Polityka znowu znacznie zwiększyła podaż na GPW

Piotr Kuczyński
14-05-2004, 00:00

Wczoraj inwestorzy w USA nie bardzo wiedzieli, co robić. Dane makro znowu rynek zmroziły. Więcej niż prognozowano wzrosła inflacja na poziomie producenta (najwięcej od marca 2003 roku), ale inflacja bazowa była niewielka i zgodna z prognozami. Zazwyczaj rynek patrzy na inflacje bazową uznając energię i żywność za czynniki zbyt zmienne, żeby się nimi przejmować. Pytanie tylko, czy i tym razem powinno tak być. Skoro ceny ropy ciągle rosną, to przecież muszą przeniknąć i do innych produktów. Podając bardzo dobre wyniki Wal-Mart ostrzegł, że tak właśnie może się stać. Te dane spowodowały kontynuację przeceny na rynku obligacji i to mimo bardzo udanej aukcji 10-letnich obligacji. To pokazuje, że ten rynek przesadza w swoim pesymizmie, a to w końcu musi zaowocować potężną korektą.

Mocno spadła sprzedaż detaliczna, ale bez sprzedaży samochodów spadła nieznacznie. Rynek nie bardzo się przejął, ale powstaje pytanie, czy to nie jest początek trendu. Mniejszy kredyt konsumencki, spadek sprzedaży detalicznej... Nie najlepiej to wygląda. Gorsze od prognozy były dane o tygodniowej zmianie bezrobocia, ale to w tej chwili nie zaprząta uwagi inwestorów. W sumie można powiedzieć, że dane były kiepskie, ale nie beznadziejne. Cena ropy naftowej nadal rosła, co też nie mogło pozytywnie nastrajać inwestorów. Jedynym plusem były dobre wyniki Disneya oraz sieci sprzedaży Wal-Mart i Target. Po środowej sesji odwrotu wręcz niezbędna była wyraźna kontynuacja wzrostu, bo tylko wtedy można było zakładać, że rynek wypracował już lokalne dno. Jej brak praktycznie neguje sygnał kupna.

Dzisiaj sytuacja jest podobna do wczorajszej. Duży wzrost inflacji na poziomie konsumenta w USA inwestorów przestraszyłby, a umiarkowana inflacja powinna wywołać odbicie. Wydaje się jednak, że po wczorajszych danych ten raport nie będzie wydarzeniem. Wykorzystanie potencjału produkcyjnego i dynamika produkcji to znowu raporty, które mogą być interpretowane na dwa różne sposoby. Zakładam, że jeśli inflacja będzie mała, to dobre dane rynkowi pomogą. Gdyby niespodziewanie była duża, to dodatkowo zaszkodzą. Tak samo powinien podziałać wstępny odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan. U nas też powinniśmy się dowiedzieć, jaka była inflacja. W czasie sesji nie będzie to miało wielkiego znaczenia, bo raport dotrze na początku fixingu, ale w poniedziałek, gdyby inflacja mocno odbiegała w górę od prognoz, możemy mieć reakcję. Nie przypuszczam, żeby taki wpływ miały dane o bilansie płatniczym, ale rynek z przyjemnością widziałby nadal rosnący eksport.

A wczoraj nasz rynek już wcale nie przypominał tego ze środy. Właściwe od początku sesji indeksy osuwały się. Widać było, że znowu polityka ciąży na rynku, bo w Europie trwało odbicie, a jedynie nasz rynek mocno spadał. Praktycznie w trakcie sesji doszło do paniki. To pokazywało wyraźnie, że sprzedawali inwestorzy bojący się skutków nie uzyskania wotum zaufania przez rząd. We środę po prostu się wstrzymali na jedną sesję czekając aż odbije wyprzedany rynek. Dzisiaj najważniejsze będzie expose rządowe, a przede wszystkim głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki, ale po pierwsze odbędzie się ono wieczorem, a po drugie wydaje się, że wynik prawie na 100 proc. jest pewny — rząd wotum nie otrzyma. Teoretycznie do dzisiaj każdy, kto chciał, już akcje przed tym smutnym wydarzeniem sprzedał, ale niepewność i tak powinna panować na parkiecie. Wszyscy będą czekali. Najbardziej prawdopodobna jest sesja bez rozstrzygnięcia z małymi obrotami, ale jeśli na świecie będzie trwało odbicie, to przed końcem dnia już naprawdę nikt nie będzie akcji sprzedawał i na rynku zagości wzrost. A rynek nadal jest niezwykle wyprzedany i ma spory potencjał wzrostowy. Tyle tylko, że linia trendu na indeksie WIG też została naruszona i coraz bardziej oczywiste jest, że trwa fala A korekty całej rocznej hossy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polityka znowu znacznie zwiększyła podaż na GPW