment szczególnie wart obserwowania — konferencja SdPl, podczas której partia miała ogłosić, czy poprze rząd Marka Belki. Pozytywna decyzja bardzo pomogłaby rynkowi. Jednak partia postanowiła nadal hamletyzować i decyzji do końca nie podjęła twierdząc, że chce wcześniejszych, sierpniowych wyborów. To nie mogło pomóc obozowi byków.

Nawet doskonałe dane o sprzedaży detalicznej zostały zupełnie zlekceważone. GPW zachowuje się jak rynek amerykański — im lepiej w gospodarce, tym gorzej na giełdzie. Przełamanie wsparcia i naruszenie linii trendu średnioterminowego każe spodziewać się dłuższej akumulacji, albo testu linii trendu głównego (1640 pkt).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polityka i spadki w regionie wywołały przecenę na GPW