Polityka sprawia, że złoty stacza się po równi pochyłej

Marek Nienałtowski, Krzysztof Rup
16-04-2004, 00:00

Początek czwartkowej sesji przyniósł kontynuację silnego osłabienia złotego. Cena dolara sięgnęła 4,0450 zł i była najwyższa od 5 listopada 2003 r. Cena euro wzrosła do 4,8315 zł, najwyższego poziomu od 8 marca. Odchylenie złotego od dawnego parytetu znalazło się powyżej 4,4 proc. po jego słabej stronie. Wyprzedaż naszej waluty została spowodowana zbiegiem wielu negatywnych czynników: napiętej sytuacji politycznej, możliwej obniżki przez S&P ratingu dla Polski oraz oddalającego się wejścia do strefy euro.

W dalszej części handlu spadki złotego wyhamowały, a potem nasza waluta odrobiła część poniesionych strat. W dół poszła zarówno cena dolara, jak i euro. Na rynku słownie interweniował minister finansów Andrzej Raczko. Oznajmił, że są szanse w 2005 r. na deficyt budżetowy niższy od zakładanych 38,8 mld zł. Lekko wzmocniła złotego zapowiedź PO o poparciu ustaw o świadczeniach przedemerytalnych i o KRUS. O godz. 15.55 dolar wyceniany był na 4,0140 zł, a euro na 4,7930 zł (odchylenie +3,70 proc.). Do piątkowego głosowania w Sejmie nad ustawami z planu Hausnera warto wstrzymać się z większymi transakcjami na rynku złotego. Przy nerwowej atmosferze politycznej trudno bowiem o rzetelną ocenę sytuacji.

Pierwsze godziny czwartkowego handlu na rynku międzynarodowym należały do euro. Inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków po ostatnich spadkach, a notowania wspólnej waluty zwyżkowały do 1,1990 USD. Jak się potem okazało, była to krótkoterminowa korekta. Kurs ponownie spadł w rejony 1,1900 USD, bo uczestnicy rynku spodziewali się kolejnej serii dobrych danych makro z USA. Inwestorów rozczarowała jednak informacja o dużo większej od spodziewanej liczbie podań o zasiłek dla bezrobotnych. Wpłynęło to negatywnie na notowania dolara, a kurs euro ponownie zwyżkował do 1,1950 USD. O godz. 15.55 euro wyceniane było na 1,1938 USD.

Wciąż nie widać trwałych podstaw ożywienia na amerykańskim rynku pracy. Przygasły więc nadzieje na rychłą podwyżkę stóp procentowych. Nie spodziewamy się jednak, by w najbliższym czasie notowania euro ponownie przeskoczyły 1,2000 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski, Krzysztof Rup

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polityka sprawia, że złoty stacza się po równi pochyłej