Polscy kierowcy są skłonni do jazdy po alkoholu

Długi majowy weekend. Odpoczynek, grill i… alkohol. Potem powrót do domu. Samochodem. Uwaga! Trudno ocenić, kiedy można wsiąść za kierownicę — nie potrafi tego aż 30 proc. polskich kierowców

Zbadania przeprowadzonego na zlecenie AlcoSense Laboratories wynika, że co trzeci kierowca w Polsce wsiadłby za kierownicę wcześniej, niż powinien, błędnie szacując czas potrzebny na powrót do stanu trzeźwości. Podobny odsetek przyznaje, że mógł kiedyś prowadzić samochód pod wpływem alkoholu.

PORANNA ŁAPANKA:
Zobacz więcej

PORANNA ŁAPANKA:

Mało który kierowca przejmuje się „syndromem dnia następnego”. Tymczasem najwięcej „łapanych” na jeździe pod wpływem alkoholu to osoby, które „piły wczoraj”. Fot. Tomasz Adamowicz/Forum

Trzech na dziesięciu polskich kierowców przyznaje, że prowadziło — świadomie lub nieświadomie — samochód, mając we krwi powyżej 0,2 promila alkoholu. Od tego progu prowadzenie pojazdu w Polsce jest wykroczeniem. Najczęściej do takiej sytuacji przyznawali się kierowcy z województwa opolskiego (43 proc.), zaś najrzadziej kierowcy z województwa zachodniopomorskiego (10 proc.). Pytani o powody wystąpienia takiej sytuacji, ankietowani najczęściej wskazywali nieświadomość swojego faktycznego stanu trzeźwości, brak innego kierowcy, który mógłby ich podwieźć, oraz prowadzenie pojazdu na krótkim dystansie. Niepokojąca jest postawa młodych kierowców (staż krótszy niż dwa lata), którzy najczęściej wyjaśniali, że swoją potencjalną nietrzeźwością po prostu się nie przejmują.

Chociaż to sprawa bardzo indywidualna, przyjmuje się, że przeciętna osoba po wypiciu pięciu piw (półlitrowych z 5-procentową zawartością alkoholu) między godziną 21 a 23 będzie całkowicie trzeźwa dopiero po godzinie 10 rano następnego dnia. Po przeczytaniu tej informacji ponad 30 proc. ankietowanych zadeklarowało, że byłoby gotowe prowadzić pojazd przed 10, 22 proc. wsiadłoby za kierownicę nawet przed 9, a o tej godzinie przekroczenie dopuszczalnego limitu zawartości alkoholu jest pewne.

Co trzeci biorący udział w badaniu kierowca wsiadłby za kółko w mniej niż dwie godziny od wypicia jednego piwa. Oznacza to, że mógłby prowadzić samochód, mając zawartość alkoholu we krwi w stężeniu przekraczającym dozwolony przez prawo limit. Z badania wynika również, że im kierowca jest młodszy, tym większe jest prawdopodobieństwo, że przeszacuje możliwości swojego organizmu. Zbyt wcześnie po wypiciu jednego piwa prowadziłoby samochód aż 37 proc. najmłodszych kierowców (18-29 lat). W najstarszej grupie wiekowej (powyżej 60 lat) odsetek ten wynosi 21 proc.

Ponadto 35 proc. wszystkich kierowców nie wyklucza, że pojechałoby jako pasażer z zaufanym kierowcą, który przed chwilą wypił jedno piwo. Poza świadomym sprowadzaniem niebezpieczeństwa na innych i siebie tacy kierowcy mierzą się również z wysokim prawdopodobieństwem kontroli. Z oficjalnych danych polskiej policji wynika, że w 2017 r. dokonano 17,8 mln kontroli trzeźwości. Z badania AlcoSense Laboratories wynika, że 84 proc. kierowców przechodziło w ostatnim roku taką kontrolę przynajmniej raz, a 70 proc. było poddanych przynajmniej raz w życiu takiemu badaniu w godzinach między 6 a 12.

Przypominamy, że prowadzenie auta w Polsce z zawartością alkoholu między 0,2 a 0,5 promila to wykroczenie zagrożone grzywną do 5 tys. zł lub aresztem do 30 dni. Sąd odbierze też uprawnienia do kierowania pojazdami na okres od 6 miesięcy do 2 lat. Prowadzenie samochodu z zawartością alkoholu we krwi wyższą niż 0,5 promila to już przestępstwo. To nie tylko znacznie większe konsekwencje finansowe, ale także niebezpieczeństwo ograniczenia lub pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy nawet na 10 lat.

Poważne konsekwencje prawne, moralne i ogromne ryzyko wydaje się nie mobilizować kierowców. Tylko 14 proc. z nich deklaruje, że przeprowadza samokontrolę stanu trzeźwości przy użyciu alkomatu (prywatnego lub udostępnionego przez policję) w każdej sytuacji, gdy spożywało alkohol dzień wcześniej. Odsetek ten jest wyraźnie większy u kierowców, którzy prowadzą samochód w związku z wykonywaną pracą — wyniósł on 26 proc. Niemal co czwarty kierowca (23 proc.) nigdy nie bada się alkomatem kolejnego dnia rano po spożyciu alkoholu poprzedniego wieczora. Najczęstszym wytłumaczeniem jest pewność co do własnego stanu trzeźwości bez konieczności badania. Prawie połowa respondentów (48 proc.) stwierdziła, że nie bada się alkomatem, ponieważ nigdy nie prowadzi rano, dzień po spożyciu alkoholu.

Przypominamy, że jazda po mocno zakrapianej imprezie jest niebezpieczna również wtedy, gdy alkoholu we krwi już nie ma. Kac, czyli ból i zawroty głowy, pragnienie i osłabienie, bywa równie groźny za kierownicą jak sam alkohol.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Polscy kierowcy są skłonni do jazdy po alkoholu