Produkcja w pełni zautomatyzowana

Z nowym inwestorem spółka elPLC będzie pracować nad rozszerzeniem działalności. Chce też rozbudować autorskiego robota

Tarnowska spółka elPLC, dostawca nowoczesnych maszyn, linii technologicznych i zautomatyzowanych rozwiązań produkcyjnych, działający głównie dla sektora motoryzacyjnego, planuje intensywny rozwój. Montowany przez nią sprzęt już teraz pracuje m.in. na Słowacji, w Bułgarii, we Francji, Hiszpanii, a także w Rosji, Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Tajlandii, Chinach oraz Indiach. Odbiorcami są natomiast takie firmy, jak BorgWarner, Delphi, BWI, a pośrednio także Tesla czy Valeo. Po 10 latach działalności spółka zdecydowała się nawiązać współpracę z inwestorem. W transakcji o wartości 20 mln zł wziął udział fundusz Tar Heel Capital, stając się właścicielem 60 proc. udziałów. Co go skłoniło? Automatyzacja, która będzie przyszłością produkcji.

Zobacz więcej

Z ROBOTEM W PRACY: Robert Tomasiewicz, prezes spółki elPLC, tworzącej zautomatyzowane linie produkcyjne, przekonuje, że przemysł nie może uciec od robotyzacji. A nowoczesne maszyny mogą stać się antidotum na braki kadrowe w niektórych branżach. MACIEJ GOCLON

Maszyna zamiast człowieka

Zdaniem Roberta Tomasiewicza, prezesa spółki elPLC, laureata rankingu „PB” Gazele Biznesu, robotyka będzie w najbliższych latach bardzo mocno rozwijana, a maszyny zaczną wykonywać zadania, które z punktu widzenia operatorów sprzętu są mało ergonomiczne. Obecnie roboty są wmontowywane niemal w każdej linii produkcyjnej.

— W branży motoryzacyjnej mamy do czynienia z ogromnymi brakami kadrowymi, które ograniczają możliwości produkcyjne.Robotyzacja zwiększa wydajność i produktywność, może być więc antidotum na braki kadrowe. Zrobotyzowana linia montażowa może zastąpić w pracy nawet kilkadziesiąt osób — dodaje Andrzej Różycki, partner zarządzający funduszu Tar Heel Capital.

Dla przykładu: niedawno firma na powierzchni 25 mkw. zaprojektowała całkowicie automatyczną linię produkcyjną, wykorzystującą robota i obsługiwaną przez jednego operatora, donoszącego komponenty do wibropodajników. W tym przypadku pierwotna powierzchnia półautomatycznej linii montażowej została zredukowana o 40 mkw., a nowe maszyny zastąpiły pracę czterech osób.

— Inwestycja w tego typu rozwiązanie zwraca się przedsiębiorcy w 2-4 lata. Zaznaczmy przy tym, że operatorzy nie są zwalniani z pracy, podnoszone są natomiast ich kwalifikacje i zmianie ulega rodzaj ich pracy. Zamiast samemu wykonywać wcześniejsze zadania, kontrolują prawidłowe działanie maszyn — mówi Robert Tomasiewicz.

Z autorską konstrukcją

Firma elPLC rok temu stworzyła też własnego sześcioosiowego robota. Posiłkowała się przy tym funduszami unijnymi. Finansowanie zostało pozyskane z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego

. — Robot został zbudowany z karbonu połączonego z aluminium. Dzięki temu jest bardzo lekki i pracuje z dużo większą dynamiką niż maszyny dostępne na rynku — zapewnia Robert Tomasiewicz.

Maszyna jest wynikiem dwuletnich prac badawczo-rozwojowych. Gotowy jest już prototyp uniwersalnego robota przemysłowego — Unirobota. Jak twierdzą jego konstruktorzy, sprawdzić może się w wielu branżach, np. w farmaceutycznej. Posiada umiejętność chwytania przedmiotów, przenoszenia ich, wkręcania konkretnych elementów, montowania czy pakowania produktów.

— Jego przewagą nad dostępnymi obecnie robotami jest przede wszystkim lekkość. Waży mniej niż 60 kg, przy czym zasięg i udźwig ma takie same jak inne tego typu roboty — na jednym metrze podnosi do pięciu kilogramów — zapewnia Robert Tomasiewicz. Projekt będzie rozwijany wspólnie z trzema zagranicznymi firmami — słowackimi i niemiecką. Konstruktorzy zamierzają pójść o krok dalej i na bazie swojego urządzenia opracować Cobota, czyli robota współpracującego z operatorem na jednym stanowisku.

— Gdy człowiek podchodzi do takiej maszyny zbyt blisko, Cobot zwalnia pracę lub się zatrzymuje. Gwarantuje to bezpieczeństwo współpracy człowieka z maszyną. Klasyczne roboty produkcyjne poruszają się szybko i działają z dużą siłą. Nieuważne podejście do nich może spowodować wypadek — wyjaśnia Robert Tomasiewicz.

Inwestycje w innowacje

Produkcja Unirobota to dodatkowa działalność firmy. Obecnie elPLC koncentruje się przede wszystkim na wykonawstwie linii produkcyjnych. Inwestycja Tar Heel Capital ma przyspieszyć jej rozwój. Najbliższy krok: jeszcze w styczniu spółka przeniesie się do nowej siedziby (zlokalizowanej również w Tarnowie).

— Dostrzegamy duże szanse rozwoju elPLC na rynku motoryzacyjnym, zwłaszcza w kontekście jej autorskich rozwiązań, które może sprzedawać na cały świat. A fundusz Tar Heel Capital od ponad 20 lat inwestuje w polskie firmy o ponadprzeciętnym potencjale wzrostu. Zrealizowaliśmy w Polsce ponad 20 projektów, specjalizujemy się w inwestycjach o wielkości od 10 do 100 mln zł. Od firm, w które inwestujemy, oczekujemy kilkukrotnego wzrostu skali działalności w ciągu 3-7 lat — zaznacza Andrzej Różycki.

W portfelu Tar Heel Capital znajdują się m.in. LiveChat Software (dostawca oprogramowania do komunikacji w internecie), firma Rockfin (producent specjalistycznych maszyn dla przemysłu energetycznego i wydobywczego) czy Tomma Diagnostyka Obrazowa, czyli sieć ośrodków diagnostyki obrazowej — rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej.

— Od 2017 r. uruchomiliśmy dodatkowo Tar Heel Capital Globalnej Innowacji FIZ. Fundusz będzie inwestował w innowacyjne spółki na globalnych rynkach. Na ten cel przeznaczyliśmy jako założyciele 30 mln zł, a w styczniu przeprowadzimy pierwszą emisję certyfikatów skierowaną do zewnętrznych inwestorów — zapowiada Andrzej Różycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Produkcja w pełni zautomatyzowana