Polityka znów może wpłynąć na indeksy GPW

(Artur Szymański)
01-03-2005, 16:55

Wtorkowa sesja potwierdziła, że spadek cen większości akcji rozpoczęty w poniedziałek i kontynuowany następnego dnia należy oceniać tylko jako korektę, odpoczynek po przekroczeniu w piątek okrągłej granicy 2100 pkt na WIG20. Uwiarygodnia tę tezę ponowny spadek obrotów.

Wtorkowa sesja potwierdziła, że spadek cen większości akcji rozpoczęty w poniedziałek i kontynuowany następnego dnia należy oceniać tylko jako korektę, odpoczynek po przekroczeniu w piątek okrągłej granicy 2100 pkt na WIG20. Uwiarygodnia tę tezę ponowny spadek obrotów.

Najwięksi inwestorzy nie puścili ręki z pulsu, a wtorkowa obniżka indeksów wynikała z ich przyzwolenia. W środę decydujące znaczenie dla zachowania graczy będą miały wyniki skonsolidowane KGHM i PKN Orlen oraz zaanonsowane na czwartek „ważne oświadczenie polityczne”, które wygłosi Marek Belka.

Ewentualne przystąpienie premiera do Partii Demokratycznej skutkowałoby podaniem rządu do dymisji i przyspieszonymi wyborami. Należałoby się spodziewać, że miało to zgubny wpływ na nastroje inwestorów. Zwłaszcza zagranicznych, którzy spodziewali się spokojnej atmosfery politycznej sprzyjającej giełdowej spekulacji. Złoty osłabł po samej tylko zapowiedzi rzecznika rządu.

Wtorkowa sesja należała do ciekawych, zwłaszcza emocjonujący był jej początek. Ustawiło go zaskakujące obniżenie przez ING rekomendacji dla KGHM z „kupuj” do „sprzedaj” oraz znaczący spadek wyceny papierów z 34 zł do 24 zł. Przestraszyło to inwestorów, którzy na początku sesji przystąpili do wyprzedaży nie tylko akcji miedziowego kombinatu, ale również pozostałych blue chipów.

Piątkowa luka hossy została zamknięta już na otwarciu sesji, ale tak jak zapowiadałem w poprzednim komentarzu, skutecznym wsparciem okazała się luka z czwartku. Przecena wyhamowała przy jej ograniczeniu luki 2055-60 pkt skąd nastąpiło ponad 30-pkt odbicie. Na półmetku notowań straty zostały zniwelowane, ale do pokonania najniższego poziomu poniedziałkowej sesji trzeba było zebrać więcej sił.

Po około dwóch godzinach konsolidacji nastąpiło wybicie górą i na krótko WIG20 zawitał nawet ponad kreską. Zamknięcie miało miejsce na niewielkim 0,17-proc. minusie. Grunt jednak, że powyżej poziomu 2085 pkt. Na wykresie nie powstała luka bessy, a długi dolny cień świecy wskazuje na wyczerpujące się siły podaży. Na rynku terminowym gracze już szykują się na wzrosty. Kontrakty na WIG20 zachowały się dużo lepiej niż sam instrument bazowy. Na zamknięciu dodatnia baza wyniosła 9 pkt.

Najgorszy wpływ na indeks największych spółek miał KGHM, który na zamknięciu potaniał o 1,8 proc. TP i PKN, które mają największy wpływ na rynek powróciły w końcówce do poziomów z poprzedniej sesji, natomiast na 0,4-proc. plusie dzień zakończył PKO BP. Z mniejszych komponentów WIG20 słabo wypadł Computerland, który bardzo rozczarował wynikami. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polityka znów może wpłynąć na indeksy GPW