Polscy eurodeputowani chcą rezolucji o bezpieczeństwie energetycznym

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-01-2006, 18:46

Polscy eurodeputowani z Platformy Obywatelskiej i PiS-u chcą, by Parlament Europejski przyjął rezolucję na temat bezpieczeństwa energetycznego w Europie - w reakcji na ostatni kryzys gazowy między Ukrainą a Rosją, który odczuło kilka państw "25".

Polscy eurodeputowani z Platformy Obywatelskiej i PiS-u chcą, by Parlament Europejski przyjął rezolucję na temat bezpieczeństwa energetycznego w Europie - w reakcji na ostatni kryzys gazowy między Ukrainą a Rosją, który odczuło kilka państw "25".

Rezolucją miałaby być przede wszystkim apelem o stworzenie unijnej polityki energetycznej. "Tak, by to Unia Europejska wzięła na siebie odpowiedzialność za negocjowanie z krajami trzecimi oraz bezpieczeństwo energetyczne każdego z krajów członkowskich" - tłumaczył w środę w Brukseli eurodeputowany PO Jerzy Buzek.

Posłowie Platformy przekonywali na konferencji prasowej, że pokazywane przez wszystkie telewizje europejskie zakręcanie przez Rosję 1 stycznia gazowego kurka unaoczniło realne zagrożenie. Stąd coraz większa otwartość ze strony różnych państw UE na wspólne podejście do kwestii bezpieczeństwa energetycznego. 

W swoim projekcie rezolucji eurodeputowani z PO wzywają do solidarności i dzielenia się w sytuacjach kryzysu rezerwami gazu przez kraje członkowskie. Chcą też, by kontrakty gazowe były jawne dla Komisji Europejskiej (teraz są tajne). Ponadto apelują, by Unia współpracowała w dziedzinie energetycznej, a zwłaszcza w dziedzinie infrastruktury z krajami sąsiednimi, w tym z Ukrainą.

"Ukraina musi dojść do cen rynkowych (za gaz), jeśli chce być niezależna od Rosji. Ale tego nie da się osiągnąć z dnia na dzień" - tłumaczył Buzek. Dlatego proponuje on, by Unia pomogła Ukrainie w spłatach za rosyjski gaz (np. w postaci pożyczek z Europejskiego Banku Inwestycyjnego). Tak, by Ukraina mogła utrzymać jako swoja własność gazociągi, które Rosja chciałaby przejąć w zamian za długi w spłatach za gaz.

Platforma Obywatelska przekonała do pomysłu rezolucji na temat bezpieczeństwa energetycznego frakcję, w której zasiada, czyli największą w PE chadecko-konserwatywną Europejską Partię Ludową.

Swoją rezolucję w tej sprawie przygotował też PiS w imieniu frakcji Unia na rzecz Europy Narodów. Projekt PiS potępia używanie zasobów energetycznych jako broni politycznej i wzywa do stworzenia mechanizmu solidarności, który pomoże uniknąć ewentualnych zagrożeń wobec krajów Europy.

Dopiero w czwartek na spotkaniu szefów frakcji politycznych PE (tzw. Konferencja Przewodniczących) zapadnie ostateczna decyzja, czy PE przyjmie rezolucję na najbliższej sesji w Strasburgu. Wówczas rozpoczną się prace na jej treścią.

Już teraz wiadomo jednak, że w Strasburgu odbędzie się debata z udziałem Komisji Europejskiej, na temat bezpieczeństwa energetycznego, a także budowy gazociągu niemiecko-rosyjskiego po dnie Morza Bałtyckiego, który wywołał w Polsce i krajach bałtyckich ogromne kontrowersje.

Inga Czerny

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane