Polska branża targowa się umacnia

opublikowano: 04-02-2018, 22:00

Rynek powierzchni wystawienniczej najszybciej rozwija się w Azji i Ameryce Południowej. Ale przez sześć ostatnich lat to Polska zanotowała największy wzrost podaży centrów targowych

Z najnowszego raportu Światowego Stowarzyszenia Przemysłu Targowego (UFI) z Paryża wynika, że powierzchnia wystawiennicza na całym świecie zwiększyła się w latach 2011-2017 o 7,7 proc. i wynosi 35 mln mkw. W Polsce wzrost wyniósł aż 72 proc. i mamy około 450 tys. mkw. pod targi. Taka podaż daje 11. miejsce w Europie i 16. na świecie.

WSPÓŁCZESNY TREND: Dziś nie buduje się już centrów targowych w centrum, obok dworca kolejowego. 100 lat temu był taki trend, ale teraz najlepsze ośrodki powstają obok wielkich miast, ale są z nimi świetnie skomunikowane.
Zobacz więcej

WSPÓŁCZESNY TREND: Dziś nie buduje się już centrów targowych w centrum, obok dworca kolejowego. 100 lat temu był taki trend, ale teraz najlepsze ośrodki powstają obok wielkich miast, ale są z nimi świetnie skomunikowane. Fot. ARC

— Wyprzedzamy już takich światowych gigantów, jak Japonia, Indie czy Korea Południowa — podkreśla Tomasz Szypuła, prezes Ptak Warsaw Expo.

Jak dodaje Wioleta Wojtczak z działu badań i analiz w firmie Savills, niemal każde duże polskie miasto ma co najmniej kilka obiektów pozwalających na organizowanie różnych konferencji lub targów branżowych. A co najmniej jeden z nich umożliwia organizację największych imprez wystawienniczych z dużą liczbą stoisk i odwiedzających, których wciąż przybywa.

W różnej skali

Według firmy Savills, rynek targowo-wystawienniczy w Polsce jest bardzo zróżnicowany. Obejmuje wiele wydarzeń o mniejszej skali, odbywających się zwykle w hotelowych salach konferencyjnych i wystandaryzowanych stoisk, ale również duże, często kilkudniowe imprezy, na których stoiska buduje się od podstaw na potrzeby wydarzenia.

— Przy organizacji imprez o mniejszej skali wykorzystuje się też inne, multifunkcjonalne obiekty, w których organizacja targów czy konferencji nie jest główną funkcją. Należą do nich obiekty sportowo-widowiskowe, np. hala Torwar w Warszawie, i aule uczelni. W ostatnich latach szczególnie zarządcy stadionów są bardzo aktywni, rozbudowując ofertę targową, która zapewnia dodatkowe wpływy do budżetu obiektu, którego główne źródło dochodu ma zwykle charakter sezonowy. Dobrymi przykładami są obfitujący w takie wydarzenia stołeczny stadion PGE Narodowy i Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego — opowiada Wioleta Wojtczak. W przypadku imprez konferencyjnych, przeznaczonych dla kilkuset osób, dostępnych obiektów jest o wiele więcej.

— Często organizatorzy takich wydarzeń decydują się na niestandardowe lokalizacje, których unikalne cechy, na przykład architektura, same w sobie przyciągają. Przykładem takiego obiektu jest postindustrialne centrum Soho Factory w Warszawie — mówi Wioleta Wojtczak. Tomasz Szypuła wskazuje jednak, że ciągle brakuje w Polsce nowoczesnych ośrodków targowych w sąsiedztwie transkontynentalnego lotniska, autostrady itp. w połączeniu z zapleczem hotelowym, gastronomicznym i rozrywkowym wielkiej aglomeracji. A że segment powierzchni targowych, ściśle powiązany z koniunkturą i potrzebą aktywnego zarządzania obiektami, wymyka się długoterminowemu prognozowaniu zysków z eksploatacji, więc fundusze na rynku inwestycyjnym w zasadzie się nimi nie interesują. Wioleta Wojtczak wskazuje, że jedyną transakcją inwestycyjną w ostatnim czasie był zakup centrum handlowego Maximus w podwarszawskim Nadarzynie przez Antoniego Ptaka i zmiana charakteru obiektu. Dziś Ptak Warsaw Expo jest największym polskim centrum wystawienniczo-targowym. Ma 143 tysięcy mkw. w sześciu halach, co daje mu 19. miejsce w Europie.

Z odpowiednim zapleczem

Z danych Polskiej Izby Przemysłu Targowego (PIPT) wynika, że liczba organizowanychu nas targów w ostatnich latach stale rośnie, ale bardzo powoli. W 2009 r. odbyło się 206 imprez targowych, a w 2016 r. było ich 211. Przyciągają jednak coraz więcej odwiedzających, a wystawcy zajmują coraz więcej powierzchni. Statystyki PIPT pokazują, że wynajęta powierzchnia wzrosła przez ten czas o 45 proc., czyli z niecałych 577 tys. mkw. do ponad 838 tys. mkw. Aż o 67 proc. wzrosła zaś liczba odwiedzających — do około 1,5 mln osób w 2016 r. Jednocześnie w ostatnich latach całkowicie zmieniła się infrastruktura techniczna centrów wystawienniczo-targowych. Klimatyzacja i dostęp do internetu są standardem nowoczesnych ośrodków.

— Cechy dobrej hali targowej to również m.in. efektywność powierzchni, czyli na przykład brak słupów, co pozwala na urządzanie stoisk obok siebie, i wysoko strop, co umożliwia zabudowę w górę stoisk i ewentualnej głównej sceny i ekranu. Bardzo ważna jest również przepustowość — możliwośćsprawnego wpuszczenia i wypuszczenia wielu osób, o czym decyduje między innymi wielkość i liczba wejść, kas i szatni. Wiąże się to z bezpieczeństwem obiektu i umożliwia na przykład szybką ewakuację w razie zagrożenia — opowiada Wioleta Wojtczak.

Zapewnienie bezpieczeństwa imprez masowych od zawsze było — jej zdaniem — traktowane priorytetowo przez właścicieli hal i organizatorów wydarzeń, ale ostatnio jeszcze zaostrzono związane z tym procedury. O sukcesie obiektu targowego decyduje jednak przede wszystkim lokalizacja.

— W 2014 r. pozyskaliśmy obiekty po byłym wielkim centrum handlowym w rewelacyjnym miejscu, które dla większości światowych targów jest nieosiągalne — dziesięć minut jazdy autostradą do lotniska i 15-17 minut do centrum Warszawy, dzięki czemu mamy zaplecze hotelowe, gastronomiczne, usługowe i rozrywkowe stolicy. Takie położenie mają tylko najlepsze ośrodki na świecie. Nie buduje się już centrów targowych w centrum, obok dworca kolejowego. 100 lat temu był taki trend, bo wszędzie podróżowało się na szynach. Teraz najlepsze ośrodki powstają obok wielkich miast, ale są świetnie skomunikowane, tak jak Ptak Warsaw Expo — blisko lotniska posiadającego połączenia międzykontynentalne — zachwala Tomasz Szypuła.

Według firmy Savills, jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Polsce są Międzynarodowe Targi Poznańskie (16 hal, 110 tys. mkw.), których historia sięga lat 20. XX wieku. Ich głównym atutem jest nie tylko wielkość, ale również właśnie sąsiedztwo dworca Poznań Główny.

— Co ciekawe, tak mocną pozycję na rynku targowym w Polsce obiekt ten zyskał, pomimo że nie znajduje się w stolicy, gdzie mogłoby mieć miejsce teoretycznie najwięcej takich wydarzeń — zauważa Wioleta Wojtczak.

72 proc. O tyle zwiększyła się powierzchnia targowa w Polsce w latach 2011-17.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Polska branża targowa się umacnia