Polska giełda rosła, czekając na komunikat Fed

Piotr Kuczyński
17-09-2003, 00:00

Na giełdach amerykańskich w poniedziałek nie utrwaliły się bycze nastroje z piątku. Teoretycznie to potwierdza moją tezę zakładającą, że piątkowy zwrot był tylko pułapką. Niestety, nie jest to takie proste. Sesję zaburzyły informacje o zbliżającym się do Wschodniego Wybrzeża huraganie Isabel, który ma uderzyć około czwartku. I nie traktujmy tego jako wygodnego pretekstu uzasadniającego brak zdecydowanego popytu. To jest pierwszy od 1989 roku huragan kategorii 4. Wtedy podobny huragan dokonał zniszczeń na sumę 7 mld USD. Nic dziwnego, że spadały kursy towarzystw ubezpieczeniowych. Inne branże też mogą ucierpieć.

Sytuację skomplikowały dane makro. Bardzo dobry odczyt indeksu Fed z Nowego Jorku ucieszył inwestorów — gospodarka w tym regionie wzmacnia się. Poza tym spadły zapasy w firmach produkcyjnych. Kurczące się zapasów świadczą o tym, że sprzedaż rośnie, a producenci będą musieli uzupełnić stany magazynowe, więc wzrośnie produkcja. Nieznacznie wzrosła produkcja przemysłowa, ale dane z poprzedniego miesiąca podniesiono o 0,2 pkt proc.

Jednak problem w tym, że nadal bardzo słabo wykorzystywany jest amerykański potencjał produkcyjny USA. Mało tego. W ostatnim miesiącu to wykorzystanie spadło o 0,1 pkt proc. Trudno było w takich warunkach wymagać cudów, a koniec sesji i tak był niezły. Problemem jest to, że inwestorzy mogą wystraszyć się huraganu, a to może zepchnąć indeksy i doprowadzić do powstania sygnału sprzedaży.

Na wczorajsze sesje na świecie miało wpływ oczekiwanie na komunikat amerykańskiego banku centralnego (Fed) po posiedzeniu władz monetarnych. Rynki szukały w nim wszelkich wzmianek o ożywieniu gospodarczym i deflacji. Fed z pewnością chciał pomóc inwestorom, ale jak uczy doświadczenie, oni nie zawsze to tak odbierają. Gracze w Eurolandzie starali się zbytnio nie ryzykować, ale indeksy rosły przede wszystkim dzięki bardzo dobrym niemieckim danym makro.

Dziś najważniejsze będą podawane przed sesją wyniki kwartalne sieci sprzedaży detalicznej z USA (Best Buy i Circuit City Stores). To są kolejne po Oracle raporty znaczących dla rynków spółek. Rozpoczynają one sezon wyników i ostrzeżeń, więc inwestorzy potraktują je poważnie. Dane z rynku nieruchomości USA nie będą miały dużego wpływu na giełdy, o ile nie pokażą naprawdę znacznego pogorszenia koniunktury.

Polski rynek wykorzystał to, że obrót tak bardzo spadł na początku tygodnia. Indeksy mocno rosły, do czego najbardziej przyczyniły się banki i spółki z TechWIG-u. W ten sposób obroniła się linia trendu wzrostowego na WIG. Dzisiaj, o ile Fed nie wystraszył inwestorów amerykańskich, może rozpocząć się gra pod dane o dynamice produkcji przemysłowej. Do wczoraj na naszej giełdzie inwestorom brakowało zdecydowania. Wiadomo, że linia trendu na WIG jest tuż-tuż, a rynek jest wyprzedany, ale z drugiej strony nie było żadnego poważnego impulsu pro- wzrostowego. Wczoraj był nim poniedziałkowy zanik podaży, a dzisiaj z kolei dane o produkcji mogą być takim impulsem.

Indeksem WIG mało kto się przejmuje, ale ja uważam, że jest bardziej techniczny niż WIG20. Jednak WIG20 też był blisko szybszej linii trendu wzrostowego. To było wręcz idealne miejsce do rozpoczęcia korekty spadków. Brak ataku popytu w okolicy linii trendu odebrałbym bardzo negatywnie, ale fundusze, na szczęście dla byków, wykorzystały okazję. W ten sposób zapewne zaczęła się fala B korekty. Piszę zapewne, bo na początku bardzo trudno odróżnić tę falę od zwykłego, jednosesyjnego odbicia. Jeśli to jest fala B, to w optymalnym układzie zakończy się w okolicach 1600 pkt i znowu rynek powinien zacząć się osuwać. Z pewnością będzie gwałtowna, a obrót będzie mniejszy niż podczas poprzednich wzrostów. To faza gry dla bardzo szybkich inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polska giełda rosła, czekając na komunikat Fed