Polscy piłkarze w bojowych nastrojach

(Paweł Kubisiak)
13-06-2006, 20:24

Nie mamy nic do stracenia, musimy pokazać charakter - takimi między innymi stwierdzeniami polscy piłkarze starali się przekonać, że wypadną lepiej niż w spotkaniu z Ekwadorem.

Nie mamy nic do stracenia, musimy pokazać charakter, wszystko co najgorsze już za nami - takimi między innymi stwierdzeniami polscy piłkarze starali się przekonać, że w środowym meczu mistrzostw świata z Niemcami zaprezentują się lepiej niż w przegranym spotkaniu z Ekwadorem (0:2).

"Cztery lata temu w Korei Płd. byliśmy w podobnej sytuacji - powiedział podczas konferencji prasowej Michał Żewłakow. - I wtedy bojaźń, strach i obawa przed silną drużyną Portugalii okazały się silniejsze od nas. Teraz musimy pokazać charakter i udowodnić wszystkim, że stać nas na dobrą, skuteczną grę".

"Pierwszy mecz na mundialu przerósł niektórych z nas. To wielkie wydarzenia dla każdego piłkarza, nie wszyscy poradzili sobie ze stresem, z presją. Jednak wszystko co najgorsze już za nami. Teraz może być tylko lepiej" - dodał polski obrońca.

Jego zdaniem, w meczu z Niemcami najważniejsze będą ambicja i determinacja. "Przez kilka dni dzielące nas od pierwszego spotkania nie można poprawić kondycji czy umiejętności. Bazą musi być waleczność i silna psychika. Każdy musi zostawić na boisku nie 100, a 120 procent sił. Jeśli do tego dodamy nasze umiejętności, to stać nas na dobry wynik" - podkreślił Michał Żewłakow.

"Musimy skupić się na grze, na walce, a nie myśleć o punktach, o zwycięstwie. Grać, a nie myśleć - to nasze motto" -zakończył.

"Wiadomo, że po porażce z Ekwadorem nie tryskamy optymizmem - zaznaczył Jacek Bąk. - Ale też nie boimy się Niemców. Musimy jednak zagrać inaczej niż na inaugurację. Z większym zaangażowaniem, z większym sercem, do tego mądrze taktycznie i bardziej ofensywnie. Rywale słabiej prezentują się w obronie niż w ataku i w tym będziemy szukać naszej szansy. Zagramy o trzy punkty, bo jeden nic nam nie da".

"Śmieją się z nas w gazetach, ale w środę pokażemy swoją wartość. Zrobimy wszystko, by powtórki sprzed czterech lat nie było" - podkreślił najbardziej doświadczony z reprezentantów Polski.

"Cieszy mnie to zacietrzewienie piłkarzy - ocenił selekcjoner Paweł Janas. - Mam nadzieję, że równie odważnie jak za stołem zaprezentują się w środę na boisku".

"Największą naszą bolączką jest w tym roku skuteczność. Strzelamy mało bramek, słabiej prezentujemy się w ataku. Mam nadzieję, że w spotkaniu z Niemcami będzie lepiej pod tym względem. Nie wygraliśmy żadnego z dotychczasowych 14 meczów z Niemcami, ale najwyższa pora to zmienić" - powiedział szkoleniowiec.

"Proszę kibiców, by dopingowali nas równie gorąco, jak w Gelsenkirchen. Przeprosiliśmy ich już słownie, w środę zatrzemy złe wrażenie dobrą grą i postaramy się wygrać" - zakończył Paweł Janas.

Wieczorem polscy piłkarze zapoznali się z murawą stadionu w Gelsenkirchen, na którym zagrają z Niemcami. Przed nimi krótki trening odbyli podopieczni Juergena Klinsmanna. Ostatnią noc przed meczem "biało-czerwoni" spędzą w Bochum.

Spotkanie Niemcy - Polska rozpocznie się w Dortmundzie w środę o godz. 21.00.

Paweł Puchalski (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Polscy piłkarze w bojowych nastrojach