Polmos Lublin działa w trudnej branży

Przemek Barankiewicz
25-01-2005, 00:00

Polmos Lublin(PL), z niespełna 6-proc. udziałem w rynku wódek, nie ma wyjścia: chcąc przetrwać w mocno konkurencyjnej i konsolidującej się branży, musi rosnąć. Pomóc ma w tym lutowa emisja 1,5 mln akcji, która towarzyszy podaży 1 mln akcji ze strony spółek Janusza Palikota. Prywatny inwestor po ofercie zatrzyma 38,2 proc. akcji i prawo do mianowania połowy rady nadzorczej firmy.

W tym roku na GPWchce zadebiutować kilku producentów alkoholi. To powinno ułatwić konsolidację rynku, której sprzyja prywatyzacja wytwórni. Giełdowi gracze lubią spółki cele przejęcia. Jednak PL widzi się raczej w roli drapieżnika. Na połknięcie Polmosu Białystok (interesująca byłaby zwłaszcza marka Absolwent) jest na razie za mały, ale Polmosy z Józefowa, Bielska-Białej, Szczecina czy stołeczny Koneser są w jego zasięgu. Główny cel przejęć sprowadza się do poszukiwania czystej wódki, która nadal stanowi 85 proc. całego rynku. PL chce przeznaczyć na to od 15 do 55 mln zł z emisji.

Interesujący jest pomysłprodukcji drinków (pochłonie 20 mln zł) — sprawdzony na Zachodzie i dający wysokie marże. Dodatkowe 20-30 mln zł zasili moce produkcyjne PL. Potrzebne 100 mln zł spółka zbierze z rynku, a zarząd może jeszcze wyemitować 1,5 mln akcji w ramach kapitału docelowego. O kredyty mogłoby być trudniej, bo PL ma już 52,7 mln zł długu w Banku BPH, zabezpieczonego na „zbiorze wszystkich rzeczy ruchomych oraz prawach wchodzących w skład przedsiębiorstwa”.

Branżajest silnie uzależniona od ustawodawców. Dwie trzecie raportowanych przychodów PL to akcyza, a jej zmiana może wstrząsnąć rynkiem. Ostatni wstrząs (w 2002 r.) był przyjemny, a spadek stawek, które wciąż pozostają wyższe niż w UE, zaowocował skurczeniem się szarej strefy, wzrostem sprzedaży i wpływów do budżetu. Nieco mniej korzystnie zmieniają się nawyki Polaków, którzy coraz chętniej sięgają po wino i piwo. PL chwali się, że segment wódek gatunkowych, zdominowany przez Żołądkową Gorzką, bije dynamikę rynku (+20 proc. w 2004 r.), ale jego jedyny znany produkt na tym nie zyskuje: 8-proc. wzrost sprzedaży Żołądkowej w 2004 r. to rezultat podwyższenia jej ceny. Nasila się konkurencja w postaci wódek zagranicznych i tańszych produktów krajowych (np. Balsam Pomorski).

Imponują prognozy PLna ten rok, ale ich założenia (brak niekorzystnych zmian w akcyzie, konsolidacji rynku, cenach surowców) tylko dowodzą nieprzewidywalności branży. Dlatego spółka musi rozwijać eksport (polski skrót w inicjałach firmy to wspaniałe wyzwanie dla działu marketingu). Na szczęście kierownictwo PL składa się z doświadczonych, choć drogich menedżerów. Drogo wygląda też sama oferta publiczna, która według prospektu ma kosztować aż 8 mln zł. Być może jej koszty obniży nieco zagadkowa zmiana oferującego. O atrak- cyjności oferty dużo więcej będzie można powiedzieć po publikacji przedziału cenowego w najbliższy poniedziałek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polmos Lublin działa w trudnej branży